REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zboże, pestki wiśni i fasola. Czym Polacy palą w piecach w czasach drożyzny?

2026-02-04 06:00
publikacja
2026-02-04 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Tegoroczne temperatury na ogromnych minusach mocno dają się we znaki. Utrzymujące się mrozy wiążą się z wielkimi wydatkami na ogrzewanie. Nad rachunkami można załamywać ręce, dlatego Polacy zaczęli szukać innych, tańszych rozwiązań. Czym decydują się palić w piecach i czy zawsze może się to dobrze skończyć?

Zboże, pestki wiśni i fasola. Czym Polacy palą w piecach w czasach drożyzny?
Zboże, pestki wiśni i fasola. Czym Polacy palą w piecach w czasach drożyzny?
fot. Jakub Porzycki / / FORUM

Jak podaje "Fakt", pellet w ciągu roku zdrożał aż o 300 do 500 zł za tonę. Za ten rodzaj opału zapłacimy w workach po 15 kg nawet 2500 zł/t. 

Polacy zaczęli poszukiwać tańszych sposobów na ciepłe mieszkania. Postanowili palić w piecach tym, co jest korzystniejsze finansowo. I tak niektórzy zaczęli decydować się na owies, który w sprzedaży kosztuje od 600 zł/t. Według wyliczeń "Faktu" w sprzedaży są także: kukurydza z ceną 27 zł za worek 25 kg, fasola, która uważana jest za substytut ekogroszku oraz pestki wiśni (1000 zł). 

Atak zimy spowodował również wzrost zaopatrzenia w węgiel. Pani Anna ze składu węgla w Koszalinie powiedziała "Faktowi", że gdy tylko przyszły pierwsze mrozy, Polacy zaczęli uzupełniać swoje zapasy. Robili to do tego stopnia, że przez dwa dni zabrakło węgla na składzie.

Jednak w przypadku bardziej szokujących zamienników, należy liczyć się z pewnymi konsekwencjami. Mowa o awariach pieców i utracie gwarancji.

Wakacje na giełdzie

W "Wirtualnym Nowym Przemyśle" czytamy przytoczoną wypowiedź dr inż. Jacka Biskupskiego z Polskiej Akademii Nauk - Materiał pelletowy łatwo się odpala i palniki, które radzą sobie z pelletem, mogą nie zapalić innych materiałów: kukurydzy, owsa, pestek wiśni. Wrzucenie tego do kotła może też spowodować utratę gwarancji urządzenia lub doprowadzić do problemów z jego działalnością.

A samego pelletu i tak zaczyna brakować?

Ten, co jest, zdrożał, albo nie ma go powoli wcale - czytamy w wyborczej.biz. Prezes Stowarzyszenia Producentów i Importerów, Janusz Starościk, wskazuje, że ostrzegał przed takim stanem rzeczy.

Dzwoniącym po pellet, w słuchawce podawany jest komunikat, że pelletu nie ma, ani kilograma. Wyborcza.biz postanowiła sprawę sprawdzić. Autor Wyborczej.biz relacjonuje:

"Czytam w internecie, że brakuje pelletu. Ludzie piszą prawdę, czy zmyślają?" – pytał w sklepie Captain Pellet w Połańcu, który dowozi paliwo na całą Polskę.

"Proszę pana, nie ma nic. Nie ma ani kilograma. Proszę dzwonić za 3 tygodnie" - odpowiedziała sprzedawczyni.

"To przez mrozy. Jest ogromne zapotrzebowanie na opał, w ogóle nie spodziewaliśmy się takiej liczby zamówień, magazyn jest pusty. Czekamy na dostawę" - relacjonuje sprzedawczyni, cytowana przez autora.

Z kolei Pan Michał na internetowej grupie użytkowników kotłów na pellet pisze - Nie dajmy się zwariować i nie kupujemy za 2-3 tys. zł za tonę. Byłem dzisiaj w Kędzierzynie-Koźlu i kupiłem 1770 zł za tonę. Tam mieli pełne magazyny.

Jak więc widzimy, zdania i sytuacje są podzielone. Jednak niezaprzeczalnie tegoroczne mrozy i gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych, doprowadziły do poszukiwania przez Polaków  tańszych alternatyw i porównania cen w różnych miejscach, by nie przepłacać, za i tak drogi już opał.

Niewykluczona interwencja z RARS na rynku pelletu po ocenie UOKiK

Gdyby UOKiK stwierdził zaburzenia na rynku pelletu, to wtedy w przyszłości, wspólnie z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS) będzie podejmowana interwencja - poinformował w Sejmie minister energii Miłosz Motyka, pytany o rosnące ceny pelletu.

"Rząd nie reglamentuje cen pelletu (...), mamy rynek, który dzisiaj, jak widać, wymaga działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" - powiedział na konferencji w Sejmie, pytany o rosnące ceny pelletu.

Zauważył, że wpływ na ceny ma też sytuacja rynkowa związana z dostępnością pelletu.

"Czy dochodziło tutaj do zmowy cenowej, to będzie sprawdzał UOKiK. Liczymy na to, że te ceny się ustabilizują, na to też wpływ ma sytuacja niższej dostępności tego surowca, przy jednocześnie znacznie większym zużyciu" - wskazał.

Zaznaczył, że dotychczas ceny pelletu w Polsce były dość konkurencyjne.

"W tym zakresie myślę, że zbyt wielu nie odebrało tego sygnału, który dawaliśmy, żeby przygotować się odpowiednio pod względem zapasów" - powiedział Motyka.

Dopytywany o możliwą interwencje na wzór tej, jaka nastąpiła pod koniec 2024 r. na rynku masła - gdy Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) zdecydowała o uwolnieniu blisko 1000 ton masła z rezerw w celu ustabilizowania wysokich cen - nie wykluczył tego w przyszłości, po ocenie sytuacji związanej z cenami pelletu przez UOKiK.

"Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której podejrzenia się potwierdzą (...), to będziemy tutaj działali w zakresie ewentualnych działań interwencyjnych ze zwiększeniem po prostu tego produktu na rynku, ale to są działania w przyszłości wynikające z tego, czy zostało zaburzone faktycznie działania rynkowe" - powiedział szef ME.

Dodał, że w przypadku stwierdzonych zaburzeń na rynku Państwo może wchodzić z odpowiednią interwencją.

"Tutaj na pewno, jeżeli tak będzie, to wspólnie z RARS-em będziemy interweniowali" - zaznaczył.

W środę portal RMF FM podawał, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta na razie nie stwierdza zmowy cenowej na rynku pelletu i dotychczas otrzymał jedynie pojedyncze sygnały dotyczące wysokich cen pelletu. (PAP Biznes)

jz/ asa/


oprac. WM

Źródło:
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
kaczyslaw_
W sumie to nie wiem po co tym ludziom opał skoro planeta płonie i można się bez problemu ogrzać? Wystarczy oderwać kilka nakrętek od butelek i już powinno być kilka stopni cieplej. xD
kaczyslaw_
Albo który to tłumaczył o co chodzi z alternatywnymi źródłami ciepła niewymagającymi prądu opisanymi w poradniku kryzysowym rozesłanym przez państwo? Czyż to nie był Szczerba?
Jak brakuje opału to trzeba się udać do warszawskiego metra, żeby się ogrzać, a najlepiej do budowanej trzeciej linii. xD
carlito1
To wszystko wyniki "wspaniałej" eko UE
kaczyslaw_
Kilka dni większych mrozów wystarczyło, żeby zweryfikować ekologiczną Europę. xD

Jak to ktoś powiedział: śnieg w zimie to anomalia. Idąc tym tokiem myślenia takie duże mrozy w zimie to pewnie efekt spalonej planety.
kkk1111
zielony ład tylko pompy ciepła i uśmiech na twarzy ,i czasem nie wspominać o błękitnym węglu zero emisyjnym bo kopalnie trzeba zamykac
sterl
Kopalnie zam..wane podatkami kosztami i związkami zawodowymi trzeba palić zbożem..?
od_redakcji
Trump w niecały rok zatrzymał ocieplenie EU. Hehehe
hylobiusnews
Brawo ministerstwo środowiska!
Pozyskujmy jeszcze mniej drewna z lasów w imię ideologii!!
mirekfranek
Mam ogrzewanie gazowe i żadnych braków, cenowo wychodzi lepiej niż ten pellet (dom dobrze ocieplony i nieduży) i przede wszystkim nie truję sąsiadów ani siebie. Kominek mam ale tylko w razie awarii. Stale grzejący kominkami, pelletem itp. truciznami tam gdzie mają dostęp do gazu powinni być traktowani jak zwykli przestępcy Mam ogrzewanie gazowe i żadnych braków, cenowo wychodzi lepiej niż ten pellet (dom dobrze ocieplony i nieduży) i przede wszystkim nie truję sąsiadów ani siebie. Kominek mam ale tylko w razie awarii. Stale grzejący kominkami, pelletem itp. truciznami tam gdzie mają dostęp do gazu powinni być traktowani jak zwykli przestępcy truciciele.
mirek6504
Ciepłe skarpety też sa zatwarzajaco drogie więc zakładam onuce ,,,,

Powiązane: Ogrzewanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki