REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Alior Bank wyróżniony tytułem Najlepszego Miejsca Pracy 2009

2009-05-27 12:30
publikacja
2009-05-27 12:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Alior Bank znalazł się w pierwszej trójce firm wyróżnionych w polskiej edycji „Rankingu Najlepszych Miejsc Pracy”, prezentującego przedsiębiorstwa cieszące się największym zaufaniem wśród pracowników. 
26 maja 2009 roku odbyła się Gala „Najlepszych Miejsc Pracy Polska, 2009” zorganizowana przez Great Place to Work Institute, na której zaprezentowano wyniki pierwszej polskiej edycji „Rankingu Najlepszych Miejsc Pracy”. Ranking oparty jest na dwuetapowym procesie pozyskiwania informacji  o przedsiębiorstwach oraz wykorzystuje ponad 20-letnie doświadczenie metodologiczne GPTW Institute. 

W rankingu umieszczane są firmy, które uzyskały najwyższe noty w oparciu o dane uzyskane w badaniu Trust Index ® (ankieta pracownicza) oraz Culture Audit ® (audyt zewnętrzny). Najważniejszymi kryteriami oceny są zaufanie oraz szacunek jakimi pracownicy darzą swojego pracodawcę.

„To dla nas bardzo znaczące wyróżnienie. Trzecie miejsce w rankingu jest efektem zaufania jakim Alior Bank cieszy się wśród swoich pracowników” - powiedział Zbigniew Płuciennik, Dyrektor Departamentu Zarządzania Personelem w Alior Banku, reprezentujący Bank na gali ogłoszenia wyników rankingu. „To kolejne osiągnięcie, które potwierdza, że nasze starania na rzecz jakości pracy w Alior Banku są doceniane nie tylko przez klientów ale i pracowników. Wyróżnienie jest tym bardziej znaczące, że byliśmy jedynym bankiem w gronie laureatów”. – dodaje.

Alior Bank jest bankiem uniwersalnym, obsługującym wszystkie segmenty rynku w ramach dwóch pionów biznesowych: detalicznego i korporacyjnego. Bank rozpoczął działalność operacyjną 17 listopada 2008 roku. Pracownicy 119 oddziałów i ośmiu centrów biznesowych obsługują ponad 115 000 klientów,  w tym 12 000 klientów biznesowych. Alior Bank zatrudnia obecnie prawie 1800 osób, z czego ponad 60% stanowią kobiety. Do końca 2009 roku planowane jest zatrudnienie dalszych 500 osób. 

Pracownicy Alior Banku, oprócz takich świadczeń jak opieka medyczna, ubezpieczenia grupowe, mogą uczestniczyć w rozbudowanym programie szkoleń oraz brać udział w projekcie „Mentoringu Menedżerskiego”. Tylko w 2008 roku pracownicy banku uczestniczyli średnio w 120 godzinach szkoleń. Pracownikom zainteresowanym podnoszeniem kwalifikacji i zdobywaniem wiedzy Alior Bank finansuje kształcenie na kierunkach podyplomowych, a także studia MBA. 

Bank oferuje swoim pracownikom możliwość uczestniczenia w wielu specjalnie przygotowanych dla nich inicjatywach, takich jak „Klub Innowacji” „Fabryka Wiedzy” czy „Alior Club”. Osoby biorące udział  w tych programach mają możliwość rozwoju swoich prywatnych zainteresowań, wymiany wiedzy  i informacji oraz działania na rzecz społeczności lokalnych. 

Alior Bank jest zdobywcą certyfikatu „Inwestor w Kapitał Ludzki”. Ponadto bank znalazł się w gronie instytucji wyróżnionych tytułem „Solidny Pracodawca 2008”. Nagrody te nadawane są przedsiębiorstwom, które wzorowo realizują swoje zobowiązania wobec pracowników, tworzą warunki rozwoju dla zatrudnionych oraz spełniają najwyższe standardy w zakresie polityki personalnej.

/ Alior Bank
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy deficyt w Unii Europejskiej i presja, by obniżać podatki. MF skleja budżet na 2027 r.
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~Jola
Dnia 2009-05-29 o godz. 09:20 ~życzliwa napisał(a):
> Z tego co usłyszałam zaczęły się zwolnienia. Chyba ostatni
> taki tytuł dla tego banku
masz rację, że ostatni taki tytuł, teraz powinni dostać tytuł za pierwszorzędny wyzysk pracownika, mobbing i pracę po 10-12 godzin.... to jest temat dla PIP.... i sądu pracy -
Dnia 2009-05-29 o godz. 09:20 ~życzliwa napisał(a):
> Z tego co usłyszałam zaczęły się zwolnienia. Chyba ostatni
> taki tytuł dla tego banku
masz rację, że ostatni taki tytuł, teraz powinni dostać tytuł za pierwszorzędny wyzysk pracownika, mobbing i pracę po 10-12 godzin.... to jest temat dla PIP.... i sądu pracy - bezpodstawne zwolnienia z dnia na dzień , mimo że umowy są na czas nieokreślony ....
~ciekawski
zalozylem sobie rachunek maklerski w aliorze (na b. dobrych warunkach) i ponieważ nie ma w odziałach biur maklerskich dostalem Doradcę klienta Zamożnego (HEHE) aby mnie obsługiwal, ten gosc nic nie wiedzial i nic nie potrafil a przez pomylke zalozyl mi DWA RACHUNKI!!!! ( bo cos zle zakombinowal przy OTP) pelna lipa, to na czym on zalozylem sobie rachunek maklerski w aliorze (na b. dobrych warunkach) i ponieważ nie ma w odziałach biur maklerskich dostalem Doradcę klienta Zamożnego (HEHE) aby mnie obsługiwal, ten gosc nic nie wiedzial i nic nie potrafil a przez pomylke zalozyl mi DWA RACHUNKI!!!! ( bo cos zle zakombinowal przy OTP) pelna lipa, to na czym on się w takim razie znal i co tam robil? dodam że produkt maklerski aliora jest b. dobry i atrakcyjny, ale taki pracownik móglby naprawde zniechęcić klienta (niepotafil nic zaproponować z ustawien rachunku, lepiej znalem ofertę niz on), nie zal takiego wyrzucic .
~Sara Klaritas
No to tylko należy się cieszyć Panie "ciekawski", że wynegocjował sobie Pan atrakcyjne warunki rachunku (być może nie musiał Pan negocjować, bowiem atrakcyjność była już w standardzie). Kwestie techniczne zostawmy na boku, bowiem każdy bank ma większe czy mniejsze problemy z systemem (a także ze zbyt czasami skomplikowanymi No to tylko należy się cieszyć Panie "ciekawski", że wynegocjował sobie Pan atrakcyjne warunki rachunku (być może nie musiał Pan negocjować, bowiem atrakcyjność była już w standardzie). Kwestie techniczne zostawmy na boku, bowiem każdy bank ma większe czy mniejsze problemy z systemem (a także ze zbyt czasami skomplikowanymi procedurami), weźmy na ten przykład zamieszanie przy przejęciu BPH przez PEKAO SA. To, że taki czy inny DKŻ nie był w stanie sprostać Pańskim wymaganiom świadczy tylko o Pańskiej wnikliwości w rozpoznawaniu tematów. I dobrze. Dam Panu pewną radę, a właściwie dwie.
Ja kiedy miałem problem ze zbyt późno dochodzącym do mnie rozliczeniem karty kredytowej najzwyczajniej w świecie zrezygnowałem z usług banku X. Natomiast moja druga rada jest taka, aby Pan zatrudnił się w Alior Banku, wszak jest Pan ekspertem (przynajmniej we własnym mniemaniu). I na koniec powiem coś Panu, każdego żal wyrzucić, bo niekoniecznie każdy musi znać się na wszystkim,a jak ktoś jest do wszystkiego to jest do nicz... Brak biura maklerskiego tłumaczy (a może i nie) brak konkretnych rozwiązań skierowanych pod adresem Pańskich wymagań. Człowiek musi się trochę zastanowić zanim wyrazi swoją opinię o innych (bardzo często krzywdzącą), która powinna zawierać także wszystkie (większość, jakąś tam część) okoliczności łagodzących. TEN SIĘ NIE MYLI, KTO NIC NIE ROBI.
~Wierzbno odpowiada ~Sara Klaritas
Jeżeli ktoś jest nominalnym doradcą, to powinien się znać na temacie albo przynajmniej wiedzieć, gdzie szybko odnaleźć rozwiązanie i naprawić błędy. Jeżeli się nie potrafi - najlepiej dla samego siebie zmienić stanowisko. Druga kwestia - kto dopuszcza niedoszkolonych ludzi na stanowiska ??
A bank oczywiście można zmienić i nawet
Jeżeli ktoś jest nominalnym doradcą, to powinien się znać na temacie albo przynajmniej wiedzieć, gdzie szybko odnaleźć rozwiązanie i naprawić błędy. Jeżeli się nie potrafi - najlepiej dla samego siebie zmienić stanowisko. Druga kwestia - kto dopuszcza niedoszkolonych ludzi na stanowiska ??
A bank oczywiście można zmienić i nawet trzeba, jeżeli są oferowane lepsze warunki i jakość obsługi. Co nie znaczy, że zabronione jest wypowiadane się na temat tej poprzedniej firmy. Over.
~no
żal nie żal...ale do ortografii czasami warto zajrzeć ...
~go

znaczy sie ze kerownicy oddziałów dali ciała? co prawda nikt z nas oprócz aliorowców nie zna sytuacji do końca ale wydaje mi się ze tam chyba wszyscy teraz walczą o stołek...
mało kto sie potrafi postawić i zaryzykować swoją pensje- tym bardziej ze dali im konkrtne podstawy... ale jesli faktycznie można było wybronić pracowników

znaczy sie ze kerownicy oddziałów dali ciała? co prawda nikt z nas oprócz aliorowców nie zna sytuacji do końca ale wydaje mi się ze tam chyba wszyscy teraz walczą o stołek...
mało kto sie potrafi postawić i zaryzykować swoją pensje- tym bardziej ze dali im konkrtne podstawy... ale jesli faktycznie można było wybronić pracowników a ich kierownicy tego nie zrobili w obawie o stołek to oznaczy tylko ze to marni szefowie...
nie zmienia to faktu ze na miejsca zwolnionych przyjdą następni pełni werwy do pracy, z grubymi od kontaktów kajetami z poprzedniej pracy :))) i alior tym sposobem wyjdzie na swoje...
~Sara Klaritas
Nie czarujmy się - pracownicy Alior Banku to ani nie cudotwórcy ani żadna śmietanka (nie chciałem tutaj nikogo urazić ani tym bardziej obrazić) tylko zwykli ludzie starający się przeciągnąć klientów z innych banków mający przy tym dosyć mocno ograniczone narzędzia do skutecznego działania. Bowiem oferta ww banku nie jest niczym rewolucyjnym Nie czarujmy się - pracownicy Alior Banku to ani nie cudotwórcy ani żadna śmietanka (nie chciałem tutaj nikogo urazić ani tym bardziej obrazić) tylko zwykli ludzie starający się przeciągnąć klientów z innych banków mający przy tym dosyć mocno ograniczone narzędzia do skutecznego działania. Bowiem oferta ww banku nie jest niczym rewolucyjnym (wbrew początkowym zapewnieniom "pionu decyzyjnego"). Ale i to można zrozumieć w dobie obecnych zawirowań na rynkach światowych. Natomiast uważam, że niejeden z pracowników nie zdecydowałby się na przejście do Alior Banku po uprzednim poznaniu oferty oraz planów niezależnie jaki strumień pieniędzy przelewany jest co miesiąc na jego konto osobiste. Miał to być bank "mlekiem i miodem płynący" natomiast w szarej rzeczywistości ledwie jest "przeciętny". Natomiast obsługa (pracownicy) wykazują się rzeczywiście fachowością i wysoką kulturą osobistą (przynajmniej w tych oddziałach, w których miałem przyjemność przebywać). Ale z pustego i Salomon nie naleje - klienci banków BPH i PKO SA, a także PKO BP czasami skłonni są porzucić swoje macierzyste banki, natomiast gorzej wygląda sprawa jeśli chodzi o klientów ING. Cała sytuacja jest bardziej skomplikowana niż przedstawiona w moim poście. Niemniej jednak nie należy o zwalnianych ludziach myśleć, że "nie dali rady", że "nie spełnili oczekiwań", że "są nieprzydatni" (jak to w niejednym wypowiedzeniu się znalazło). Bowiem to chyba nie tu należy szukać przyczyn ewentualnego początkowego "niepowodzenia" (ja osobiście uważam, że Alior Bank odnosi sukces i wszystko jeszcze przed nim) - niepowodzenia należy szukać gdzieś wyżej, w strukturach decyzyjnych. Nie od dziś wiadomo, że w parze z wysokimi stanowiskami idzie czasami mała kompetencja i zupełne oderwanie od rzeczywistości finansowej.
~Sara Klaritas
Tak więc zaczęły się zwolnienia w Alior Banku, które o ironio losu zbiegły się czasowo z przyznaniem nomen-omen zaszczytnego trzeciego miejsca w rankingu "najlepszego miejsca pracy". Swoją drogą ciekawe na jakiej podstawie przeprowadzana była selekcja przedsiębiorstw i instytucji ubiegających się o ten zaszczytny tytuł?Tak więc zaczęły się zwolnienia w Alior Banku, które o ironio losu zbiegły się czasowo z przyznaniem nomen-omen zaszczytnego trzeciego miejsca w rankingu "najlepszego miejsca pracy". Swoją drogą ciekawe na jakiej podstawie przeprowadzana była selekcja przedsiębiorstw i instytucji ubiegających się o ten zaszczytny tytuł?
Nikt natomiast już nie wnikał w szczegóły, bowiem to czysta i namacalna reklama na niektórych podmiotów. Nikt już nie wyciągał na światło dzienne wiadomości od dyrektorów obszarowych o tym, że pracownicy są pomyłką rekrutacyjną banku (czyż tnie ocieramy się o mobbing w najczystszej postaci i gdzie ta wyższa kultura -chyba tylko na samym dole u pracowników "liniowych") . Bo nikt się nie przyznaje do błędu, że owa "pomyłka" przeszła jednak całą procedurę (jaka by ona nie była) rekrutacyjną. Menadżerowie wyższego szczebla muszą sobie uzmysłowić, że to oni podejmowali decyzje personalne, a określanie podwładnych jako niekompetentnych tylko demaskuje niekompetencję odpowiedzialnych za sprawy kadrowe. Bo na świecie są dwa rodzaje menadżerów:
1) tacy, którzy są nimi z powołania, którzy ogarniają swój zakres obowiązków, którzy są kulturalni wobec podwładnych i klientów, którzy w sytuacjach kryzysowych robią "burzę mózgów" a nie idą po "najmniejszej linii oporu", którzy są kreatywni i nie boją się ryzyka.
2)tacy, którym tylko się wydaje, że mogą być dobrymi menadżerami (ale nigdy takimi nie będą, choćby nie wiadomo jak się starali).
~z sensem
Zwolnienia z tego co słyszałem dotknęły tylko osoby, które nie wykazywały się dużą chęcią do pracy, ale jak jest naprawdę wiedzą tylko osoby które tam pracują.
~poinformowany
re up Tak bylo. Jak zatrudniali ludzi rok temu to wyznaczli jakies cele. Jak ktos sie nie wykazal to po roku mowia papa. Zwolnienia "dyscyplinujace" a nie kryzysowe bo na miejsca zwolnionych jest rekrutacja.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki