Popierana przez polskie władze przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi powiedziała IAR, że w tej chwili należy zająć się działaczami, którzy pozostają w areszcie. Podkreśliła, że cały czas pisane są na nią donosy, w których oskarża się ją, między innymi, o kradzież mienia związkowego i pobicia. Dodała, że są pisane przez popieranego przez reżim Łukaszenki byłego prezesa Związku Tadeusza Kruczkowskiego i jego zwolenników.
Andżelika Borys powiedziała, że jest to przykre, iż takie rzeczy dzieją się w XXI wieku w centrum Europy. Podkreśliła, że przeciw działaczom Związku białoruska milicja użyła siły. Według niej, takie zachowanie władz Białorusi świadczy o słabości tego reżimu.
Źródło:IAR



























































