Wtorkowy poranek nie przyniósł istotnych zmian na polskim rynku walutowym. Inwestorzy liczą na rychłe zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej i dzięki temu złoty pozostaje niezmiernie mocny.


O 10:11 kurs euro kształtował się na poziomie 4,1588 zł, a więc praktycznie bez zmian względem poniedziałkowego kursu odniesienia. W piątek kurs EUR/PLN znalazł się na poziomie 4,1461 zł i była to najniższa wartość od lutego 2018 roku.
- Weekend przyniósł informację o zamiarze USA ukończenia negocjacji ws. pokoju w Ukrainie do Wielkanocy. To naszym zdaniem może wystarczyć inwestorom do pozostania w najbliższym czasie przy pozytywnym nastawieniu wobec złotego, pomimo tego, że strona amerykańska nie przewiduje udziału krajów europejskich przy tych negocjacjach. Wypracowanie konkretnych ustaleń w kolejnych tygodniach, dających poczucie zbliżania się do końca konfliktu zbrojnego, mogłoby jeszcze złotego umocnić - ocenili ekonomiści Santandera.
Od początku roku kurs euro obniżył się o blisko 12 groszy i przez ostatnie tygodnie pogłębiał 7-letnie minima. Na gruncie analizy technicznej najbliższym wsparciem pozostają minima ze stycznia 2018 roku zlokalizowane na poziomie 4,1260 zł. Później mamy już tylko okrągłą barierę 4 złotych po raz ostatni osiągniętą w kwietniu 2015 roku.
Nominalne historyczne minimum notowań pary euro-złoty wypadło pod koniec lipca 2008 roku na poziomie niespełna 3,20 zł. W ujęciu nominalnym do tego poziomu brakuje nam jeszcze bardzo wiele. Ale ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu wpływu inflacji w Polsce i w strefie euro) złoty mocniejszy niż teraz był tylko w roku 2008.

Tymczasem główna para walutowa świata po raz drugi w tym roku bez powodzenia zaatakowała linię 1,05 dolara za euro. Cofnięcie kursu EUR/USD sprawiło, że notowania dolara na krajowym rynku o poranku ustabilizowały się na poziomie 3,9676 zł.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,4151 zł, czyli o 1,5 grosza wyżej niż dzień wcześniej. Na parze frank-złoty od końcówki listopada obowiązuje lokalny trend spadkowym, w ramach którego kurs CHF/PLN obniżył się z 4,71 zł do niespełna 4,36 zł w piątek. Funt brytyjski kosztował 5,013 zł i był o blisko 0,9 grosza droższy niż w poniedziałek wieczorem.





























































