Od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości - poinformowała w poniedziałek Prokuratura Krajowa.


Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Były szef MS oraz były wiceszef resortu Marcin Romanowski mają status podejrzanych w prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwie ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek na platformie X, że od niedzieli „prowadzone są czynności sprawdzające zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały podejrzanemu Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości”.
Kontynuowane są również czynności zmierzające do ustalenia rzeczywistego miejsca pobytu podejrzanych Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego - dodała PK.
Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że Ziobro wyjechał do Budapesztu. Na początku 2026 r. poinformowano, że polityk otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech.
W niedzielę rano media poinformowały, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i udał się do Stanów Zjednoczonych. Wieczorem informacje o pobycie w USA potwierdził sam Ziobro w Telewizji Republika. W niedzielę szef MS Waldemar Żurek zadeklarował, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Ziobry.

Rzecznik PK: Ziobro nie jest poszukiwany międzynarodowo; wniosek ws. ENA do tej pory nie został rozpoznany
Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podkreślił, że b. szef MS Zbigniew Ziobro do tej pory nie jest poszukiwany międzynarodowo, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych. Wniosek prokuratora o wydanie ENA do dnia dzisiejszego nie został rozpoznany – dodał rzecznik.
Rzecznik PK ocenił w poniedziałek na briefingu prasowym, iż „bez żadnej satysfakcji należy stwierdzić”, że prokuratorzy „od początku w tej sprawie mieli rację” twierdząc, że „konieczne jest tymczasowe aresztowanie” Ziobry oraz „natychmiastowe, niezwłoczne wdrożenie poszukiwań międzynarodowych”.
- Kwestia, której prokuratura starała się zaradzić, ale taki jest fakt: mianowicie Zbigniew Ziobro nie jest osobą poszukiwaną międzynarodowo. Ani wczoraj nie był poszukiwany, ani dzisiaj nie jest poszukiwany. Mógł swobodnie podróżować po krajach Unii Europejskiej, tam gdzie nie jest potrzebny polski paszport – powiedział rzecznik PK. Dodał, że prokuratura zrobiła „wszystko od miesięcy, aby tego rodzaju poszukiwania międzynarodowe za Zbigniewem Ziobro zostały uruchomione”.
Przypomniał, że wniosek o wydanie wobec Ziobry Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) skierowano do sądu 10 lutego br., a „do dnia dzisiejszego nie został rozpoznany”. To właśnie, jak dodał, jest powodem dla którego Ziobro do tej pory nie jest poszukiwany międzynarodowo. Nowak podkreślił, że drugim powodem jest to, że do tej pory nie zostało rozpoznane także zażalenie obrońców b. szefa MS na zastosowanie tymczasowego aresztowania.
- Nie ma więc żadnych podstaw, aby prokurator mógł wdrożyć poszukiwania międzynarodowe. My działamy w granicach i na podstawie prawa i żeby tego rodzaju postanowienie poszukiwania można było wdrożyć, muszą być spełnione przesłanki prawne – zaznaczył prokurator. Jak wskazał, jest nią m.in. właśnie wydanie przez sąd ENA.
Nowak ocenił, że ewentualna procedura ekstradycyjna z USA może być procesem „nie tylko wielomiesięcznym, ale wieloletnim”. - Współpraca z USA jest współpracą długotrwałą i często ciężką - zauważył. - Niestety, w naszej ocenie bez tego rozpoznania przez sąd zażalenia na tymczasowe aresztowanie (Ziobry - PAP) jest przeszkodą formalną, by w ogóle wystąpić z wnioskiem o ekstradycję - dodał.
MSZ zwróci się do USA i Węgier o podstawy prawne pozwalające Ziobrze opuścić Schengen i być przyjętym w USA
MSZ zwróci się do USA i Węgier z pytaniami o podstawę prawną dotyczącą opuszczenia Węgier przez Zbigniewa Ziobrę i przyjęcia go w Stanach Zjednoczonych - poinformował PAP w poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Dodał, że na ten moment nie ma planów wezwania do MSZ ambasadora USA w Polsce.
Wewiór wyraził nadzieję, że sytuacja dotycząca Ziobry zostanie rozwiązana i nie będzie miała wpływu na - jego zdaniem - bardzo dobre relacje dwustronne Polski ze Stanami Zjednoczonymi.
- Zwrócimy się do Węgier i USA z pytaniami o podstawę prawną i faktyczną w sprawie opuszczenia Węgier przez Zbigniewa Ziobrę i przyjęcia go w Stanach Zjednoczonych. Zapytamy między innymi o to, jakie dokumenty umożliwiły mu przekroczenie granic i dały tytuł wjazdu do USA po unieważnieniu jego paszportów - powiedział PAP Wewiór.
- Przypominam, że wcześniej ambasada amerykańska w Warszawie zapewniała, że Stany Zjednoczony nie planują umożliwić wjazdu Zbigniewa Ziobry na ich terytorium. My, jako państwo, ograniczyliśmy (Ziobrze) możliwość wyjazdu ze Strefy Schengen, chociażby poprzez unieważnienie mu paszportów: krajowego i dyplomatycznego. Mamy nadzieję, że ta sytuacja zostanie rozwiązana i nie będzie miała wpływu na nasze bardzo dobre relacje dwustronne ze Stanami Zjednoczonymi - dodał rzecznik resortu dyplomacji.
Pytany, czy planowane jest wezwanie ambasadora USA w Polsce Toma Rose'a do MSZ, Wewiór powiedział, że obecnie taki krok nie jest planowany.
Rzecznik MSZ był też pytany o sytuację b. wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego i o to, czy wiadomo coś na temat miejsca jego pobytu. - O nim nic nie wiemy, poza tym, że zależy nam na tym, by nasi obywatele mogli zmierzyć się z zarzutami, jakie na nich ciążą, i mogli się obronić przed polskim sądem. Liczymy więc na ich powrót do kraju - odparł Wewiór.
Umowa najmu z Marcinem Romanowskim wygasła z końcem kwietnia; 1 maja mieszkanie w Budapeszcie było już puste i teraz czeka na nowego lokatora - powiedział w niedzielę PAP przedstawiciel firmy wynajmującej lokal, w którym wcześniej przebywał były wiceminister sprawiedliwości.
Jeszcze przed zwycięstwem wyborczym premier Węgier Peter Magyar zapowiadał, że nie będzie gościć w kraju osób, które uciekają przed wymiarem sprawiedliwości.
Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Bosacki: Mamy nadzieję, że sprawa Ziobry nie zaszkodzi dobrym stosunkom Polski z USA
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki powiedział w poniedziałek w Brukseli, że Polska czeka na wyjaśnienia strony amerykańskiej odnośnie do wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do USA. Wyraził nadzieję, że sprawa nie położy się cieniem na dobrych stosunkach obu krajów.
Bosacki powiedział, że trwa wyjaśnianie sprawy i Polska czeka na poważne rozmowy z amerykańskimi partnerami, by ustalić, w jaki sposób były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny znalazł się w USA. Jak dodał, wspomniana rozmowa nastąpi w „bardzo bliskim czasie”, a polskie władze mają ogromną nadzieję, że sprawa Ziobry „nie będzie się kładła cieniem na rewelacyjne, tradycyjnie dobre stosunki bilateralne Polski i Ameryki”.
- Będziemy mogli powiedzieć więcej po wysłuchaniu wyjaśnień amerykańskich — powiedział.
Wiceminister zaznaczył, że na polityku PiS ciążą bardzo poważne zarzuty karne, dlatego Polska oraz prokuratura generalna robiły wszystko, by ściągnąć do kraju zarówno Ziobrę, jak i jego zastępcę Marcina Romanowskiego. - Przypominam, że on jest oskarżony o poważne finansowe i związane z nadużyciami władzy przestępstwa — dodał.
Bosacki odniósł się też do doniesień, jakoby Ziobro wjechał do USA, posługując się wizą dziennikarską. - Tłumaczenie, że on od tej chwili jest dziennikarzem, jest raczej kabaretowe. Chociaż cała sprawa kabaretowa nie jest — ocenił.
Zdaniem wiceszefa MSZ sprawa Ziobry jest kompromitująca nie tylko dla byłego ministra sprawiedliwości, ale także dla całego PiS. - Myślę, że dla żadnej partii politycznej to, że jeden z jej flagowych przedstawicieli ucieka przed systemem sprawiedliwości swojego kraju, nie jest dobrą wiadomością — powiedział.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ akl/ mhr/ nl/ par/

























































