Powołane przez Komisję Nadzoru Finansowego Forum zadośćuczynień zaproponowało wdrożenie ustawy, która miałaby rozwiązać problem zadośćuczynień wypłacanych z polis OC komunikacyjnego. To właśnie ta kwestia była wskazywana przez branżę jako przyczyna drastycznego wzrostu stawek na rynku.
Propozycja obejmuje zmiany zapisów kodeksu cywilnego dotyczące instytucji zadośćuczynienia oraz aktualizację ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych – zdaniem forum uznano, że musi być to uregulowane aktem prawnym rangi ustawowej, a nie dokumentem tzw. miękkiego prawa, np. rekomendacji KNF. Drobną uwagę do zaproponowanych zmian zgłosiło jeszcze Ministerstwo Sprawiedliwości.
Rekomendacje dobrych praktyk KNF co do zadośćuczynień zresztą zostały już wydane na początku tego roku, ale nie wniosły one do sprawy tego, o co zabiegali ubezpieczyciele - wypracowania taryfy stawek, jakie miałyby wskazówką dla sądów w przydzielaniu kwot takich świadczeń.
Zobacz także
Projekt regulacji opracowano na podstawie wyroków sądowych w sprawach zadośćuczynień, które zostały wydane w 2015 i 2016 roku. Zespół forum przeanalizował łącznie 3700 wyroków pod kątem kwot zasądzanych świadczeń, osób najbliższych, którym je wypłacano i najczęstszych czynników mających wpływ na stawki. Uwzględniono także ugody pomiędzy uprawnionymi a zakładami ubezpieczeń. Wyroki dotyczyły 7500 uprawnionych, a ugody 5200 osób.
Zmiany w kwestii zadośćuczynienia ugruntowane w „twardym prawie”
Po pierwsze postulowane jest dopisanie do art. 446 w kodeksie cywilnym dotyczącym zadośćuczynienia paragrafu, który odwoływałby tę instytucję bezpośrednio do odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów wraz z odnośnikiem do szczegółowych zasad ustalania jego sumy w takich przypadkach – w odpowiedniej ustawie.

Tą ustawą byłaby zaktualizowana ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W tym dokumencie znalazłby się nowy art. 36b, który wskazywałby, że sposób ustalania sumy takiego zadośćuczynienia określany byłby w drodze rozporządzenia ministra właściwego do spraw instytucji finansowych. W artykule wskazany miałby być zakres osób, które byłyby uprawnione do takiego świadczenia – prawo miałoby odniesienie do „małżonków, osób pozostających we wspólnym pożyciu, dzieci, rodziców, wnuków i dziadków, a także rodzeństwa zmarłego, uwzględniając w szczególności wiek, stopień pokrewieństwa, sytuację życiową oraz przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej”.
Sądy będą mogły robić odstępstwa
Zmiany w kodeksie, ustawie i nowe rozporządzenie to baza, która miałaby zapewnić rozwiązanie problemu zadośćuczynień i zbyt dużej rozbieżności w wyrokach sądów w podobnych sprawach. Projekt opracowany przez forum zadośćuczynień wciąż dopuszcza jednak możliwość odstępstw od wspomnianych zapisów.
W ustawie miałyby znaleźć się także ustępy, według których sądy miałyby prawo zasądzić inną kwotę zadośćuczynienia niż wskazana w rozporządzeniu, jak i przyznać je innym osobom niż wskazane, jeśli zajdzie szczególna okoliczność.
Stawki zadośćuczynień miałyby być dodatkowo waloryzowane zgodnie ze zmianami przeciętnego rocznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, żeby uniknąć konieczności ciągłego aktualizowania rozporządzenia.
Ministerstwo Sprawiedliwości: projekt trzeba będzie dostosować
Swoje stanowisko w sprawie ogłosił także resort sprawiedliwości. Pracuje on obecnie nad wprowadzeniem do kodeksu cywilnego instytucji prawnej, zwanej roboczo „powetowaniem”. Miałoby ono zastąpić świadczenie zadośćuczynienia tylko w przypadku właśnie obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Sugerowane przez resort skorelowanie z działaniami Ministerstwa miałyby zatem charakter kosmetyczny, bo cel jest ten sam, tyle że nazwa instytucji, na której członkowie rodziny zmarłego w wyniku wypadku drogowego mogliby się powoływać, miałaby być zastąpiona.































































