WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera SKOK Wołomin. Obrona chce uniewinnienia, oskarżony miał wyprać 358 mln zł

2025-10-01 14:27
publikacja
2025-10-01 14:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Obrona oskarżonego w sprawach SKOK Wołomin Piotra Polaszczyka wniosła w środę o jego uniewinnienie w procesie o „wypranie” 358 mln zł z tej Kasy. Miesiąc temu prokuratura wnioskowała o 15 lat więzienia dla oskarżonego. Na wyrok w tej sprawie trzeba będzie poczekać co najmniej do końca roku.

Afera SKOK Wołomin. Obrona chce uniewinnienia, oskarżony miał wyprać 358 mln zł
Afera SKOK Wołomin. Obrona chce uniewinnienia, oskarżony miał wyprać 358 mln zł
fot. Krystian Maj / / FORUM

Proces przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga toczył się przez pięć lat - od lata 2020 r. Przewód sądowy w tej sprawie został zamknięty w końcu sierpnia br. Wówczas sąd wysłuchał mowy prokurator Agnieszki Leszczyńskiej. W środę przemawiała obrońca mec. Agnieszka Żebrowska. Oskarżonym w procesie jest były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, który zasiadał we władzach SKOK, Piotr Polaszczyk (w rozmowie z PAP wyraził zgodę na publikację nazwiska). Polaszczyk ma zabrać głos na kolejnym z terminów.

Na ten kolejny termin trzeba będzie jednak poczekać co najmniej do grudnia br. Sędzia Marek Dobrasiewicz zmodyfikował bowiem w środę wydane przed kilku laty wobec Polaszczyka postanowienia o zabezpieczeniach majątkowych. Ponieważ na takie postanowienie sądu przysługuje zażalenie, które oskarżony już zapowiedział, kontynuację mów końcowych wyznaczono dopiero po ostatecznym rozstrzygnięciu w sprawie tych decyzji. W związku z tym ciąg dalszy mów końcowych sąd wyznaczył na 12 grudnia br.

W tym procesie chodzi o zarzut „wyprania” 358 mln zł. Według śledczych oskarżony prowadził działalność zmierzającą do ukrycia przestępczego pochodzenia pieniędzy z wyłudzonych pożyczek i kredytów w SKOK w Wołominie.

Jeszcze w grudniu 2019 r., gdy akt oskarżenia trafiał w tej sprawie do sądu, Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim informowała, że według jej ustaleń działania Polaszczyka miały polegać na tym, iż „na rachunek swój i innych członków SKOK Wołomin, do których posiadał pełnomocnictwa, przyjmował lub polecał przyjmować różne kwoty pieniężne, wpłacane zarówno w gotówce, jak i przelewem”.

Wakacje na giełdzie

„Kwoty te pochodziły z korzyści związanych z wyłudzeniami pożyczek i kredytów ze SKOK w Wołominie” - wskazywano. Pieniądze - jak podawała prokuratura - były następnie transferowane dalej, a dla nadania tym działaniom pozorów legalności zawierano fikcyjne umowy pożyczek, umowy przejęcia wierzytelności, umowy inwestycyjne, związane z działalnością podmiotów gospodarczych.

Informowano, że „celem tych zachowań było ukrycie i dalsze przeniesienie własności środków pieniężnych z jednoczesnym ich lokowaniem w zakup mienia ruchomego i nieruchomości na terenie Polski i za granicą”. W ramach całego procederu - jak wskazywali śledczy - były na przykład zakładane spółki na Cyprze.

W sierpniu prok. Leszczyńska wskazywała, że działanie oskarżonego trwało wiele lat. - Było to działanie przemyślane, wyrachowane, bardzo skomplikowane i na ogromną skalę – mówiła. Przypominała, że w ramach tej sprawy oskarżonemu zarzucono łącznie popełnienie 227 czynów. W związku z tym wnioskowała o zastosowanie w sprawie tzw. nadzwyczajnego obostrzenia kary i wymierzenie oskarżonemu kary 15 lat pozbawienia wolności.

