Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Ile kosztuje auto elektryczne? Bez 100 tys. zł nawet nie podchodź [CENY]

Ile kosztuje auto elektryczne? Bez 100 tys. zł nawet nie podchodź [CENY]

Od blisko 100 tys. zł do nawet 650 tys. zł trzeba wydać, aby stać się właścicielem elektrycznego samochodu. W zależności od ceny będziemy mogli liczyć na 200-417 km zasięgu. Na państwowe dofinansowanie można liczyć jednak tylko w przypadku dwóch modeli tańszych niż ustawowe 125 tys. zł.

Volkswagen e-up

Na początku października do sprzedaży wszedł zaprezentowany na salonie motoryzacyjnym we Frankfurcie nowy volkswagen e-up. Auto o niemal tym samym wyglądzie co jego poprzednik dzięki pojemniejszej baterii zaoferuje nawet dwukrotnie większy zasięg.

Volkswagen

Volkswagen

Na jednym ładowaniu nowym volkswagenem e-up będzie można przejechać ok. 260 km (według normy WLTP).

Auto zostało wyposażone w baterię o pojemności 32,3 kWh. Maksymalna moc ładowania została określona na 40 kW. Auto do 80 proc. będzie można naładować w ciągu godziny.

Pod maską nowego volkswagena e-up znajdzie się 83-konny silnik gwarantujący przyspieszenie do 100 km/h w niespełna 12 sek. Auto rozpędzi się maksymalnie do 130 km/h.

Ceny samochódu zaczynają się od 96 290 zł – o ponad 20 000 zł (18 proc.) mniej niż pierwszy elektryczny volkswagen w historii.

Peugeot e-208

Auto konkurujące m.in. z renault zoe kosztuje 124 900 zł. Elektryczny peugeot posiada baterię o pojemności 50 kWh, która pozwala na jednym ładowaniu przejechać 340 km (według norm WLTP). Szybkie ładowanie do 80 proc. pojemności baterii zajmuje nieco ponad 30 minut.

Peugeot

Peugeot

E-208 dzięki silnikowi 136-konnemu silnikowi jest w stanie rozpędzić się do „setki” w 8,1 sek. i rozwinąć prędkość 150 km/h

O ponad 20 tys. zł droższa jest wersja gt, którą Peugeot wycenił na 146 800 zł. Wówczas auto będzie miało chromowane wykończenia, skórzaną kierownicę, 10-calowy ekran i więcej systemów ułatwiających prowadzenie auta.

Ceny samochodów elektrycznych

Lp. Model Cena podstawowej wersji [w zł] Zasięg [w km] Maksymalna prędkość [w km/h]
1. volkswagen e-up 96 290 260 130
2. peugeot e-208 124 900 340 150
3. opel corsa e 130 390 330 150
4. renault zoe 135 900 390 140
5. volkswagen e-golf 141 890 233 150
6. nissan leaf 157 700 270 149
7. nissan leaf e+ 195 600 385 157
8. nissan e-nv200 evalia 167 500 200 123
9. hyundai ioniq electric 164 500 250 165
10. hyundai kona electric 165 900 312 167
11. bmw i3 168 900 285 160
12. tesla 3 214 000 409 225
13. mercedes eqc 400 328 300 417 180
14. audi e-tron 55 quattro 347 700 400 200
15. jaguar i-pace 356 600 415 200
16. porsche taycan 650 000 412 260

Źródło: Bankier.pl na podstawie cenników producentów (stan na 10.10.2019)

Opel corsa-e 50 kWh

Elektrycznego opla corsę kupimy za niespełna 125 tys. zł. To jednak cena wyjściowa podstawowej wersji. Auto zostało wyposażone w baterię o pojemności 50 kWh, która na jednym ładowaniu zapewni ok. 330 km zasięgu (według normy WLTP).

Przy użyciu szybkiej ładowarki bateria osiągnie 80-procentowy poziom naładowania w 30 minut. Korzystając ze zwykłego gniazdka 1,8 kW, do pełnego naładowania potrzebne będzie blisko 28 godzin.

Opel

Opel

Auto z silnikiem o mocy 134 KM pozwoli na jazdę z prędkością maksymalną na poziomie 150 km/h, a do „setki” rozpędzi się w nieco ponad 8 sek.

Elektryczna corsa dostępna jest także w bogatszej wersji elegance, która kosztuje 130 390 zł. Za wyższą cenę otrzymamy m.in. sportową kierownicę, system utrzymania pasa jazdy, reflektory LED, skórzaną tapicerkę i adaptacyjny tempomat.

Renault zoe

Konkurencją dla elektrycznego opla corsy jest renault zoe ze. Samochód został wyposażony w 135-konny silnik, dzięki któremu auto rozpędzi się maksymalnie do 140 km/h. W nowym renault zoe została zamontowana większa niż w starszym modelu bateria o pojemności 52 kWh. Większa pojemność – według normy WLTP – przełoży się na 390 km zasięgu. Ładowanie przy użyciu szybkiej ładowarki zajmie 30 minut.

Renault

Renault

Samochód został wyposażony m.in. w system rozpoznawania znaków drogowych, układ wykrywania pojazdu znajdującego się w martwym polu, system utrzymania pasa jazdy, automatycznego hamowania awaryjnego i wspomagający parkowanie.

Auto – według informacji ze strony producenta – ma kosztować w Polsce 135 900, a w salonach pojawi się w listopadzie.

Volkswagen e-golf

Aby stać się właścicielem nowego e-golfa, trzeba wydać 141 890 zł. Model z silnikiem o mocy 136 KM gwarantuje prędkość maksymalną na poziomie 150 km/h i przyspieszenie do „setki” w 9,6 sek.

Kierowcę wspomaga m.in. aktywny tempomat ACC, oprócz prędkości utrzymujący także dystans do poprzedzającego samochodu, a także asystent awaryjnego hamowania.

Volkswagen

Volkswagen

W cyklu mieszanym e-golf na jednym ładowaniu jest w stanie przejechać 233 km. Ładowanie baterii przy pomocy domowego gniazdka trwa ok. 17 godzin, a przy pomocy ładowarki typu Wallbox pięć godzin. Jeśli z kolei skorzystamy z systemu szybkiego ładowania CCS, bateria do 80 proc. napełni się w ciągu 45 minut.

Nissan leaf

Według cennika z początku października za nowego nissana leaf zapłacimy w salonie 157 700 zł. To o ponad 2 tys. zł więcej niż na początku roku. W tej cenie producent oferuje silnik o mocy 150 KM pozwalający osiągnąć 149 km/h. Auto do „setki” rozpędza się w 7,9 sek. Z kolei bateria o pojemności 40 kWh pozwala na jednym ładowaniu w cyklu mieszanym przejechać ok. 270 km.

Nissan

Nissan

Nissana leaf możemy kupić także w specyfikacji n-connecta. Za 170 100 zł otrzymamy skórzane poszycie foteli, system wykrywający poruszające się obiekty, przyciemniane szyby oraz lusterko wsteczne z funkcją automatycznego przyciemniania.

Za nissana leaf w najwyższej specyfikacji tekna zapłacimy 175 800 zł. Auto w tym standardzie wyposażone jest m.in. w inteligentne reflektory w technologii Full LED, tapicerkę ze skóry syntetycznej i elektryczny hamulec parkingowy.

Nissan leaf e+

Nissan oferuje również model leaf z mocniejszym silnikiem o mocy 217 KM i prędkości maksymalnej na poziomie 157 km/h. Do 100 km/h rozpędzi się w niespełna 7 sek.

Auto zostało wyposażone w baterię o pojemności 62 kWh, która pozwala, według normy WLTP, przejechać 385 km na jednym ładowaniu w cyklu mieszanym i 528 w cyklu miejskim. Producent wycenił leafa e+ w podstawowej wersji n-connecta na 195 600 zł.

Leaf e+ posiada m.in. system wspomagania ruszania na wzniesieniu, przednie i tylne czujniki parkowania, system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy, system wykrywania poruszających się obiektów, inteligentny system kamer 360 stopni i 6-głośnikowy system audio.

Model w wersji tekna kosztuje 201 300 zł. Poza wspomnianymi już systemami za wyższą cenę otrzymamy m.in. pilot jazdy w korkach.

Nissan e-nv200 evalia

Nissan w swoim portfolio posiada także elektryczne auto dostawcze. To model e-nv200 evalia. Samochód w podstawowej wersji visia kosztuje od 167 500 zł. Lepiej wyposażona wersja acenta to koszt 173 500 zł, a tekna 180 900 zł.

Samochód wyposażony został w 109-konny pozwalający rozwinąć 123 km/h. W aucie zamontowano baterię o pojemności 40 kWh, która w cyklu mieszanym pozwala przejechać 200 km, a w miejskim 300 km.

Nissan

Nissan

80 proc. naładowania przy użyciu szybkiej ładowarki będziemy w stanie osiągnąć w ciągu 40 minut. Wykorzystując zwykłe gniazdko elektryczne, pełny poziom naładowania osiągniemy w ciągu niespełna 22 godzin.

Hyundai ioniq electric

Auto zostało wyposażone w silnik o mocy 120 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 295 Nm. Samochód może osiągnąć maksymalnie 165 km/h.

