Najwięcej inwestorom indywidualnym dała zarobić firma AmRest, właściciel restauracji KFC i Pizza Hut. Od momentu debiutu pod koniec kwietnia do końca września wartość akcji spółki wzrosła o sześć złotych. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego wyniku, zwłaszcza że debiut przypadł w trudnym okresie, gdy na giełdę wchodziło dużo spółek – mówi Artur Listwan z AmRest.
Ze sprzedaży akcji firma pozyskała ponad 70 milionów zł. Prawie 30 milionów przeznaczyła na przejęcie dziewięciu restauracji w Czechach i uruchomienie czterech kolejnych w Warszawie.
Trochę mniej zarobili inwestorzy na akcjach szpitali sieci EMC i biura podróży Travelplanet.pl, pierwszej na parkiecie firmy internetowej. – Obecna cena akcji odzwierciedla rzeczywistą wartość spółki – ocenia Tomasz Moroz, wiceprezes Travelplanet.pl, które zgarnęło z parkietu ponad 6 milionów zł. – W ciągu dwóch lat otworzymy 20 punktów obsługi klienta w największych polskich miastach.
Po nie najlepszym debiucie lepiej sobie radzą akcje Zetkamy z Kłodzka, producenta armatury przemysłowej. I chociaż są warte teraz mniej, prezes firmy jest dobrej myśli. – Nie jesteśmy wielką spółką, więc trochę czasu zajęło nam zdobycie zaufania inwestorów – uważa Leszek Jurasz, prezes Zetkamy.
Za 11 milionów zł pozyskanych z giełdy chce przede wszystkim kupić nowe maszyny produkcyjne. Krzysztof Milewski z Biura Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska twierdzi, że giełdowe poczynania dolnośląskich firm można uznać za udane. – Hossa dotyczy największych firm, więc indeks WIG 20 skoczył od początku roku o prawie 30 procent – mówi Krzysztof Milewski. – Do tego grona nie zaliczają się dolnośląscy debiutanci, więc nie mogli oni liczyć na takie wzrosty.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
(LUK)
































