- Z wielu powodów nie ma znaczenia co powiem i co powie oskarżony. Złożyłam w tej sprawie wiele wniosków dowodowych i nie spowodowało to jakiejkolwiek refleksji - mówiła natomiast w środę mec. Żebrowska. Jak dodała, mimo zmiany przed dwoma laty władzy, nie nastąpiła żadna zmiana w sposobie procedowania tej sprawy. - Polaszczyk nie jest wrogiem PiS i prawicy, jest wrogiem systemu - oceniła.

Adwokat wnosząc o uniewinnienie wskazała, że choć końca dobiega - w jej ocenie - sztucznie wydzielona sprawa o „wypranie” pieniędzy ze SKOK Wołomin, to „zarzuty bazowe” odnoszące się do tego SKOK nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. Nawiązała w ten sposób do głównego procesu ws. afery SKOK Wołomin, gdzie oskarżonych jest ponad 60 osób, w tym Polaszczyk.

W zeszłym tygodniu w głównej sprawie w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga z udziałem m.in. kilkudziesięciu oskarżonych oraz ich obrońców odbyło tzw. posiedzenie organizacyjne. Tamten proces dotyczący wyłudzeń z Kasy, w którym sam akt oskarżenia liczy 29 tomów akt, ma ruszyć 1 grudnia br. Sformułowany pod koniec 2023 r. przez gorzowską prokuraturę akt oskarżenia - jak wówczas informowano - „zakończył główny wątek śledztwa dotyczącego działania na terenie Polski od maja 2006 r. do października 2014 r. (...), zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było uzyskiwanie pożyczek i kredytów na podstawione osoby ze Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie”. Według śledczych „łączna kwota wyłudzeń objętych postępowaniem Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. to 3 mld 12 mln 431 tys. zł”.

Najgłośniejszym wątkiem afery SKOK Wołomin było jednak oskarżenie związane z ciężkim pobiciem w 2014 r. ówczesnego wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka, który nadzorował kontrolę wołomińskiego SKOK. W 2014 r. Kwaśniak został brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie. W tamtej sprawie w lutym 2024 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa skazał na 10 lat więzienia Polaszczyka i na 2 lata współoskarżonego Jacka W. Zdaniem obrony Polaszczyka wersja przyjęta w tamtej sprawie przez sąd rejonowy była nielogiczna, gdyż metoda siłowa nie mogła zatrzymać działań kontrolnych KNF. W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie utrzymał jednak wyrok skazujący, choć karę wobec Polaszczyka złagodził z 10 do 8 lat więzienia.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
lebski_gosc
Od krajów afrykańskich różnimy się tylko tym że u nich jest cieplej
akcjoinm
PRLowska agentura, UBcja i SBcja ma się dobrze, nie po to Tusk z Czarzastym i Wałęsą obalili rząd Jana Olszewskiego który chciał odciąć komunistów od władzy.
yaro800
5 lat procedowania w sądzie to błysk, zwykłe sprawy tyle trwają. Jeszcze ze 3 lata apelacji i może będzie wyrok prawomocny, a może nie. Macie pojęcie, że jak składacie pozew to już za 7-10 lat macie wyrok? W prostych sprawach trochę krócej, ale nie mniej niż 5 lat, ze względu na zatory w apelacjach. I jaki sens ma wymiar sprawiedliwości 5 lat procedowania w sądzie to błysk, zwykłe sprawy tyle trwają. Jeszcze ze 3 lata apelacji i może będzie wyrok prawomocny, a może nie. Macie pojęcie, że jak składacie pozew to już za 7-10 lat macie wyrok? W prostych sprawach trochę krócej, ale nie mniej niż 5 lat, ze względu na zatory w apelacjach. I jaki sens ma wymiar sprawiedliwości w takiej sytuacji? To nawet nie ma funkcji odstraszającej a raczej zachęcającą oszustów wszelkiej maści.
zenonn
Do prawnika bez kija nie podchodź
Wysoki dziurawy sąd 150cm najpierw zbliżyć do muru
jer65
Bo to " Państwo w państwie " mogą jedną sprawę ciągnąc i 20 lat , mają robotę , mają .

Powiązane: SKOK-i na cenzurowanym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki