Zetkama jesienią może powrócić do rozpatrywania kolejnych projektów akwizycyjnych - poinformował prezes spółki Leszek Jurasz. Do przejęć mogłoby dojść najwcześniej w 2017 r. Spółka jest zainteresowana podmiotami generującymi przychody od kilkudziesięciu do 100 mln zł.
"Po zrobieniu porządków w grupie przejdziemy do rozpatrywania kolejnych projektów. (...) Jesienią możemy wrócić do projektów, które trafiły na początku roku" - powiedział prezes.
Dodał, że spółka jest zainteresowana podmiotami z różnych segmentów działających w ramach grupy, by dalej dywersyfikować jej działalność.
"Nie chcemy na tym etapie sięgać po całkiem małe firmy. Interesują nas podmioty porównywalne z średnimi spółkami z naszej grupy, generujące przychody od kilkadziesiąt do 100 mln zł" - powiedział Jurasz.

Zetkama opublikowała w poniedziałek wyniki za pierwsze półrocze 2016 r. Zysk netto wyniósł 29,8 mln zł wobec 29,2 mln zł zakładanych w budżecie spółki, EBITDA 47,3 mln zł wobec 48,1 mln zł zaplanowanych przez spółkę na pierwsze półrocze, a przychody 298,3 mln zł wobec założonych 297,2 mln zł.
Prezes podtrzymał tegoroczną prognozę zakładającą wypracowanie 58,7 mln zł zysku netto, 95,2 mln zł EBITDA i 592 mln zł przychodów.
"Zakładamy, że zrealizujemy budżet. Z posiadanego portfela wynika, że nie ma zagrożenia dla realizacji założeń, ale przekroczenia nie będzie" - powiedział prezes.
Spółka, przy okazji publikacji prognoz, informowała, że tegoroczny CAPEX wyniesie 57,7 mln zł. Tymczasem w pierwszym półroczu wydatki inwestycyjne wyniosły 14,4 mln zł.
"Wykonamy założenia dotyczące inwestycji. Sporo projektów będzie realizowanych jesienią i do końca roku. Część wydatków może zostać jeszcze poniesionych na początku 2017 r. Ale podtrzymujemy realizację wszystkich zakładanych prac" - poinformował Jurasz.
Zetkama zdecydowała o zmianie nazwy spółki matki na Mangata Holdings. Spółka przejęła kompetencje zarządcze i audytorskie. Do wydzielonej z niej firmy Zetkama Sp. z o.o. wniesiono majątek związany z wytwarzaniem armatury przemysłowej.
"Marka Zetkama jest mocno rozpoznawalna na rynkach światowych jako producent armatury przemysłowej. Działamy w 70 krajach, nie chcemy tej rozpoznawalności tracić" - powiedział prezes.
Grupa działa w czterech segmentach - automotive, automatyki przemysłowej, elementów złącznych, a ostatni to działalność pozaprodukcyjna.
Spółka obserwuje spowolnienie inwestycyjne w obszarze armatury. Z kolei w segmencie automotive jest odczuwalne ożywienie.
"Zakładamy, że segment ten będzie się silnie rozwijał w najbliższych kilku latach. Na to wskazuje liczba napływających do nas zamówień" - ocenia Jurasz.
Prezes poinformował, że niesprzyjające jest otoczenie segmentu elementów złącznych ze względu na brak zapowiadanych inwestycji w polskim kolejnictwie. Jak informuje, wszystko wskazuje na to, że z 6 mld zł zapowiadanych na ten rok inwestycji, zrealizowanych zostanie ok. 1 mld zł.
"Mimo tego, co dzieje się na kolei, spółka sobie radzi, pozyskując nowe rynki, realizując nowe projekty w oparciu o nowe produkty" - powiedział Jurasz.
"Pomaga nam kurs euro-złotego. Realizujemy zlecenia również dla Deutsche Bahn, dla kolei szwajcarskich i Wielkiej Brytanii. Choć oczywiście polskie kolejnictwo ma dla nas duże znaczenie. Docierają do nas jednak sygnały, że projekty powoli mają ruszać" - dodał. (PAP)
morb/ ana/


























































