REKLAMA

2,8 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie

Łukasz Piechowiak2016-02-01 16:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-02-01 16:30

W 2014 roku aż 43% osób w gospodarstwach domowych żyło poniżej granicy minimum socjalnego, czyli poniżej minimalnego godziwego standardu życia – tak wynika z najnowszego raportu GUS-u. Nie jest dobrze, ale spada odsetek osób zagrożonych ubóstwem – w latach 2009-2014 obniżył się on z 18% do 10%.

W 2014 roku minimum socjalne wynosiło:

  • w gospodarstwie 1-osobowym - 1079 zł na osobę,
  • w gospodarstwie 2-osobowym -  886 zł na osobę,
  • w gospodarstwie 3- i 4-osobowym odpowiednio 880 zł i 852 zł na osobę.
  • w gospodarstwie emeryckim dwu osobowym – 889 zł na osobę.

Jest kilka różnych definicji ubóstwa. Mamy ubóstwo relatywne (względne), zgodnie z którym za ubogie uznaje się te gospodarstwa domowe, które żyją na znacznie niższej stopie od pozostałych (poniżej 50% średniej wydatków ogółu gospodarstw domowych).

2,8 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie / YAY Foto

W przypadku ubóstwa absolutnego za ubogich uznaje się te osoby, które nie mają możliwości zaspokajania potrzeb uznawanych za podstawowe. Z kolei granica ubóstwa ustawowego dotyczy tych rodzin, których dochody uprawniają do korzystania ze świadczeń z pomocy społecznej.

Możesz być ubogi relatywnie, ustawowo i skrajnie

W 2014 roku odsetek ubogich ustawowo wynosił 12,2% - to spadek o 0,6 p. proc. względem 2013 roku. Odsetek ubogich relatywnie utrzymał się na poziomie 16,2%, a poniżej granicy ubóstwa skrajnego wyznaczanego przez minimum egzystencji (ok. 600 zł na osobę) w 2014 roku żyło 7,4% Polaków – tyle samo co rok wcześniej.

Autorzy Dyskusja.biz o programie #500+

Autorzy Dyskusja.biz o programie #500+

500 zł na dziecko to najważniejszy element programu rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wywołuje on szereg kontrowersji – czy można tak po prostu wypłacać Polakom świadczenia na dzieci? Każdy chce dostać pieniądze. Problem polega na tym, że w budżecie z tymi pieniędzmi krucho. Ponadto trudno powiedzieć, czy wypłacanie każdemu w ogóle ma sens. Autorzy Dyskusja.biz są podzieleni.

Oznacza to, że w skrajnym ubóstwie w 2014 roku żyło 2,8 mln Polaków, natomiast ubóstwo relatywne dotyczyło 6,2 mln ludzi (dochód na poziomie ok. 1 tys. zł na osobę w rodzinie). Poniżej ustawowej granicy ubóstwa żyło 4,6 mln osób (próg wynosi 514 zł dochodu na osobę w rodzinie). 

Ubóstwem relatywnym w największym stopniu zagrożone są dwie osoby dorosłe z co najmniej trójką dzieci na utrzymaniu (37%), następnie samotna osoba dorosła z dziećmi na utrzymani (29,5%) i samotna osoba dorosła (20%). Najlepiej radzą sobie dwie osoby dorosłe bez dzieci (tylko 10% zagrożonych ubóstwem) i dwie osoby dorosłe z tylko jednym dzieckiem (11%).

Ubóstwo nie musi mieć charakteru trwałego – może być chwilowym okresem w życiu spowodowanym np. utratą pracy (obok pogorszenia stanu zdrowia to najczęstszy powód). Z tego względu bada się również „trwałość ubóstwa”. W Polsce 71% obywateli nigdy nie dotknął problem ubóstwa – średnia dla UE to 75%. Innymi słowy, w latach 2010-2013 prawie co trzeci Polak żył w ubóstwie co najmniej rok.

Odsetek zagrożonych ubóstwem trwałym według GUS-u dotyczy 9% Polaków. To 1,4 p. proc. mniej niż w 2008 roku.

Kiedy można uznać się za biednego?

Wiemy, że w Polsce za bogatego uznaje się człowieka, który zarabia więcej niż 7 tys. zł brutto. A jak jest granica biedy? Czy jest to 1100 zł czy może 1105 zł? W opracowaniu GUS-u eksperci zwrócili uwagę na trudny charakter tego pytania. Niemniej, by badać i przeciwdziałać zjawisku ubóstwa trzeba przyjąć jakąś metodologię i wyznaczyć jego granice. W różnych społeczeństwach są one inne. W Polsce za ubogiego uznaje się człowieka, który ma do dyspozycji ok. 1 tys. zł. Za nędzarza uznaje się tego, którego dochód miesięczny jest mniejszy niż ok. 550 zł – tzn. bez pomocy społecznej nie będzie on wstanie spełnić swoich podstawowych potrzeb m.in. z zakresu podstawowej higieny, żywieniowych i odziania się.

Ze statystyk europejskich wynika, że z ubogimi w Polsce nie jest tak źle – specjalnie nie odstajemy od średniej. Kłopot w tym, że polska rodzina żyjąca za pensję bogacza w naszym kraju, załapałaby się na pomoc socjalną w Niemczech, co tylko obrazuje nierówności pomiędzy poszczególnymi państwami UE. Zgodnie z takim podejściem – w Polsce prawie wszyscy jesteśmy biedni. A kiedy naprawdę możemy uznać się za biedaków? W mojej opinii biednym jest każdy, kto nie może odłożyć przynajmniej 100 zł w miesiącu na przyszłą emeryturę.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (108)

dodaj komentarz
~roobo
Powoli ale do przodu,trzeba albo podwyższać zarobki albo obniżać waluty obce,
bo dochodzi do chorych sytuacji (w PL bogaty a w Niemczech biedak za te sama kasę
,Nigeryjskie pkb lepsze od naszego,
czy mazury biedne jak Bułgaria
~wększość
Czy brak seksu, jako podstawowej potrzeby kwalifikuje się do w.w definicji ubóstwa? To może być, zgodnie z definicją, ubóstwo absolutne, nawet jeśli przejściowe. Zanim zaczniecie się pukać, podam, że w kilku krajach zachodnich wysoko rozwiniętych, przyjmuje się takie rozumowanie.
~stary
Ubóstwo to pokłosie sukcesu 25 - letnich reform i restrukturyzacji. Zasadniczą przyczyną
jest brak pracy w ogóle nie mówiąc już o pracy satysfakcjonującej. Z nienawiści do komuny
zrujnowano gospodarkę nie zapominając o żłobkach, przedszkolach i szkołach. Możemy tylko
mile powspominac o budowaniu zagranicą
Ubóstwo to pokłosie sukcesu 25 - letnich reform i restrukturyzacji. Zasadniczą przyczyną
jest brak pracy w ogóle nie mówiąc już o pracy satysfakcjonującej. Z nienawiści do komuny
zrujnowano gospodarkę nie zapominając o żłobkach, przedszkolach i szkołach. Możemy tylko
mile powspominac o budowaniu zagranicą gotowych obiektów (cukrownie, elektrownie, cementownie, drogi, itd.), eksporcie samochodów, statków, elektroniki, itd. - i to wszystko działo
się w rzeczywiście nieefektywnej gospodarce wymagającej zmian dla poprawy efektywności.
W 1990r byliśmy na 10-miejscu w świecie a teraz na 20.
Chiny jakoś sobie poradziły a my nie.
~zdeneksmetana
ale dzietność będziemy dalej zwiększać, żeby PKB na głowę był jeszcze niższy, bieda większa i bezrobocie wyższe.
~niepelnosprawny_org
ciekawe, a skad te dane?, pierwszy taki artykuł, dobrze opisany, dziekuje panie Lukaszu
~Jasko
Bezkrytyczna szczodrość państwa opiekuńczego po latach zawsze wychodzi bokiem.
Zacytuję Konfucjusza mówiąc, że lepiej dać człowiekowi wędkę niż rybę.
Dając mu przysłowiową "rybę" uczymy człowieka lenistwa a nie pracowitości. Wyhodujemy lenia, który będzie czekał aż ktoś mu coś da. Ponadto
Bezkrytyczna szczodrość państwa opiekuńczego po latach zawsze wychodzi bokiem.
Zacytuję Konfucjusza mówiąc, że lepiej dać człowiekowi wędkę niż rybę.
Dając mu przysłowiową "rybę" uczymy człowieka lenistwa a nie pracowitości. Wyhodujemy lenia, który będzie czekał aż ktoś mu coś da. Ponadto aby komuś coś dać, trzeba najpierw innemu uczciwie pracującemu na zabrać.
~abc
Jeżeli w Polsce mamy "Bezkrytyczną szczodrość państwa opiekuńczego" to co jest na zachodzie?
Tam nie ma socjalu? A może ubóstwo jest większe niż w Polsce?
~śmieć
W tym kraju wiekszosc zyje od wyplaty do wyplaty ledwo wiążąc koniec z końcem,bo nie mamy rządu tylko złodzieji,ten kraj do rozbiórki,polska nie powinna istnieć na mapach,syf,brud,głód i tragedia,wiem,bo sam żyje na skraju depresji,czasem mam ochote strzelić sobie w łeb,bo mam dosyć życia,...
~Tomeczek_888
Co prawda to prawda. Ostatnio widziałem człowieka tak biednego, że gdy przechodził koło stawu to mu kaczki chleb rzucały...
~Dyzma
Mieszkam nad morzem i tutaj jest normą , że biednych nad morzem dokarmiają mewy

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki