REKLAMA

Ziobro znowu zabiera głos ws. negocjacji unijnych. "Nie można być »miękiszonem«"

2020-11-25 11:28
publikacja
2020-11-25 11:28
fot. Adam Chełstowski / FORUM

Stoimy w perspektywie kolejnej fazy negocjacji unijnych i z tego punktu widzenia warto być konsekwentnym; w negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym - powiedział w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Jak zaznaczył Ziobro w historii UE "wielokrotnie różne państwa stosowały weto, lub groziły jego użyciem". "Niedawno groził użyciem weta premier Holandii w czasie lipcowego szczytu, kiedy też ja namawiałem premiera Mateusza Morawieckiego, by zdecydował się na zastosowanie tego instrumentu i nikt nie zarzucał premierowi Holandii, by tego nie robił, bo to oznacza rozpad UE, czy utratę poważania dla Holandii" - wskazał.

"To są negocjacje. W negocjacjach nie można być za przeproszeniem +miękiszonem+, trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski" - podkreślił Ziobro. Dodał, że nie można ustawą zmieniać konstytucji.

Jak wskazał obecnie "stoimy w perspektywie kolejnej fazy negocjacji unijnych i z tego punktu widzenia warto być konsekwentnym i warto robić to, co robili przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, oraz wielu innych państw, kiedy uznawali, że propozycje przedstawiane przez Komisję Europejską uderzają w ich interesy".

"Wbrew narracji niektórych mediów i ośrodków politycznych Solidarna Polska, ja jako minister sprawiedliwości i cały rząd Zjednoczonej Prawicy, nie atakujemy UE. My bronimy UE w jej aktualnym, traktatowym kształcie" - powiedział ponadto Ziobro. Jak ocenił odnosząc się do negocjacji ws. wieloletniego budżetu UE, decyzji ws. funduszu odbudowy oraz tzw. mechanizmu praworządności, jeśli "ktoś dziś dopuszcza się zamachu na UE i atakuje podstawy UE, to prezydencja niemiecka".

Traktaty w sposób jednoznaczny przesądzają, że TSUE nie jest kompetentny do tego, żeby oceniać mechanizm praworządności; propozycja szefowej KE Ursuli von der Leyen jest demagogiczna, wydaje się, że działa ona w złej wierze - ocenił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Pytany na konferencji prasowej, czy jest możliwość, by taka droga została wykorzystana, szef MS Zbigniew Ziobro odparł, że "dziwi się pani przewodniczącej, że nie zna traktatów regulujących działanie Komisji Europejskiej". "Te traktaty (...) w sposób jednoznaczny przesądzają, że TSUE nie jest kompetentny do tego, żeby oceniać mechanizmy praworządności. W związku z tym to jest zastanawiające, skąd ta demagogiczna propozycja pani von der Leyen. Zdaje się, że to jest dowód na to, że działa w złej wierze" - ocenił.

Jego zdaniem, szefowa KE "chce forsować rozwiązania, o których wie, że są bezprawiem". Jak mówił, prowadziłoby to do tego, że proponowane już "bezprawie" byłoby badane "kolejnym bezprawiem, które miałoby służyć jego uwiarygodnieniu".

Ziobro wyraził też przekonanie, że von der Leyen jako "przedstawicielka narodu niemieckiego" powinna w sposób szczególny "zwracać uwagę na zgodność działania z literą prawą". "Historia nie tak odległa pokazuje, że ci, którzy łamali prawo kiedyś - też działając w ramach mechanizmów demokratycznych - doprowadzili do konsekwencji, które Europa pamięta do dzisiaj bardzo boleśnie" - powiedział.

Szef MS życzył przy tym szefowej KE "uważnej lektury traktatów europejskich" oraz "szacunku dla tych traktatów". "Ci, którzy chcą dzisiaj forsować rozwiązania, które są sprzeczne z traktatami europejskimi, są tak naprawdę agresorami wobec Unii Europejskiej i dopuszczaj się na nią zamachu" - ocenił.

Państwa członkowskie UE nie osiągnęły w ubiegły poniedziałek jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.

Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po czwartkowym wideoszczycie UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską. "Istnieje konsensus w sprawie budżetu UE, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności" - podkreśliła. Obiecała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności. (PAP)

autorzy: Sonia Otfinowska, Mateusz Mikowski

sno/ mm/ jann/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
siema123
Jak tam Zbyszek idzie z oskarżaniem lekarzy za śmierć pacjenta ? Winni są wszyscy tylko nie my.
jpelerj
Fajnie się rumakuje, jak się żyje z naszych podatków. My tak dobrze nie mamy.
jpelerj
A właściwie, to czy jakiś prawnik komentuje wynurzenia pana Zbyszka? Czy przypadkiem to nie jest tylko takie mówienie byle coś powiedzieć? Kleik dla suwerena? I gdzie jest MSZ ? Nie mamy już ministra? A pan Zbyszek nie ma nic do roboty w MS? Sądy naraz dobrze działają? A terminy spraw jakby odleglejsze niż za PO...

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki