

Komik Wołodymyr Zełenski zwyciężył w niedzielę w I turze wyborów prezydenckich na Ukrainie; w drugiej turze zmierzy się z urzędującym szefem państwa Petrem Poroszenką wskazują wyniki exit poll przeprowadzonego przez główne ukraińskie ośrodki socjologiczne.
Zełenski otrzymał 30,4 procent głosów, a Poroszenko - 17,8 procent. Na trzecim miejscu jest była premier Julia Tymoszenko - 14,2 procent.
W sondażu przeprowadzonym przez stacje telewizyjnej 112.Ukraina i Newsone głosowanie na Zełenskiego zadeklarowało 30,7 procent wyborców, na Poroszenkę - 18,6 procent, zaś na Tymoszenko 13,9 procent.
Po podliczeniu danych zawartych w ponad 50 proc. protokołów z lokali wyborczych Zełenski zdobył 30,2 proc. głosów, zaś Poroszenko - 16,64 proc.

Wyniki te podała w poniedziałek rano Centralna Komisja Wyborcza (CKW) w Kijowie. Zgodnie z wcześniejszymi sondażami exit polls Zełenski i Poroszenko spotkają się w drugiej turze wyborów 21 kwietnia.
Według CKW trzecie miejsce zajęła w niedzielę była premier Julia Tymoszenko, którą poparło 13,08 proc. wyborców. Na czwartym znalazł się Jurij Bojko z prorosyjskiej partii Opozycyjna Platforma - Za Życie, na którego głosowało 11,53 proc.
Na kolejnych pozycjach uplasowali się: były minister obrony Anatolij Hrycenko (7,11 proc.), były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Ihor Smieszko (5,93 proc.), lider Radykalnej Partii Ołeh Laszko (5,12 proc.), Ołeksandr Wiłkuł z Opozycyjnego Bloku (4,21 proc.) oraz reprezentant nacjonalistycznej Swobody Rusłan Koszułynski (1,66 proc.). Pozostali spośród 39 kandydatów, którzy startowali w wyborach, otrzymało mniej niż 1 proc. poparcia.
Na podanie oficjalnych wyników wyborów prezydenta Ukrainy CKW ma czas do 10 kwietnia.
Frekwencja w niedzielnych wyborach wyniosła 63,5 procent - poinformowała Centralna Komisja Wyborcza (CKW) w Kijowie.
Według danych ze strony internetowej CKW najwyższa frekwencja była w obwodzie lwowskim, gdzie do urn poszło 68,6 proc. uprawnionych, oraz w obwodzie wołyńskim, gdzie było ich 68,3 proc., a także w Kijowie - 68,3 proc. Najniższa frekwencja była w obwodzie zakarpackim na zachodzie kraju; głosowało tam 46,9 proc. wyborców.
Krok ku zwycięstwu
To krok ku wielkiemu zwycięstwu - oświadczył po zakończeniu głosowania w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie kandydat na szefa państwa Wołodymyr Zełenski.
Jeśli wyniki sondaży potwierdzą się, ten komik telewizyjny zmierzy się 21 kwietnia w drugiej turze wyborów z walczącym o reelekcję prezydentem Petrem Poroszenką.
Jest to dopiero pierwszy krok ku wielkiemu zwycięstwu. Exit poll jest wiele, lecz zwycięzca jest jeden - powiedział Zełenski dziękując wyborcom za poparcie.
41-letni aktor jest gwiazdą kabaretu telewizyjnego Studia Kwartał-95. Popularność przyniosła mu główna rola w serialu Sługa Narodu z 2015 roku. Showman gra w nim nauczyciela Wasyla Hołoborodkę, który nieoczekiwanie wygrywa wybory prezydenckie. Na fali popularności serialu w 2017 roku na Ukrainie zarejestrowano partię o nazwie Sługa Narodu.
Decyzję o starcie w wyborach prezydenckich Zełenski ogłosił w ostatnią noc sylwestrową. Uczynił to w telewizji 1+1, której właścicielem jest skonfliktowany z władzami ukraińskimi miliarder Ihor Kołomojski. Telewizja ta nadała wystąpienie komika przed orędziem noworocznym prezydenta Poroszenki. Kołomojski uważa Poroszenkę za swojego wroga.
Poroszenko: W drugiej turze obronimy wynik wyborów prezydenckich
Jestem przekonany, że w drugiej turze wyborów prezydenckich obronimy ich wyniki - oświadczył w niedzielę, po zakończeniu pierwszej tury głosowania urzędujący szef państwa Petro Poroszenko, który ubiega się o pozostanie na stanowisku na kolejną kadencję.
Jestem przekonany, że 21 kwietnia, w drugiej turze, poradzimy sobie z zadaniem obrony wyników wyborów - powiedział.
Poroszenko ocenił, że niedzielne głosowanie pokazało, iż jego rodacy nie dopuścili do realizacji rosyjskiego scenariusza wyborów.
Jestem wdzięczny tym, którzy nie pozostali dziś w domu, którzy niezależnie od tego na kogo głosowali, wnieśli wkład w wolny wybór ukraińskich obywateli. Pokazaliście, że jesteście wolnymi ludźmi, którzy kibicują przyszłości swojego kraju - podkreślił.
Prezydent zaznaczył jednocześnie, że wybory były uczciwe. Nie słyszeliśmy ani jednej informacji, które mogłyby wpłynąć na wyniki głosowania. Zdaliśmy egzamin z europejskości - powiedział Poroszenko.
Kluczowym elementem drugiej tury mają być debaty wyborcze - powiedział dziennikarzom Poroszenko.
Jestem do tego gotowy - odpowiedział na tę propozycję Zełenski. Jestem otwartym człowiekiem, jestem gotów do udziału w jakimkolwiek wywiadzie. Mam w życiu bardzo mało czasu - oświadczył.
Przed pierwszą turą wyborów na Ukrainie nie doszło do debat między głównymi pretendentami na stanowisko prezydenta.
Tymoszenko: Sondaże nie odpowiadają rzeczywistości
Kandydatka na prezydenta Ukrainy, była premier Julia Tymoszenko oświadczyła, że sondaże exit poll przeprowadzone przed lokalami podczas niedzielnych wyborów prezydenckich nie odpowiadają rzeczywistości.
Exit poll nie odpowiadają rzeczywistości - oświadczyła Tymoszenko w swoim sztabie wyborczym.
Wcześniej deputowany partii Batkiwszczyna byłej premier, Serhij Sobolew powiedział, że według szacunków tego ugrupowania Zełenski otrzymał 27 proc., Tymoszenko - 20,9 proc., a Poroszenko - 17,5 proc.
Druga tura wyborów prezydenta Ukrainy odbędzie się 21 kwietnia.
Ukraińcy czekali w długiej kolejce do ambasady w Warszawie
Nawet 2,5 godziny czekali w długiej kolejce do ambasady w Warszawie Ukraińcy, by oddać głos w wyborach prezydenta swojej ojczyzny. Jak mówili PAP, oddanie głosu to ich obowiązek, wyrażali też nadzieję, że po wyborach za Ukrainie zapanuje pokój i uda się ograniczyć korupcję.
Ukraińcy mieszkający w Polsce mogli oddawać swoje głosy m.in. w ambasadzie swojego kraju w Warszawie. Jeszcze wieczorem w al. Szucha stała długa kolejka oczekujących. Lokal wyborczy w ambasadzie był otwarty do godziny 20.
Rozmówcy PAP podkreślali, że oddanie głosu to ich obowiązek i ważna decyzja, od której zależy przyszłość Ukrainy. Mają nadzieję, że w ich ojczyźnie zakończy się wojna i uda się ograniczyć korupcję. Mówili, że Ukraina powinna utrzymać prozachodni kurs.
Z danych zamieszczony na profilu ambasady Ukrainy na Facebooku wynika, że do godz. 18 zagłosowało 3163 osób z 16 971 głosujących według list wyborców w tym lokalu wyborczym.
Głos w niedzielnych wyborach można było oddać też w konsulatach Ukrainy m.in. w Krakowie, Gdańsku i Lublinie.
jjk/ ap/






























































