Zdrojewski uważa, że dymisja Leppera właśnie teraz to element gry politycznej premiera Jarosława Kaczyńskiego. Wyjaśnił, że premier wybrał określony zarzut wobec Samoobrony w określonym czasie. "Nie mówię tutaj o czystym instrumentalizmie, tylko o pragmatyce politycznej, dobrym pretekście. Być może ten dobry pretekst został oceniony przez premiera właśnie w chwili obecnej jako najlepszy" - dodał Zdrojewski.
Szef klubu PO podkreślił, że nie wierzy w możliwość powrotu Andrzeja Leppera do rządu. Scenariusz na najbliższe dni będzie, według gościa "Sygnałów Dnia", dość prosty - głosowanie na temat rozwiązania Sejmu odbędzie się na przełomie sierpnia i września, a po 30 - 45 dniach zostaną przeprowadzone przedterminowe wybory.
Bogdan Zdrojewski uważa, że rząd mniejszościowy powinien dotrwać do września, mimo że jest w nim dużo słabych ogniw. Zaliczył do nich między innymi wicepremiera Romana Giertycha i LPR jako koalicjanta oraz szefową MSZ Annę Fotygę. Szef klubu PO dodał, że błędem premiera Kaczyńskiego było pozbycie się ze swojego otoczenia najbardziej wartościowych postaci, takich jak Paweł Zalewski.
Źródło:IAR



























































