Holenderski sąd odrzucił we wtorek apelację Rosji, która odwoływała się od wyroku arbitrażowego, przewidującego wypłacenie 50 mld dolarów odszkodowania byłym akcjonariuszom nieistniejącej już rosyjskiej firmy Jukos.


Orzeczenie zapadło po latach sporów prawnych w holenderskich sądach. Zgodnie z pierwotną decyzją trybunału arbitrażowego, Moskwa naruszyła międzynarodowe zobowiązania, podejmując działania mające na celu bankructwo Jukosu, niegdyś największej rosyjskiej firmy naftowej.
Rosja złożyła apelację od wyroku. We wtorek sąd apelacyjny odrzucił to roszczenie, twierdząc, że wniesiono je zbyt późno. Jednak nawet gdyby roszczenie zostało uwzględnione, nie zmieniłoby werdyktu w sprawie orzeczenia arbitrażowego - stwierdził sąd.
Koncern naftowy Jukos upadł w 2006 roku po tym, gdy Michaił Chodorkowski wszedł w konflikt z Władimirem Putinem, a Kreml zaczął domagać się od firmy rzekomo zaległych miliardowych podatków. W rezultacie przebywający obecnie na emigracji Chodorkowski spędził 10 lat w więzieniu za uchylanie się od płacenia podatków i oszustwa, a firma została przejęta przez państwo.
W ubiegłym roku Sąd Najwyższy w Londynie odrzucił wniosek Rosji o uznanie jej immunitetu państwowego, dzięki któremu możliwe byłoby uniknięcie egzekwowania płatności od Moskwy. (PAP)

os/ szm/





















