REKLAMA

5 000 punktów na S&P 500? Według Goldmana już w przyszłym roku

2021-11-18 23:14
publikacja
2021-11-18 23:14
5 000 punktów na S&P 500? Według Goldmana już w przyszłym roku
5 000 punktów na S&P 500? Według Goldmana już w przyszłym roku
fot. Reuters / / FORUM

Według prognoz banku Goldman Sachs w ciągu kolejnych 13 miesięcy indeks S&P500 przekroczy barierę 5 000 punktów. Jednakże nie wszyscy na Wall Street stawiają na kontynuację covidowej hossy.

W ujawnionym niedawno raporcie analityków Goldmana S&P500 zakończyć rok 2022 na wysokości 5 100 punktów. Liczba to może i okazała, ale w gruncie rzeczy prognoza ta zakłada raptem 8,5-procentowy potencjał wzrostowy względem obecnych poziomów (ok. 4700 pkt.). To niewiele w zestawieniu z osiągami, jakie amerykański rynek akcji „wykręcał” przez ostatnie lata. Tegoroczna stopa zwrotu (YTD) to już prawie 25%, rok wcześniej pomimo marcowego krachu było to ponad 16%, a dwa lata temu prawie 29%.  Średnia za lata 2010-20 wyniosła 12,2%.

 - Zwalniający wzrost gospodarczy, Fed zacieśniający politykę oraz rosnące realne stopy procentowe sugerują inwestorom, że powinni w przyszłym roku oczekiwać wyników skromnie niższych od średniej – napisał w notce dla klientów analityk Goldmana David Kostin.

Zdaniem zespołu Kostina zyski spółek przypadające na indeks S&P500 zwiększą się w 2022 roku o skromne 8% i osiągną poziom 226 USD wobec 209 USD prognozowanych na rok bieżący po zwyżce o imponujące 47% (ale z niskiej, covidowej bazy w 2020 roku) odnotowanej w tym roku. Goldman Sachs zakłada wzrost i tak już historycznie wysokich marż amerykańskich korporacji o 40 pb., do poziomu 12,6% w 2022 roku.

Rok temu analitycy Goldmana w swoim raporcie założyli, że indeks S&P500 zakończy A.D. 2021 na poziomie 4 700 punktów. Była to wówczas jedna z najbardziej optymistycznych prognoz na Wall Street (identyczną mieli eksperci Oppenheimera, a wyżej – bo na 4 800 pkt.  - celowali tylko analitycy BMO). Średnia wartość prognozy wynosiła wtedy 4 433 pkt. Choć do końca roku pozostało jeszcze sześć tygodni, to póki co prognoza Davida Kostina trafia w „10”.

Niedźwiedzie się (jeszcze) nie poddają

Nie wszyscy na Wall Street podzielają ten ostrożny optymizm Goldmana. Giełdowym „niedźwiedziem” niezmiennie pozostaje Mike Wilson, strateg rynkowy z banku Morgan Stanley. Jego przyszłoroczna prognoza zakłada spadek indeksu S&P 500 do 4 400 punków, a więc o 6,4% względem obecnych poziomów.

Analitycy Morgan Stanley zwracają uwagę na to, że w roku 2022 wyraźnie zmaleje stymulacja monetarna ze strony Fed-u, EBCi Banku Japonii, a rok później bilanse głównych banków centralnych powinny zacząć się kurczyć. Tymczasem to obok rosnących zysków spółek właśnie ekspansja monetarna była głównym motorem napędowym hossy, umożliwiającym osiągnięcie przez amerykański rynek akcji takich „mnożników” (czyli wycen w relacji do zysków spółek), jakich nie widziano od szczytu bańki internetowej pod koniec XX wieku.

- Dobry wzrost gospodarczy i normująca się inflacja powinny dostarczyć kolejną wersję „Goldilocks” (sytuacji optymalnej – przyp. red.) (…) Ale uważamy też, że rok 2022 tak naprawdę będzie tematem środkowej i późnej fazy cyklu z wyzwaniami typu: lepszy wzrost kontra wysokie wyceny, zacieśnianie polityki monetarnej, hałaśliwej aktywności inwestorów oraz inflacji wyższej od tego, do czego przyzwyczaiła się większość inwestorów – twierdzą analitycy Morgan Stanley.

Jeśliby pominąć „bessę błyskawiczną” z lutego i marca 2020 roku, to amerykański rynek akcji od ponad 12 lat znajduje się w stanie hossy, od 2013 roku regularnie śrubując historyczne nominalne rekordy. Hossa ta wspierana jest w znacznym stopniu przez ultra-luźną politykę monetarną Rezerwy Federalnej, która praktycznie dyskwalifikuje obligacje i lokaty bankowe jako sensowną alternatywę dla akcji. Od przeszło półtora roku trajektoria S&P500 przypomina start rakiety kosmicznej – rynek idzie niemal pionowo w górę, praktycznie bez jakiejkolwiek istotnej korekty i przy bardzo niskiej zmienności.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (4)

dodaj komentarz
pallmall
jak Goldman mówi, że będą wzrosty to na 100% będzie odwrotnie.
przedsiebiorca30
Wyznawca teorii spiskowych? :) Rozumiem, że zeszłoroczna prognoza była też dla zmyłki w tym roku, aby każdy uwierzył, że dobrze radzą, a w następnym roku mógł wszystkich oszukać. Przedszkole umysłowe :). To są prognozy, a Ci ludzie to nie są Bogowie. Jest takie ładne założenie w ekonomii, "ceteris paribus",Wyznawca teorii spiskowych? :) Rozumiem, że zeszłoroczna prognoza była też dla zmyłki w tym roku, aby każdy uwierzył, że dobrze radzą, a w następnym roku mógł wszystkich oszukać. Przedszkole umysłowe :). To są prognozy, a Ci ludzie to nie są Bogowie. Jest takie ładne założenie w ekonomii, "ceteris paribus", które uwzględnia, ze coś się stanie przy założeniu, że reszta czynników pozostanie niezmienna/lub zgodna z tym co oczekujemy. Jeśli coś stanie się nieprzewidywalnego to oznacza, że prognozy mogą się posypać, a jak już ustaliliśmy po Ziemi nie chodzą istoty wszystko wiedzące :) Jak myślisz inaczej, to kto wierzącemu zabroni :)
pallmall odpowiada przedsiebiorca30
ho, ho, ale bzdury piszesz, że ciężko się czyta. W ten sposób tłumacząc to byle pijaczek spod budki z piwem może prognozować i się mylić. Żadnych argumentów tylko fala hejtu. Sam jesteś przedszkole umysłowe jak mam się zniżyć do twojego poziomu. Jakimś cudem zawsze się mylą, choć to tylko prognozy i jeżeli ho, ho, ale bzdury piszesz, że ciężko się czyta. W ten sposób tłumacząc to byle pijaczek spod budki z piwem może prognozować i się mylić. Żadnych argumentów tylko fala hejtu. Sam jesteś przedszkole umysłowe jak mam się zniżyć do twojego poziomu. Jakimś cudem zawsze się mylą, choć to tylko prognozy i jeżeli tak to może niech dadzą sobie spokój.
kenn
"jak Goldman mówi, że będą wzrosty to na 100% będzie odwrotnie"

- dokładnie. będzie załamanie

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki