Agencje epatują „największym spadkiem od stycznia 2009 roku” po tym, jak wartość niemieckiego eksportu w sierpniu była o 5,2% mniejsza niż w lipcu. Lecz równocześnie eksport z RFN był o 5% większy niż przed rokiem.


Sierpień jest dla niemieckiej gospodarki mocno niereprezentatywnym miesiącem: to czas urlopów i sezonowego serwisowania maszyn. Mimo wszystko spadek eksportu o 5,2% mdm zaskoczył ekonomistów, którzy spodziewali się regresu tylko o 1,2% mdm.
W sierpniu niemieckie firmy sprzedały za granicą towary i usługi o łącznej wartości 88 mld euro. To o 5,2% mniej niż w lipcu, ale zarazem o 5,0% więcej niż rok wcześniej. Od początku roku wartość niemieckiego eksportu wyniosła 790,1 mld euro i była o 6,6% wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Najszybciej (o 6,8% rdr w sierpniu) rosła sprzedaż do krajów nienależących do Unii Europejskiej. Niemiecki eksport do krajów pozaunijnych jest już większy niż wartość dostaw do państw strefy euro.

Dynamika importu wyniosła w sierpniu -3,1% mdm i 4,0% rdr. W rezultacie sierpniowa nadwyżka handlowa Niemiec wzrosła do 15,3 mld euro wobec 13,9 mld euro odnotowanych rok wcześniej. Po uwzględnieniu różnicy w liczbie dni roboczych niemiecki urząd statystyczny oszacował wielkość sierpniowej nadwyżki handlowej na 19,6 mld euro. Od stycznia do sierpnia nadwyżka na rachunku bieżącym RFN wyniosła 151 mld euro i była o 20% wyższa niż rok wcześniej.
K.K.





























