Wadą jest niewielka pojemność akumulatora – zaledwie 28 hWk, które przekładają się na 250 km zasięgu. Możne go jednak wydłużyć energia generowana podczas zwalniania (hamowania lub jazdy w dół), która wykorzystywana jest do ładowania akumulatora.

Hyundai

Hyundai

Hyundai ioniq został wyposażony w fabryczny przewód, umożliwiający ładowanie ze standardowego domowego gniazdka 230V. Czas pełnego naładowania akumulatora wynosi ok. 12 godzin. Przy użyciu ładowarki Wallbox wykorzystującej 3-fazowy prąd zmienny ładowanie trwa 4,5 godziny. Szybka ładowarka pozwala osiągnąć 80 proc. naładowania w czasie od 23 do 30 minut.

Samochód można kupić za 164 500 zł.

Hyundai kona electric

W gamie „elektryków” oferowanych przez Hyundaia znajduje się także model kona. Auto w podstawowej wersji zostało wycenione na 165 900 zł.

Auto zostało wyposażone w mocny 204-konny silnik umożliwiający przyspieszenie od zera do „setki” w 7,6 sek. i prędkość maksymalną 167 km/h.

Hyundai

Hyundai

Bateria o pojemności 39,2 kWh pozwala przejechać maksymalnie 312 km.

Przy użyciu szybkiej ładowarki czas ładowania do 80 proc. wynosi ok. 54 minuty. Ładowanie prądem z domowego gniazdka zajmuje ok. 9,5 godziny.

Samochód został wyposażony m.in. w tempomat z zatrzymywaniem i ruszaniem, który utrzymuje ustaloną odległość do poprzedzającego pojazdu i automatycznie przyspiesza i hamuje zależnie od sytuacji na drodze.

Hyundai oferuje także konę z większą baterią o pojemności 64 kWh. W tym przypadku trzeba liczyć się z wydatkiem 189 900 zł.

BMW i3

Za najtańszą wersję bmw i3 z silnikiem o mocy 170 KM, przyspieszeniem do „setki” w 7,3 sek. i baterią o pojemności 39 kWh gwarantującą na ok. 285 km (wg norm WLTP) zapłacimy 168 900 zł.

BMW

BMW

Czas ładowania akumulatora w zależności od ładowarki wynosi od 40 minut (80 proc. pojemności) ładowarką szybką do blisko 9,5 godziny, korzystając z gniazdka w garażu.

I3 w wersji s z mocniejszym silnikiem o mocy 184 KM kosztuje 183 400 zł.

Tesla 3

Od sierpnia Polacy mogą oficjalnie skonfigurować teslę 3. Auto zostało wycenione na 40 380 euro (ok. 174 tys. zł według kursu na 10 października). Jako że auto trzeba sprowadzić, ostateczna cena wzrasta do ok. 214 tys. zł.

Auto może rozpędzić się do 225 km/h. Przyspieszenie do 100 km/h zostało określone na 5,6 sek. Bateria pozwala na jednym ładowaniu przejechać 409 km (według norm WLTP).

Tesla

Tesla

W cenie otrzymamy przede wszystkim autopilota opartego o kilka systemów wspomagania jazdy, a także podgrzewanie przednich foteli, przyciemniany panoramiczny dach.

Auto w standardowej wersji zostanie pomalowane domyślnym białym, perłowym lakierem. Za inny kolor trzeba będzie dopłacić od 650 do 1800 euro. Większe, 19-calowe felgi to dodatkowe 1300 euro do wydania, a możliwość zainstalowania w przyszłości w pełni autonomicznego trybu jazdy – 5300 euro.

Pierwsze auta będą mogły być dostarczone do Polski na początku przyszłego roku.

Do wyboru jest także mocniejsza wersja long range, która kosztuje ok. 260 tys. zł. Wówczas na jednym ładowaniu przejedziemy nie 409, a 560 km i rozpędzimy się do 233 km/h. Zyskamy także przyspieszenie do „setki” na poziomie 4,6 sek.

Najdroższa odmiana performance została wyceniona na ok. 283 tys. zł. Ma nieco mniejszy zasięg – 530 km, za to mocniejszy silnik pozwalający rozpędzić się do 261 km/h i osiągający 100 km/h w ciągu 3,4 sek.

Mercedes eqc 400

To pierwszy od podstaw skonstruowany elektryczny mercedes. Jest jednocześnie zapowiedzią całej rodziny aut, które oznaczane będą jako eq.

Model eqc 400 jest crossoverem z napędem na cztery koła zapewnianym przez dwa silniki elektryczne. Łącznie gwarantują one moc na poziomie 408 KM i moment obrotowy wynoszący 765 Nm.

Mercedes

Mercedes

Auto do „setki” rozpędza się w 5,1 sek., a maksymalnie pojedziemy nim 180 km/h. Dzięki dużemu akumulatorowi o pojemności 80 kWh samochód na jednym ładowaniu jest w stanie przejechać 417 km (według normy WLTP). Baterię do 80 proc. przy użyciu szybkiej ładowarki będziemy w stanie naładować w 40 minut. Napełnienie jej ładowarką tylu Wallbox zajmie 4 godziny. Za tego typu ładowarkę będziemy musieli zapłacić ok. 5 tys. zł. Natomiast ładowanie po podłączeniu do zwykłego gniazdka zajmie ponad dobę – nawet 35 godzin.

Za elektrycznego mercedesa eqc 400 w wersji podstawowej trzeba zapłacić 328 300 zł. Wersja european edition kosztuje 364 500 zł, a najbogatsza 4matic edition 1886 – 367 600 zł.

Audi e-tron 55 quattro

Konkurencją dla mercedesa eqc 400 jest audi e-tron 55 quattro. Za elektryczne audi trzeba wydać nieco więcej. Podstawową wersję producent wycenił na 347 700 zł.

Silnik w audi e-tron 55 quattro – podobnie jak w przypadku elektrycznego mercedesa – również posiada 408 KM. Auto przyspiesza jednak nieco wolniej. Do 100 km/h jest w stanie rozpędzić się w ciągu 5,7 sek. Prędkość maksymalną producent określił na 200 km/h.

Audi

Audi

Bateria o pojemności 95 kWh pozwala na jednym ładowaniu przejechać powyżej 400 km. Można ją naładować do 80 proc. przy pomocy szybkiej ładowarki w nieco mniej niż 30 minut.

Jaguar i-pace

Innym z elektrycznych aut klasy premium jest jaguar i-pace. Auto w podstawowej wersji jest obecnie wyceniane przez producenta na 356 600 zł.

Silnik o mocy 400 KM i maksymalnym momencie obrotowym 696 Nm umożliwia rozpędzenie się maksymalnie do 200 km/h. I-pace „setkę” osiąga w 4,8 sek.

Jaguar

Jaguar

Akumulatory o pojemności 90 kWh umożliwiają z kolei przejechanie 415 w trybie mieszanym i 470 km w trybie miejskim (według norm WLTP).

Auto zostało wyposażone w system hamowania awaryjnego, monitorowania zmęczenia kierowcy, rozpoznawania znaków drogowych z adaptacyjnym ogranicznikiem prędkości, asystent pasa ruchu, kamerę cofania i tempomat z ogranicznikiem prędkości.

Jaguar i-pace w bogatszej wersji se kosztuje 391 800 zł. Decydując się na nią, otrzymamy dodatkowo elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika, elektrochromatyczne lusterka boczne z pamięcią ustawień i skórzane fotele.

Za model w najwyższym standardzie hse trzeba wydać 421 900 zł.

Porsche taycan

Pierwszy elektryczny samochód wyprodukowany przez Porsche jest jednocześnie najdroższym w naszym zestawieniu. Auto, które do „setki” rozpędza się w zaledwie 2,8 sek., kosztuje ponad 650 tys. zł.

W wersji turbo wyposażone jest w silnik o mocy 680 KM. A silniki wersji turbo s generują moc 761 KM. W przypadku zasięgów lepiej wypada wersja turbo, która jest w stanie przejechać 450 km. Auto w wersji turbo s ma nieco mniejszy zasięg – ok. 412 km. Maksymalna prędkość obu wersji wynosi 260 km/h.

Porsche

Porsche

Baterię o pojemności 93,4 kWh do poziomu 80 proc. naładujemy szybką ładowarką w ciągu 23 minut. Aby przejechać 100 km wystarczy pięć minut ładowania.

Wkrótce na polskim rynku dostępne będą kolejne samochody elektryczne – zarówno takie, które pozwolą ubiegać się o państwowe dofinansowanie, jak i znacznie droższe modele. To seat mii wyceniany wstępnie na 90 500 zł, seat el-born (175 000 zł), skoda citigo e iv (91 600 zł), kia e-niro (w zależności od pojemności baterii od 150 do 180 tys zł), kia e-soul (161 000 zł), polestar 2 (267 700 zł), audi e-tron 50 quattro (ok. 300 000 zł).

Jeszcze niedawno dostępny był także najnowszy model volkswagena id. 3. Pierwsze 30 tys. sztuk zostało już jednak zamówionych. Model z baterią o pojemności 45 kWh kosztował 30 tys. euro (ok. 130 tys. zł). Wersję z większą baterią o pojemności 58 kWh wyceniono na 40 tys. euro (ok. 170 tys. zł).

Marki Tematy
Komentarze
Ile kosztuje auto elektryczne? Bez 100 tys. zł nawet nie podchodź [CENY]
Marcin Kaźmierczak
Podziel się