REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoto na atomowym dopalaczu

Krzysztof Kolany2017-09-04 08:46główny analityk Bankier.pl
publikacja
2017-09-04 08:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Eksplozja północnokoreańskiej bomby wodorowej sprawiła, że dolarowe ceny złota znalazły się najwyżej od września 2016 roku. To przejaw wzrostu awersji do ryzyka wśród inwestorów.

Złoto na atomowym dopalaczu
Złoto na atomowym dopalaczu
fot. Radoslaw NAWROCKI / / FORUM

Chyba mało kto wyobraża sobie wojnę nuklearną na Półwyspie Koreańskim, lecz mimo to każda kolejna próba atomowa Pjongjangu zwiększa napięcie geopolityczne i wprawia uczestników rynków finansowych w pewną konsternację. Niby nic się nie dzieje, a jednak część inwestorów woli stanąć bliżej wyjścia z systemu...

Takim „wyjściem awaryjnym” od zawsze było złoto. Za każdym razem, gdy Koreańczycy bawili się rakietami globalny lud inwestujący zawracał kapitał w stronę tzw. bezpiecznych przystani: amerykańskich obligacji, japońskiego jena, franka szwajcarskiego... i także (albo przede wszystkim) złota. To już reakcja niemal automatyczna, choć niekoniecznie trwała.

Niemniej jednak w poniedziałek rano kontrakty terminowe na złoto były notowane po kursie 1 342,30 dolarów za uncję, o niemal 1% więcej niż przed weekendem. Zresztą w piątek żółty metal też zyskiwał po rozczarowująco słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. W ten sposób dolarowe notowania złota znalazły się najwyżej od niemal roku.

Tego typu geopolityczne awantury rzadko kiedy są trwałym wsparciem dla cen złota. W dłuższym horyzoncie ważniejsze pozostają perspektywy dla inflacji i polityki monetarnej największych banków centralnych. Obecne otoczenie realnie (w Europie wręcz nominalnie!) ujemnych stóp procentowych pozostaje wsparciem dla cen złota, zmniejszając koszt alternatywny posiadania królewskiego metalu.

Wakacje na giełdzie

Zaś w krótkim terminie warto posłuchać analityków technicznych, którzy po wyłamaniu się kursu złota z trwającej pół roku konsolidacji (1.200-1.300 USD/oz.) spodziewali się ataku na zeszłoroczne maksimum (1.375 USD/oz.). Ten scenariusz cały czas pozostaje w grze, ale należy już wziąć poprawkę na postępujące wykupienie rynku zwiększające szanse na pojawienie się spadkowej korekty.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
gottri
... artykuł Pana Krzysztofa o złocie najbardziej bym chciała przeczytać
zamknackw
Panie Krzysztofie, a kiedy złoto będzie po 1400 usd / na uncję?
dej0
SzP Krzysztofie, polecam mocniej zainteresować się tematem kryptowalut (nie tylko BTC) bo może się okazać, że podczas kryzysu inwestorzy zamiast w złoto ruszą w kryptowaluty.
kzabor
A jak podczas wojny, bez prądu, użyjesz swojej kryptowaluty?
zamknackw
Gorzej nawet, jak podczas wojny kupisz sobie kartę graficzną, lub nawet kilka, aby kopać "kryptowaluty". Nie mówiąc już że takie koparki zajeżdzają kartę w krótkim czasie, i trzeba wymienić.
krypsy odpowiada kzabor
Ten argument ma wiele luk. Jeśli nie będzie prądu to i normalny system bankowy nie będzie działać, a złoto nie nadaje się do codziennych transakcji. Nie ma nawet złotych monet o tak niskim nominale, żeby dało się za nie kupić chleb. Ich użyteczność w takiej sytuacji będzie tak samo ograniczona.

Poza tym gdyby ktoś zainteresował
Ten argument ma wiele luk. Jeśli nie będzie prądu to i normalny system bankowy nie będzie działać, a złoto nie nadaje się do codziennych transakcji. Nie ma nawet złotych monet o tak niskim nominale, żeby dało się za nie kupić chleb. Ich użyteczność w takiej sytuacji będzie tak samo ograniczona.

Poza tym gdyby ktoś zainteresował się tematem, to wiedziałby, że np. od niedawna z siecią Bitcoina można połączyć się satelitarnie do czego wystarczy nadajnik i bateria słoneczna.
resisdus odpowiada krypsy
Panowie, jedynym panstwem ktore bedzie mialo problemy z pradem jest Korea Polnocna... wiec nie musicie sie zbytnio martwic
czelsi_01 odpowiada krypsy
Trochę trzeba poczytać o wojnie aby zrozumieć dlaczego złoto i inne dobra namacalne mają takie znaczenie.

W przypadku wojny wszelkie regulacje finansowe tracą ważność. Zatem akcje, obligacje a w tym krypto waluty nic nie dadzą.

Hipotetyczna sytuacja. Wpadasz na lotnisko z rodziną z tym co uratowałeś w panicznej ucieczce
Trochę trzeba poczytać o wojnie aby zrozumieć dlaczego złoto i inne dobra namacalne mają takie znaczenie.

W przypadku wojny wszelkie regulacje finansowe tracą ważność. Zatem akcje, obligacje a w tym krypto waluty nic nie dadzą.

Hipotetyczna sytuacja. Wpadasz na lotnisko z rodziną z tym co uratowałeś w panicznej ucieczce przed zbliżającym się frontem... czym zapłacisz za galopującą cenę biletu gdziekolwiek byle dalej od działań wojennych?? Ja wiem że tylko papierowym pieniądzem (dolar, euro, funt).

Złoto to inny wymiar, rozmienić na najdrobniejsze 1/10 oz. aby było na codzienne zakupy a grubsze na przekupywanie i załatwianie grubych spraw.

W czasie wojny liczy się to co możesz wykorzystać tu i teraz - spryt, siła i wymierny pieniądz.

...zatem jak ktoś pisze żeby zabezpieczać się w krypto walucie to nie ma pojęcia o mechanizmach wojny.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki