Stałe, comiesięczne wpływy na konto, opieka medyczna, Karta Multisport, umowa na etat i praca w komfortowych warunkach – tak wielu wyobraża sobie pracę w korporacji. I w większości przypadków tak właśnie jest. Tylko co w momencie, gdy niespodziewanie szef wręcza nam wypowiedzenie?

Źródło: Thinkstock
O ile jesteś młodym pracownikiem, który w korporacji nie zagrzał jeszcze miejsca, to zwolnienie jest dla ciebie po prostu koniecznością poszukania innej pracy na podobnym stanowisku. Dotyczy to także wielu szeregowych pracowników, którzy jeszcze nie wspięli się wysoko po korporacyjnej drabinie.
![]() | » Prowadzenie firmy na etacie - czy to się opłaca? |

Ale co ma zrobić menedżer, które swoje ostatnie lata przeznaczył na rozwój projektów w korporacji, który przepracował szereg nadgodzin (nie zawsze płatnych) i który przyzwyczaił się już do pełnienia obowiązków na wyższym stanowisku?
Dla niego zwolnienie także oznacza, że musi poszukać nowej pracy, przynajmniej na takim poziomie, na jakim był dotychczas, a to przy obecnym trudnym rynku pracy nie jest wcale rzeczą prostą. Pozostaje jeszcze możliwość skorzystania z wielu kontaktów, które nabyliśmy, pracując jako menedżer w korporacji. Praktyka pokazuje jednak, że po opuszczeniu dotychczasowego miejsca pracy liczba tych kontaktów drastycznie spada, a były menedżer może liczyć tylko siebie.
Do czego przygotowuje praca w korporacji?
Wielu menedżerów po zakończeniu pracy w korporacji zadaje sobie pytanie: kim teraz mam zostać? Czym się zająć? Szukać pracy na etacie, czy może zacząć pracować na własny rachunek? Na te pytania odpowiedzi szukał Klub Dyrektorów Finansowych „Dialog”, który wraz z Lewiatan Business Angels przeprowadził badanie, z którego wynika, że menedżerowie po rozstaniu z korporacją – lub równolegle z tą funkcją – najchętniej widzieliby się w roli menedżerów własnego biznesu.
Mało kto bowiem, po tym, jak zajmował stanowisko dyrektora lub kierownika, chce zadowolić się pracą na niższym szczeblu. Dotyczy to nie tylko osób, które z korporacji zostały zwolnione, ale również i tych, które odeszły z niej dobrowolnie, ponieważ korporacja co prawda daje szanse realizowania dużych projektów i daje pewną stabilność, jednak ma też silne ograniczenia, które nie pozwalają osobom z pomysłami i przedsiębiorczym rozwinąć skrzydeł.

Badanie zostało zrealizowane w okresie kwiecień – czerwiec 2013 roku, na grupie 300 członków zarządów i dyrektorów finansowych średnich i dużych firm, uczestniczących w społeczności Business Dialog.
Z ankiety wynika, że praca menedżera w korporacji najlepiej przygotowuje do założenia własnego biznesu (tak odpowiedziało 39 proc. ankietowanych). To też wielokrotnie jedyne wyjście dla menedżerów, którzy nie chcą obniżać lotów i nie mogą znaleźć pracy na etacie.
Wyniki ankiety potwierdzają także publikowane w Bankier.pl historie kobiet, które postanowiły założyć własne firmy. Większość założyła własne biznesy po wcześniejszej pracy w korporacji, często na kierowniczym stanowisku.
Kim zostać: aniołem czy politykiem?
Drugą w kolejności najpopularniejszą odpowiedzią w ankiecie był równolegle anioł biznesu i polityk. Zdaniem ankietowanych, menedżer, który posiada zaoszczędzony kapitał (wystarczy już 50 tys. zł), może zostać aniołem biznesu. Dysponują oni bowiem, oprócz kapitału, wiedzą makroekonomiczną i rynkową, która dla nowego przedsiębiorcy jestbardzo cenna.
![]() | » Wysoki niebieskooki blondyn zarobi więcej |
Niewątpliwie jednak korporacja uczy i śmiałości, i ciężkiej pracy. Pozwala także zyskać specjalistyczną wiedzę. Menedżer po korporacji ma więc spore atuty. Nie może jednak zapominać o tym, że praca poza korporacją może wyglądać zupełnie inaczej niż w znanych mu już strukturach i np. zakładając swój własny biznes, nikomu obcemu nie będzie mógł zadać pytania: a jaki mam budżet?
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl


































































