REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Zróbcie je sami". Ekspert studzi optymizm po zaskakującej obietnicy Trumpa dla Kijowa

2026-07-12 20:00
publikacja
2026-07-12 20:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zapowiedziana w środę przez Donalda Trumpa produkcja pocisków do systemów Patriot przez Ukrainę będzie bardzo trudna do realizacji - ocenił w rozmowie z PAP Mark Cancian z waszyngtońskiego think-tanku CSIS. Ekspert zaznaczył, że na przeszkodzie stoi szereg problemów, od kwestii formalnych po logistykę.

"Zróbcie je sami". Ekspert studzi optymizm po zaskakującej obietnicy Trumpa dla Kijowa
"Zróbcie je sami". Ekspert studzi optymizm po zaskakującej obietnicy Trumpa dla Kijowa
fot. @MON_GOV_PL / / Twitter

Podczas środowego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na szczycie NATO w Ankarze, Trump zaskoczył wszystkich deklaracją, że przyzna licencję na produkcję pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot.

- Jedną z rzeczy, o których będziemy mówić, jest to, że damy wam licencję na tworzenie Patriotów, to całkiem fajne - powiedział Trump. - W ten sposób nie będziecie mogli narzekać, że nie dajemy ich wystarczająco dużo. Powiedziałem: „Zróbcie je sami” - dodał.

Ogłoszenie to - będące spełnieniem prośby wyrażanej przez Zełenskiego jeszcze w czerwcu - wywołało sceptycyzm u części ekspertów zajmujących się przemysłem zbrojeniowym. Wśród nich jest również płk Mark Cancian, były urzędnik Białego Domu i Pentagonu zajmujący się m.in. kwestiami pozyskiwania sprzętu wojskowego. Jego zdaniem realizacja deklaracji Trumpa będzie „w najlepszym razie bardzo trudna” a w rzeczywistości mało prawdopodobna.

Ekspert wskazał trzy główne bariery. Pierwszą jest czas: uruchomienie produkcji i zbudowanie łańcucha dostaw, na który składają się dziesiątki firm trwa latami. Drugą to konkurencja o komponenty.

Wakacje na giełdzie

- Część tych podzespołów potrzebnych do produkcji pocisków może musieć pochodzić ze Stanów Zjednoczonych. A to z kolei odbije się na produkcji w USA. Więc ostatecznie wzrost produkcji mógłby być mniejszy, niż się wydaje, bo pojawi się rywalizacja o komponenty - powiedział. Trzecią barierą jest transfer technologii, szczególnie wrażliwy w przypadku kraju będącego poza NATO, prowadzącego wojnę i narażonego na rosyjską penetrację.

Czwartą przeszkodą jest konieczność porozumienia z producentem. Trump przyznał w Ankarze, że nie informował wcześniej firm o swojej zapowiedzi. - Mamy wielką władzę nad firmami, tymi firmami, które produkują Patrioty - mówił. Lockheed Martin, główny wykonawca pocisków przechwytujących PAC-3, nie skomentował dotąd zapowiedzi. RTX, którego spółka Raytheon produkuje sam system Patriot, też nie skomentował sprawy, choć przypomniał zarazem o swoim doświadczeniu w koprodukcji systemów obronnych w Europie, m.in. w Polsce, Niemczech, Szwajcarii i Grecji.

Podczas szczytu w Ankarze USA, Niemcy, Holandia, Polska i Szwecja podpisały międzyrządowe porozumienie o zbadaniu możliwości utworzenia europejskiego centrum obsługi i serwisowania - lecz nie produkcji - pocisków PAC-3. Wciąż jednak jest to wstępna faza ewentualnego stworzenia takich ośrodków. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że centrum zwiększy zdolności sojusznicze i przyspieszy produkcję oraz serwis.

Zdaniem Canciana znacznie bardziej realistyczne od produkcji rakiet na Ukrainie są niemieckie starania o licencyjną produkcję Patriotów, oparte na ugruntowanych powiązaniach amerykańskiego i niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

Cancian podkreślił jednocześnie, że ze spotkania płyną dwa „bardzo zachęcające” sygnały. Pierwszym jest sama zgoda Trumpa na Patrioty, zwłaszcza w zestawieniu z awanturą w Gabinecie Owalnym sprzed kilkunastu miesięcy. Drugim - przygotowywana przez obie strony umowa dronowa o zakupie ukraińskich dronów, która, mogłaby zostać zrealizowana w ciągu kilku miesięcy, nie lat.

- Rok temu Trump powiedział Zełenskiemu, że nie ma żadnych kart. Teraz Zełenski ma karty - ma karty w dziedzinie dronów i systemów antydronowych, których USA naprawdę potrzebują i których potrzebują inne kraje - ocenił. Jak dodał, o współpracę z Ukrainą zabiegają też państwa Zatoki Perskiej.

Odnosząc się do niedoborów pocisków przechwytujących, Cancian przypomniał, że przed wojną na Ukrainie roczna produkcja Patriotów wynosiła ok. 300 sztuk, obecnie sięga ok. 600, a docelowo ma osiągnąć 2 tys. - Ale to potrwa co najmniej do 2030 r.. Podział pozostaje niezmienny: połowa dla USA, połowa dla sojuszników i partnerów.

- W tym momencie problemem nie są pieniądze. Problemem jest zamiana pieniędzy na fabryki, komponenty i produkcję - powiedział. Rozbudowę mocy wytwórczych rozpoczęła administracja Joe Bidena, a kontynuuje ją administracja Trumpa. Pytany o zainteresowanie koprodukcją uzbrojenia w Europie, w tym w Polsce, ekspert przypomniał, że USA licencjonowały produkcję w Japonii.

Jak zaznacza Cancian, współautor raportów na temat stanu amerykańskich zapasów amunicji precyzyjnej, wojna z Iranem znacznie pogłębiła problem niedoboru amunicji, zwłaszcza obrony powietrznej.

Według CSIS, zapasy siedmiu kluczowych rodzajów amunicji precyzyjnej analizowanych przez CSIS zostały uszczuplone o jedną trzecią do połowy, a ich odtworzenie zajmie kilka lat.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
prawnuk
Tu bym akurat powołał konsorcjum polsko - niemiecko - francusko - skandynawsko - czesko - ukraińskie - i raczej jesteśmy w stanie problem rozebrać. Byłoby to o ok połowę taniej
vittoria
Rozmowa z AI, ale chyba nie ma nic bardziej fundamentalnego i nic bardziej brutalnego.
To dość długie, ale konkluzja szokująca i nie dla każdego.
To może być nasza jedyna szansa, dla każdego z nas.
Czytelnik musi być mocny psychicznie inaczej tego absolutnie nie czytaj:

https://drive.proton.
Rozmowa z AI, ale chyba nie ma nic bardziej fundamentalnego i nic bardziej brutalnego.
To dość długie, ale konkluzja szokująca i nie dla każdego.
To może być nasza jedyna szansa, dla każdego z nas.
Czytelnik musi być mocny psychicznie inaczej tego absolutnie nie czytaj:

https://drive.proton.me/urls/7GD4DTAWQM#48jyuK96bFGc
pstrzezek
Pomarańczowy dziadek obieca to co mu się akurat przypomni. A reszta się głowi jak z tego wybrnąć

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki