10 sytuacji, w których możesz dostać mandat na urlopie za granicą

Przeklinanie czy żucie gumy, nawet jeśli jest niekulturalne, w Polsce nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami prawnymi. Są jednak kraje, w których takie zachowanie kwalifikuje się do wystawienia mandatu lub nałożenia grzywny.

Co kraj to obyczaj. Z tego też powodu, zanim udamy się na zagraniczny urlop warto dowiedzieć się czegoś więcej o zasadach panujących w danym regionie. Przygotowaliśmy kilkanaście sytuacji, w których na urlopie można zostać ukaranym niespodziewanym a wysokim mandatem.

(fot. kamchatka / YAY Foto)

1. Sprawdź, czy możesz wykręcić żarówkę (Australia)

W Polsce wykręcanie żarówki to jedna z najczęstszych czynności związanych z utrzymaniem domu. Dlatego Polaka, który wyjeżdża na urlop do Australii, może zdziwić fakt, że za samodzielne wykręcenie spalonej żarówki dostanie mandat. W stanie Wiktoria można wymienić żarówkę tylko wtedy, gdy posiada się odpowiednie uprawnienia elektryka. W przeciwnym wypadku, przyłapanego na gorącym uczynku czeka mandat w wysokości 10 dolarów australijskich (ok. 30 zł).

2. Uważaj z wakacyjnymi selfie (Francja, Kazachstan)

Wakacje w nowym miejscu to zawsze doskonała okazja do stworzenia pamiątkowego albumu ze zdjęciami. Poza oczywistymi miejscami, gdzie zdjęć robić nie można (często stosowane są odpowiednie oznaczenia), turyści mogą być zaskoczeni, gdy okaże się, że za zrobienie zdjęcia na którym znajdzie się policjant, dostaną mandat. We Francji obowiązuje bowiem zakaz robienia zdjęć policjantom czy samochodom policyjnym nawet wtedy, gdy są tylko tłem. Będąc na wycieczce we Francji, warto więc uważać na to, kto stoi za plecami podczas robienia selfie.

Podobnie jest w Kazachstanie. Robienie zdjęć wewnątrz i w pobliżu lotnisk jest zakazane – tak samo jak w przypadku budynków wojskowych i rządowych.

3. Zatankuj na zapas (Niemcy)

Zatrzymywanie się na autostradzie stwarza zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu. Niemieckie prawo dobrze strzeże ich bezpieczeństwa, dlatego planując podróż przez niemieckie autobahny, lepiej zatankować więcej paliwa. Jeśli zabraknie go podczas przejazdu i kierowca będzie zmuszony zatrzymać się, czeka go mandat w wysokości 80 euro (ponad 300 zł).

4. Wakacyjny detoks nikotynowy (Grecja, Francja)

Palenie papierosów, poza oczywistym negatywnym skutkiem na zdrowie, może w niektórych krajach przynieść kary finansowe dla nieuważnych palaczy. Również w Polsce są wyznaczone miejsca, w których palenie wyrobów tytoniowych jest zakazane i podlega karze, jednak w Grecji palić nie można także za kierownicą. Przejeżdżając przez tamtejsze regiony, lepiej więc powstrzymać się od palenia lub zjechać w tym celu na pobocze.

Także w Paryżu należy uważać na palenie w mieście. Obowiązuje tam od kilku lat prawo zakazujące rzucania niedopałków na ulicach. Obecnie miasto planuje zaostrzyć kary dla niestosujących się do tego zakazu i mandat ma wynieść 68 euro (ok. 287 zł).

5. Skup się na drodze (Cypr, Włochy)

Oprócz Grecji, w jeszcze jednym państwie śródziemnomorskim niewskazane jest robienie czegoś, co może odwrócić uwagę kierowcy od drogi. Na Cyprze obowiązuje bezwzględny zakaz picia i jedzenia podczas jazdy. Spragnieni muszą więc zatrzymać się na poboczu – w przeciwnym wypadku mogą dostać mandat.

(YAY Foto)

Mandat może czekać też zakochanych, którzy postanowią spędzić wakacje w zachodniej części Włoch. Jeśli miejscowa drogówka zauważy, że całują się podczas jazdy za kierownicą, ich urlopowy budżet może zmniejszyć się nawet o 500 euro (ok. 2100 zł).

6. Nie przeklinaj (Stany Zjednoczone)

W niektórych miejsca lepiej zważać na swój język. W hrabstwie Arlington (stan Virginia, Stany Zjednoczone) podniesiono tydzień temu kwotę grzywny za używanie niecenzuralnych słów w miejscu publicznym. Obecnie za przeklinanie można zostać ukaranym karą w wysokości 250 dolarów (ok. 950 złotych).

7. Gumę do żucia zostaw w Polsce (Singapur)

W Singapurze, od 2004 roku, obowiązuje zakaz wwożenia do kraju gum do żucia. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy guma jest przepisana przez lekarza. Władzie kraju zdecydowały się na taki krok po tym, jak coraz więcej gum było przyklejanych na stacjach metrach i samochodach. Za wyplucie gumy na chodnik można dostać mandat opiewający na 500 dolarów singapurskich (ok. 1400 zł). Niedozwolona jest także sprzedaż i zakup gumy na terenie Singapuru.

8. Pilnuj Wi-Fi (Niemcy, Singapur)

W Niemczech można zapłacić karę za niezabezpieczenie hasłem swojej sieci internetu bezprzewodowego. Sąd może nałożyć za to grzywnę w wysokości do 100 euro (ok. 420 zł). Taka decyzja motywowana jest koniecznością uniemożliwienia dostępu do czyjejś sieci hakerom.

Odwrotnie jest w Singapurze. Jeśli ktoś potrzebuje w mieście skorzystać z sieci Wi-Fi powinien poszukać lokalu, który taką sieć udostępnia swoim klientom. Jeśli podłączy się do sieci niezabezpieczonej hasłem, której sygnał dociera z pobliskiego budynku mieszkalnego, zostanie to uznane za próbę dokonania oszustwa internetowego.

9. Zwracaj uwagę na składy leków, które bierzesz ze sobą (Japonia)

W Japonii można zostać ukaranym za stosowanie leków na katar zawierających pseudoefedrynę. Składnik ten występuje także w lekach dostępnych w Polsce i nie jest tu zakazany. Zanim więc zaczniemy się pakować na wycieczkę i kompletować wyposażenie apteczki, warto sprawdzić i poczytać na forach, czy aby wszystkie leki możemy wziąć ze sobą.

10. Nie grymaś (Włochy)

We włoskim Mediolanie wskazane jest ciągłe uśmiechanie się. Pokazywanie smutku w miejscu publicznym dozwolone jest tylko w przypadku wizyty w szpitalu lub na pogrzebach. Zapewne te zapisy prawa nie są restrykcyjnie egzekwowane, jednak sam fakt ich istnienia jest bardzo nietypowy. Można jednak potraktować to prawo jako dobry omen i cieszyć się urlopem bez rozmyślania o tym, co czeka nas po powrocie do kraju.

Na wakacyjny wyjazd czekamy cały rok. Choć urlopowicze dokładają wiele starań by nie pominąć żadnego czynnika przy planowaniu podróży, to nietrudno zapomnieć o tym, że zagranicą prawo bywa zgoła inne od tego, które mamy w Polsce. Warto więc przyłożyć więcej uwagi do porad dla wyjeżdżających z kraju na wakacje, szczególnie jeśli wybieramy egzotyczne kierunki podróży.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~blablabla

A jak jest w praktyce?
- W Grecji palą wszędzie. Nawet na stacjach benzynowych i w szpitalach.
- Na niemieckich autostradach próżno szukać samochodów stojących na pasie serwisowym. W przeciwieństwie do Polski, gdzie ludzie zamiast na MOPach stają gdzie popadnie, jak za dawnych lat.
- Francuzi palą na potęgę, a Paryż jest zaśmiecony.
- Włochy i Włosi... o tym w ogóle szkoda gadać.
Mandaty za przeklinanie przydałyby się w Polsce, bo ulicami płynie lingwistyczna gnojówka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Singlish

Ze wstępu: żucie gumy - proszę wskazać w artykule miejsce, gdzie opisany jest sam zakaz żucia gumy (brak takiego opisu, zatem wstęp do zmiany). Poza tym, w SG, nie ma zakazu wwozu gumy do żucia; zabroniony jest handel i zanieczyszczanie nią państwa.

! Odpowiedz
0 3 ~Athina

tak, nie wiem skad wyciagnieliscie punkt 4.

W Grecji ani raz nie trafilem zeby policiant dal mandat kierowcy za palenie papierosu.
Tutaj nawet kierowcy autobusow miejskich pala.

! Odpowiedz
2 18 ~prawnik

Za pisanie bajek i wprowadzanie czytelnikow w blad grozi kara chlosty na placu Zamkowym.

! Odpowiedz
5 8 ~as

Autor cos słabo zna polskie przepisy.
1) Za wulgaryzmy obowiazuje u nas grzywna (fakt, że stosowana o wiele za rzadko, bo chamstwem aż cieknie na ulicach, w sklepach, na plażach).
2) jedzenie i picie, a już na pewno palenie papierosów i całowanie się w czasie jazdy jest karalne, podobnie jak rozmowa przez telefon! (to całowanie to już hit, przepija wszelkie telefony i makijaże).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 5 ~Polak

W Polsce jak w Rosji ŻADNEGO PRAWA się nie respektuje - dziki kraj - dzikie obyczaje !!!
Swołocz...

! Odpowiedz
0 0 ~Xxx

Zakaz.palenianw aucie.nie przeszedl w Polsce chlopcze

! Odpowiedz
0 1 ~oko odpowiada ~Polak

Polak respektuje prawo i woli nie miec nic wspolnego z policja i sadem.Polska ipolacy sa goscinnym, i rodzinnym narodem ,nie lubimy wtracac sie w cudze sprawy.Kryzys siegnal bogatych ,wiec i nam jest trudniej.Tylko madrzy ludzie moga cos zmienic, ioby tych bylo wiecej.

! Odpowiedz