REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera korupcyjna z udziałem przedstawiciela firmy farmaceutycznej, psychiatrów i szefów aptek. 911 zarzutów dla 12 osób

2023-01-18 07:02
publikacja
2023-01-18 07:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Zakończyło się śledztwo dotyczące m.in. wręczania łapówek i poświadczania nieprawdy. W sumie 911 zarzutów usłyszało 12 osób: przedstawiciel firmy farmaceutycznej, właściciele i kierownicy aptek w Warszawie oraz psychiatrzy z Otwocka i Ostrołęki. Przez ich działania NFZ mógł stracić 380 tys. zł.

Afera korupcyjna z udziałem przedstawiciela firmy farmaceutycznej, psychiatrów i szefów aptek. 911 zarzutów dla 12 osób
Afera korupcyjna z udziałem przedstawiciela firmy farmaceutycznej, psychiatrów i szefów aptek. 911 zarzutów dla 12 osób
fot. 89stocker / / Shutterstock

Przez blisko 3 lata śledztwo w tej sprawie prowadzili policjanci z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Jak powiedziała PAP rzeczniczka mazowieckiej policji podinsp. Katarzyna Kucharska, w sumie 911 zarzutów usłyszało 12 osób: przedstawiciel dużej firmy farmaceutycznej, właściciele i kierownicy aptek w Warszawie oraz dwaj psychiatrzy z Otwocka i Ostrołęki. Podejrzanym może grozić kara do 10 lat więzienia.

"Zarzuty dotyczyły m.in. wręczania korzyści majątkowych, pomocnictwa we wręczeniu łapówki, poświadczania nieprawdy przy wystawianiu dokumentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzania mieniem przez NFZ" – przekazała rzeczniczka. Według śledczych podejrzani mogli narazić Narodowy Fundusz Zdrowia na straty w wysokości ponad 380 tys. zł. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w Ostrołęce.

Jak ustalono w toku śledztwa, przedstawiciel medyczny jednej z firm farmaceutycznych umawiał się z lekarzami, że będą oni wystawiać recepty na konkretne promowane przez niego leki. Mężczyźnie zależało na tym, bo od wielkości sprzedaży leku, zależała wysokość premii, którą mężczyzna otrzymywał od pracodawcy w związku z wypracowanym planem sprzedażowym.

Psychiatrzy wypisywali recepty na konkretny lek, ale pieniądze otrzymywali rzekomo za coś innego. Chodziło o ich udział w tzw. programach edukacyjnych – lekarze mieli wypełniać specjalne książeczki i wpisywać tam swoje opinie na określone tematy. Za ich wypełnienie medycy otrzymywali od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. "W cały proceder zamieszani byli również właściciele lub kierownicy współpracujących aptek, którzy za zwiększony obrót promowanymi lekami wypracowywali zysk dla danej apteki, uzyskując przy tym jednocześnie refundację do tych leków z Narodowego Funduszu Zdrowia" – zaznaczyła podinsp. Kucharska.

Wakacje na giełdzie

W toku śledztwa zabezpieczono od podejrzanych mienie o wartości 463 tys. zł. Zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zakazu wykonywania zawodu, dozorów policyjnych, zakazów opuszczenia kraju, zakazu kontaktowania się ze współpodejrzanymi oraz poręczenia majątkowe.

Autorka: Ilona Pecka

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (10)

dodaj komentarz
samsza
Byłby jeden lek na rynku, to nie byłoby sensu nic robić. Leki konkurencyjne traktowane są pewnie, jako działające "tak samo", dlatego lekarze w to weszli, jak nie ma różnicy czemu w to nie wejść.
Tę część artykułu rozumiem. Wciągania na siłę aptek czy NFZ zupełnie nie rozumiem, oni książeczek nie dostali, apteka by tyle
Byłby jeden lek na rynku, to nie byłoby sensu nic robić. Leki konkurencyjne traktowane są pewnie, jako działające "tak samo", dlatego lekarze w to weszli, jak nie ma różnicy czemu w to nie wejść.
Tę część artykułu rozumiem. Wciągania na siłę aptek czy NFZ zupełnie nie rozumiem, oni książeczek nie dostali, apteka by tyle samo zarobiła na innym leku, a NFZ tyle samo zrefundował.
Gdyby było inaczej, to chyba dziennikarz byłby na tyle inteligentny tak wytłumaczyć, abyśmy nawet my zrozumieli.
samsza
W mojej opinii aptekarze zostali na siłę wciągnięci, rzekome wyłudzenia to fikcja. Pacjent z receptą, dostaje lek, do NFZ systemem powiadomienie o refundacji, zwykła praca. To nie jest VAT, gdzie solidarnie się odpowiada za jakieś zobowiązania. Ani nie było podrobionych recept, jak są fikcyjne faktury przy VAT. Gdyby zabrano im prawo W mojej opinii aptekarze zostali na siłę wciągnięci, rzekome wyłudzenia to fikcja. Pacjent z receptą, dostaje lek, do NFZ systemem powiadomienie o refundacji, zwykła praca. To nie jest VAT, gdzie solidarnie się odpowiada za jakieś zobowiązania. Ani nie było podrobionych recept, jak są fikcyjne faktury przy VAT. Gdyby zabrano im prawo wykonywania zawodu, pieniądze i dano dozór, za właściwe wykonywanie pracy, nic więcej, to to byłaby afera! Będą pasać owce, tak jak pan Kluska ?
luxferre odpowiada samsza
Szamsza rynek medyczny w Polsce jest praktycznie oparty na monopolu sterowanym regulacjami. Mało jest tak zdegenerowanych gałęzi gospodarki, czy środowisk jak to medyczne. Normą jest, że lekarze, szczególnie psychiatrzy, wypisują leki ludziom, którym one nie są potrzebne, tylko dlatego, że mają z tego korzyść.
jenak
Tak bidują, że dzienniczki zakładają i mają parę groszy. Region wyraźnie ubogi. Albo słabi psychiatrzy.
cwany_lis
To są jakieś bzdury przedwyborcze !
„Przez ich działania NFZ mógł stracić 380 tys. zł.”…… kwota to śmiech dla podrzędnej apteki w Warszawie
Ustawka !
Wiele firm farmaceutycznych tak robi. Programy dla lekarzy są inna forma zdobywania wiedzy o leczeniu określonej wiekowo społeczności. Proszę zauważyć dwa różne miasta w Polsce
To są jakieś bzdury przedwyborcze !
„Przez ich działania NFZ mógł stracić 380 tys. zł.”…… kwota to śmiech dla podrzędnej apteki w Warszawie
Ustawka !
Wiele firm farmaceutycznych tak robi. Programy dla lekarzy są inna forma zdobywania wiedzy o leczeniu określonej wiekowo społeczności. Proszę zauważyć dwa różne miasta w Polsce !
Raz jeszcze to bzdura przedwyborcza !
A skoro mógł tylko mógł stracić 380 000 to dlaczego zabezpieczono majątek
„W toku śledztwa zabezpieczono od podejrzanych mienie o wartości 463 tys. zł”
W domyśle ma byc temat grzany do wyborów i dalej . Te ponad 80 tyś nadwyżki to zabezpieczenie przyszłych odsetek ?
Bzdury przedwyborcze !!!
szprotkafinansjery
Nic dodać, nic ująć. Jakim cudem NFZ stracił, skoro pacjent i tak potrzebował zapewne leku z daną substancją czynną? Pacjent albo NFZ stracili, bo nie kupiono zamiennika?
pozhoga
,,wiele firm tak robi"

No tak, to jest argument, by w przekupywaniu sprzedajnych lekarzy nie widzieć problemu.
cwany_lis odpowiada pozhoga
Należy czytać ze zrozumieniem:
wile firm tak robi - - - zdobywa wiedzę o leczeniu danej społeczność.
Niestety - o zgrozo - od czasów Kopacz (byłej minister zdrowia) zabroniono w sposób cywilizowany programów tzw przesiewowych organizowanych przez firmy farmaceutyczne.
Stad książeczkowy system w którym jest opisywany sposób
Należy czytać ze zrozumieniem:
wile firm tak robi - - - zdobywa wiedzę o leczeniu danej społeczność.
Niestety - o zgrozo - od czasów Kopacz (byłej minister zdrowia) zabroniono w sposób cywilizowany programów tzw przesiewowych organizowanych przez firmy farmaceutyczne.
Stad książeczkowy system w którym jest opisywany sposób i czas trwania leczenia pacjenta by można było na podstawie kilkunastu, kilku tysięcy przypadków wyciągnąć określone wnioski z leczenia farmakologicznego.
jenak
Całe tabuny psychiatrów w necie.
Może ciężko im zarobić.
Ale jak u Gretkowskich, ciężko jest tu za oknem, ale nie aż tak znowu ciężko, żeby wyjechać.
samsza
Na czym ma polegać rzekoma strata NFZ ?
Państwo ustala refundację, listy refundacyjne, poziom refundacji za dany lek.
Nie przeczytałem, że ludzie nie potrzebowali leku "psychiatrycznego", prawdopodobnie wszystkie są tak samo refundowane. Czy ten lek czy inny lek, refundacja się należała. Gdzie strata NFZ ??

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki