REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ABW: nie podsłuchiwaliśmy dziennikarzy Bogdana Rymanowskiego i Cezarego Gmyza

2009-10-17 13:54
publikacja
2009-10-17 13:54
Dodaj Bankier.pl w Google
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oświadczyła, że nie podsłuchiwała dziennikarzy Bogdana Rymanowskiego i Cezarego Gmyza. " Rzeczpospolita" i "Polska The Times" napisały dziś, że ABW nagrywała rozmowy reportera śledczego Cezarego Gmyza oraz Bogdana Rymanowskiego z Wojciechem Sumlińskim - podejrzewanym o to, że za pieniądze miał oferować pozytywną weryfikację oficerom WSI. Stenogramy rozmów zostały odtajnione i wydane przez prokuraturę pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki, procesującemu się z "Rzeczpospolitą" w prywatnej sprawie. W kolejny już dziś oświadczeniu ABW podkreśla, że w polskim systemie prawnym obowiązują dwie kategorie podsłuchów: operacyjny - realizowany przez uprawnione służby, na przykład ABW, Policję czy CBA. W tym wypadku niezbędna jest zgoda prokuratora i sądu. Służby selekcjonują materiał z podsłuchu i niszczą to, co nie jest związane z przestępstwem. Drugim rodzajem jest podsłuch procesowy - realizowany przez prokuratora, za zgodą sądu. Wtedy prokurator selekcjonuje materiał pod kątem dowodowym. Inne, niezwiązane ze sprawą materiały, sąd nakazuje zniszczyć. ABW pisze w oświadczeniu, iż nie jest prawdą, że cytowany materiał został odtajniony bezprawnie na żądanie funkcjonariuszy ABW. Odtajniony on został, zgodnie z prawem, z urzędu przez prokuratora. Cytowane rozmowy zaliczone zostały przez prokuratora w poczet dowodów sprawy karnej prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie - czytamy w piśmie. Agencja zaznacza, że o zniszczeniu materiałów z podsłuchu procesowego decyduje sąd na wniosek prokuratora prowadzącego śledztwo, a nie ABW. W przedmiotowej sprawie ABW działała zgodnie z obowiązującym prawem - napisano w oświadczeniu.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki