REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

41 proc. Ukraińców pracujących w logistyce rozważa powrót do ojczyzny po wojnie

2026-04-27 10:18
publikacja
2026-04-27 10:18
Dodaj Bankier.pl w Google

26 proc. Ukraińców deklaruje, że po zakończeniu wojny chce wrócić do swojej ojczyzny jak najszybciej, a kolejne 15 proc. bierze taki krok pod uwagę w perspektywie 1-2 lat - podało Fulfilio w komunikacie prasowym. Eksperci Fulfilio wskazali, że dla sektora to test odporności.

41 proc. Ukraińców pracujących w logistyce rozważa powrót do ojczyzny po wojnie
41 proc. Ukraińców pracujących w logistyce rozważa powrót do ojczyzny po wojnie
fot. Africa Studio / / Shutterstock

Podano, że w szerszej skali temat ma znaczenie dla całego rynku pracy. Według ostatnich danych ZUS, na koniec 2025 r. legalnie pracowało w Polsce blisko 1,29 mln cudzoziemców, z czego 857 tys. stanowili obywatele Ukrainy. Nadal była to zdecydowanie najliczniejsza grupa, choć coraz wyraźniej rośnie także znaczenie pracowników z Azji i Ameryki Południowej.

Sektorowy wycinek raportu Personnel Service "Barometr Polskiego Rynku Pracy" pokazuje, że niemal 3 na 4 Ukraińców pracujących w logistyce ocenia swoją sytuację zawodową dobrze lub bardzo dobrze, a tylko co czwarty źle. To ważny sygnał pokazujący, że logistyka nie jest dziś dla tej grupy wyłącznie rozwiązaniem tymczasowym, ale stabilnym miejscem zatrudnienia. Jednak toczący się do ponad czterech lat konflikt za naszą wschodnią granicą nadal silnie wpływa na ich decyzje zawodowe.

Duży wpływ konfliktu na swoje wybory deklaruje 30 proc. badanych Ukraińców, a tylko 7 proc. ocenia go jako minimalny lub żaden.

Dziś nie mówimy już o sytuacji przejściowej, tylko o trwałej zmianie, która ukształtowała rynek pracy w logistyce. Ukraińscy pracownicy są ważną częścią tego ekosystemu, ale odpowiedzialne firmy muszą patrzeć szerzej niż na samą bieżącą rekrutację. Jeżeli część osób po zakończeniu wojny zdecyduje się wrócić do Ukrainy, branża nie powinna reagować nerwowo, tylko być na to operacyjnie gotowa. To oznacza inwestowanie równolegle w retencję, przewidywalną organizację pracy, rozwój kompetencji i technologię, która realnie wspiera zespoły – powiedziała cytowana w komunikacie prasowym Agata Kasperska, HR Manager w Fulfilio.

Drugim równoległym wyzwaniem dla logistyki jest presja technologiczna. Obawę, że AI i automatyzacja mogą ograniczyć ich możliwości zawodowe, deklaruje 27 proc. Ukraińców zatrudnionych w logistyce, podczas gdy 63 proc. takich obaw nie ma. To ważny sygnał dla firm, że technologia może być wdrażana jako wsparcie pracy, a nie jej proste zastępstwo.

Wakacje na giełdzie

"Automatyzacja nie powinna być komunikowana jako prosty substytut człowieka. W dobrze zarządzanej logistyce technologia ma odciążać zespoły, porządkować procesy i zwiększać stabilność operacji, szczególnie tam, gdzie presja kosztowa i kadrowa jest największa. To podejście jest dziś dużo bardziej potrzebne niż myślenie w kategoriach zastępowania ludzi" – powiedziała Agata Kasperska.

Fulfilio podało, że scenariusz zakończenia wojny w Ukrainie będzie dla regionu dobrą wiadomością, a dla polskiej logistyki sprawdzianem, na ile firmy zdołały zbudować model działania oparty nie na doraźnej rekrutacji, ale na długofalowej stabilności.

Największym wyzwaniem nie musi być sam odpływ części pracowników po zakończeniu, ale kumulacja kilku czynników jednocześnie: rotacji, rosnących kosztów pracy, ograniczonej dostępności kadr lokalnych i oczekiwań klientów dotyczących coraz szybszej realizacji zamówień - powiedziała Agata Kasperska.

"W takim układzie przewagę zyskają nie firmy, które najszybciej rekrutują, ale te, które potrafią skutecznie zatrzymywać pracowników, dywersyfikować źródła zatrudnienia i budować bardziej elastyczne modele operacyjne" - dodała.

Fulfilio to polski dostawca usług logistycznych, specjalizujący się w obsłudze sektora e-commerce. Firma jest częścią OEX S.A. (PAP Biznes)

alk/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Podatki z waszej pracy, są potrzebne ojczyźnie.
Potem można wrócić do Polski po tzw. najniższą emeryturę, która długo będzie wyższa niż wasze, choć nie na zawsze przecież; ale opcja będzie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki