REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zeszłoroczny popyt na złoto niższy od rekordu

Krzysztof Kolany2015-02-12 11:42główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-02-12 11:42
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2014 roku kupiono 3.923,7 ton złota, czyli o 4% mniej niż w rekordowym 2013 – poinformowała Światowa Rada Złota. Wciąż był to jednak wynik wyższy od 5-letniej średniej, a zakupy dokonywane przez banki centralne były bliskie 50-letniego rekordu z 2012 roku.

Zeszłoroczny popyt na złoto niższy od rekordu
Zeszłoroczny popyt na złoto niższy od rekordu
fot. MAREK BAZAK / / EastNews

Globalny popyt na złotą biżuterię obniżył się o 10% rdr i wyniósł 2.152,9 ton, co jednak było rezultatem o 5% wyższym od średniej z ostatnich 5 lat. Pomimo restrykcji w imporcie złota narzuconych przez rząd, Hindusi kupili rekordowe 662,1 ton złotej biżuterii. Wliczając do tego 180,6 ton złota inwestycyjnego, Indie odzyskały tytuł największego rynku złota na świecie, jeśli statystyki dla Chin (813,6 ton) i Hongkongu (39,1 ton) liczyć osobno.


Struktura popytu na złoto w roku 2014 (w tonach) (Bankier.pl na podstawie danych Światowej Rady Złota)

W 2014 roku chiński popyt na złotą biżuterię zmalał aż o jedną trzecią, a na złoto inwestycyjne o połowę. Ogółem Chińczycy kupili o 38% mniej złota niż w rekordowym 2013 roku.

Dwa największe rynki złota, czyli sprzedaż kruszcu w Indiach i Chinach (w tonach rocznie) (World Gold Council)

Trzecim największym rynkiem był Bliski Wschód (215,7 t, spadek o 11% rdr), z zakupami skoncentrowanymi w ZEA (68,2 t), Arabii Saudyjskiej (67,9  t) i Egipcie (55,8 t). Czwarta pozycja przypadła Stanom Zjednoczonym (179,2 t, -5% rdr), pierwszą piątkę zamknęła Turcja (123 tony, spadek aż o 30%). Cały europejski rynek złota (bez krajów d. ZSRR) to raptem 266,4 ton (-15% rdr), z czego 55% przypadło na Niemcy i Szwajcarię.

Spadek cen i absencję inwestorów prywatnych wykorzystały niektóre banki centralne, które łącznie nabyły netto 477,2 tony złota, czyli o 67,9 ton (16,6%) więcej niż rok wcześniej i o 66,8 ton mniej niż w roku 2012, gdy padł 50-letni rekord. Szczególnie aktywne na tym polu były władze monetarne Rosji, które zwiększyły stan rezerw o 173 tony. Jedynym krajem, który istotnie zmniejszył rezerwy złota, była Ukraina, gdzie w niejasnych okolicznościach „wyparowało” 30 ton kruszcu. Od 5 lat prawdziwych danych nie ujawniają za to Chińczycy, którzy według wszelkiego prawdopodobieństwa dysponują kilkukrotnie większymi rezerwami niż oficjalne 1.040 ton.

Wakacje na giełdzie

Słaby był za to popyt na złoto inwestycyjne. Nowych właścicieli znalazło 1063,6 ton sztabek i monet, czyli o 40% mniej niż w rekordowym pod względem roku 2013. Był to najniższy wynik od 2009 roku, ale to wciąż rezultat niemal 3-krotnie wyższy niż w czasach „przedkryzysowych” (w latach 2000-07 inwestorzy kupowali po 300-400 ton). Wyraźnie osłabło za to tempo odpływu złota z funduszy typu ETF, które w 2014 roku sprzedały 159 ton wobec 880 ton rok wcześniej. Aktywa „złotych” ETF-ów stopniały do najniższego poziomu od 6 lat.

Zakupy złota inwestycyjnego (sztabki i monety) w tonach (World Gold Council)

Wart odnotowania jest także najniższy od 11 lat popyt zgłoszony przez branżę technologiczną, która kupiła 267,3 ton złota. To efekt długotrwałych procesów dostosowawczych wymuszonych przez skokowy wzrost cen żółtego metalu: złoto jest obecnie 3,5-krotnie droższe niż w roku 2003. Producenci elektroniki coraz częściej zastępują królewski metal tańszymi substytutami. To samo dzieje się w branży dentystycznej, gdzie zużycie złota w ubiegłym roku zmalało o 6%.

Odwrotne trendy zachodzą – a zdaniem autorów raportu zachodziły – po stronie podaży. W 2014 roku światowe wydobycie złota osiągnęło rekordowe 3.114,4 ton. Całoroczną produkcję można by więc teoretycznie skupić za ok. 108,7 mld euro, czyli równowartość niespełna 55 dni QE ogłoszonego przez EBC (60 mld euro na miesiąc).

Struktura podaży złota (World Gold Council)

Zdaniem autorów raportu wydobycie złota w tym roku przestanie rosnąć po tym, jak w latach 2008-13 zwiększało się w średnim tempie 4,7% rocznie (ale już tylko o 2% w 2014r.). Wzrost produkcji był pochodną inwestycji zapoczątkowanych jeszcze w okresie cenowego boomu z lat 2001-11. Ale od dwóch lat firmy wydobywcze tną koszty, ograniczają inwestycje i wycofują się z najdroższych projektów. Może to oznaczać wieloletni „peak gold”, czyli powrót do spadkowego trendu produkcji obserwowanego przez pierwsze lata XXI wieku.


Równie ważny jest fakt, że spadek cen złota przyczynił się do wyraźnego spadku podaży złotego złomu. W 2014 roku wolumen spadł o 11%, do 1.121,7 ton. To najniższy wynik od 7 lat.

Przy czym zarówno po stronie podaży jak i popytu rynek złota fizycznego jest niezmiernie płytki jak na standardy współczesnego świata finansów. W 2014 roku dokonano zakupów złota inwestycyjnego za „zaledwie” 46,3 mld dolarów, co jest błędem zaokrąglenia w porównaniu do obrotów na Foreksie, rynkach akcji czy obligacji. Jeszcze mniej istotna jest bieżąca podaż złotego metalu: wolumen wydobycia i recyklingu w ubiegłym roku to niespełna 4,3 tys. ton, czyli mniej niż 2,5% ilości dostępnego metalu szacowanego na ok. 175 tys. ton (tyle złota wydobyto od początku istnienia ludzkiej cywilizacji).

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~goldboyPL
Pod koniec ub. roku ten redaktor widzial pewne spadki a sami widzimy jak poszło w górę. Dalej wróżenie w najlepsze ?
~żart
A polscy rolnicy kupują "kałasznikow" (karabin), aby wybić dziki premiera Cimoszewicza (który je dokarmia - matołek).
Chcesz mieć dziki, to w swojej zagrodzie.
Rolnicy to "dupojady", nie mają sposobu na dziki, - zaprosić Kłusowników.
Mój pies to lubi, pogonić zająca,sarnę,wiewiórką (wbrew zakazom),
A polscy rolnicy kupują "kałasznikow" (karabin), aby wybić dziki premiera Cimoszewicza (który je dokarmia - matołek).
Chcesz mieć dziki, to w swojej zagrodzie.
Rolnicy to "dupojady", nie mają sposobu na dziki, - zaprosić Kłusowników.
Mój pies to lubi, pogonić zająca,sarnę,wiewiórką (wbrew zakazom), dzików u nas nie widzę, a szkoda.
~Vito
O czym Wy ludzie piszecie. Że ktoś z sakiewką u pasa będzie biegał ze złotymi monetami w środku. Faktyczny ( nie ten, o którym wszyscy myślą, że wiedzą )zapas złota Putina pozwoli mu w pewnym momencie zaproponować wymianę 1000 rubli (tak sobie strzeliłem) na gram złota i będzie miał jedyny realny pieniądz. Najpierw musi zebrać O czym Wy ludzie piszecie. Że ktoś z sakiewką u pasa będzie biegał ze złotymi monetami w środku. Faktyczny ( nie ten, o którym wszyscy myślą, że wiedzą )zapas złota Putina pozwoli mu w pewnym momencie zaproponować wymianę 1000 rubli (tak sobie strzeliłem) na gram złota i będzie miał jedyny realny pieniądz. Najpierw musi zebrać resztę rubli ze świata, więc jeszcze trochę powojuje. Naród wytrzyma. Potem chcąc, nie chcąc to samo zrobią Chińczycy, euro się skończy natychmiast, ktoś zażąda dostawy z kontraktu ( i nie dostanie) i będzie świat przebiegunowany. Bo jeżeli nie po to kupują, to po co? Dla draki?
~plutarch
Do tego czasu gospodarka Rosji cofnie się do wczesnych lat 90-tych. Tak, tak, trolliku.
~Vito odpowiada ~plutarch
Wyobrażenia bardzo życzeniowe. Poczytaj co się dzisiaj stało. Mamy nowe Monachium. Próbuję tylko przekazać dokąd zmierza ta partia szachów, i stwierdzić kto tu gra o co, i jak mu to wychodzi. Mamy wojnę, w całej dopuszczonej przez graczy skali. Eskalacji nie będzie - bo nie musi. Partia tego nie zakładała. Myślenie - nie oznacza Wyobrażenia bardzo życzeniowe. Poczytaj co się dzisiaj stało. Mamy nowe Monachium. Próbuję tylko przekazać dokąd zmierza ta partia szachów, i stwierdzić kto tu gra o co, i jak mu to wychodzi. Mamy wojnę, w całej dopuszczonej przez graczy skali. Eskalacji nie będzie - bo nie musi. Partia tego nie zakładała. Myślenie - nie oznacza trola. A co do poprzedniego wpisu - 2017, chyba nie sądzisz, że się zawahają dla dobra ogółu.
~plutarch
Bankier.pl zmieńcie swojego głównego speca od złotologii. Dziękuję.
~p---arch
plutarch wez wczasy np w Egipcie pod Piramidami
~Art
Jestem ciekawy obecnej sytuacji ekonomicznej. Złoto reprezentuje sobą jakoś wartośćm przynajmniej jest fizyczne I skończone. Pieniądze w takiej formie jaką znamy dziś mogą stać się bezwartościowymi papierami, przynajmniej w ujęciu makro. Myślicie, że jest możliwy powrót do "złotych monet"?
~seth
myślimy że nie, powrót do złota oznacza permanentną deflację i stagnację a całe dekady.
Gdyby złoto miało być pieniądzem a do tego jest jeszcze towarem to jest go stanowczo za mało. Ponadto jeśli świat ma wzrost gospodarczy liczba ludności rośnie a złota nie to każdy mieszkaniec defakto by ubożał każdego dnia.
~KK
Nie, złota jest za mało żeby bić z niego monety a ludzi pracujących (bo nie liczymy tych co nie pracują) jest za dużo, poza tym nie wierzę, że władza puściła by w obrót złoto leżące w skarbcach banków centralnych. W niektórych nawet fałszują dane, że niby je mają (jak na Ukrainie, był ostatnio temat tym).

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki