REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zarabiamy więcej, ale wydatki stoją w miejscu

Michał Kisiel2013-08-19 12:02analityk Bankier.pl
publikacja
2013-08-19 12:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostatnie dane zebrane przez analityków NBP pokazują kilka optymistycznych tendencji. Dochody do dyspozycji gospodarstw domowych wzrosły i były o ponad 3 proc. wyższe niż przed rokiem. Rosną także nasze oszczędności, chociaż ostrożność w wydawaniu pieniędzy nie sprzyja wzrostowi gospodarczemu.

Narodowy Bank Polski opublikował cokwartalny raport o sytuacji gospodarstw domowych w Polsce. W porównaniu z ostatnią edycją dokumentu widać kilka jaśniejszych punktów. Najważniejszym z nich jest wzrost o 3,6 proc. rdr realnych dochodów do dyspozycji. Dane z ostatniego kwartału 2012 r. pokazywały wyraźny, dwuprocentowy spadek w tej kategorii. NBP podkreśla, że wzrost jest zauważalny zarówno w przypadku dochodów z pracy najemnej, jak i tzw. nadwyżki operacyjnej brutto (w uproszczeniu – dochodach przedsiębiorców). Analitycy studzą jednak nadzieje na kontynuację tego trendu wskazując, że dane napływające z gospodarki zapowiadają spadek aktywności ekonomicznej.

Konsumpcja wciąż kuleje

Tak się zarabia w Europie. Polska w grupie biedaków» Tak się zarabia w Europie. Polska w grupie biedaków
Jedną z najważniejszych decyzji finansowych podejmowanych przez gospodarstwa domowe jest dylemat, jaką część dochodu przeznaczyć na realizację potrzeb, a jaką zachować w postaci oszczędności. Kategoria spożycia prywatnego zawiera w sobie ten pierwszy element, czyli wydatki.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku spożycie prywatne spadło realnie o 0,5 proc. rdr. W ostatnim kwartale 2012 r. odnotowano minimalny wzrost (o 0,1 proc.). Po uwzględnieniu w obliczeniach efektów sezonowych zmiana była dodatnia i wyniosła 0,5 proc. rdr. Analitycy banku centralnego wskazują, że od trzech kwartałów dynamika spożycia prywatnego jest bliska zera. Spadek wydatków widoczny jest szczególnie w kategorii dóbr trwałych. Jednocześnie zmieniło się nieco nastawienie Polaków do wykorzystania kredytu – znowu, po kilku kwartałach przerwy, zaciągamy nieco więcej zobowiązań na zakupy niż ich spłacamy.

Wakacje na giełdzie

Oszczędności puchną, kredyty więdną

Połączenie wzrostu dochodów i stagnacji wydatków na konsumpcję może zwiastować wzrost oszczędności dobrowolnych gospodarstw domowych – zauważają eksperci NBP. Już w I kwartale tego roku taki wzrost jest zresztą zauważalny. Relacja oszczędności dobrowolnych do dochodów wzrosła do 1,3 proc., podczas gdy w 2012 r. wynosiła średnio 0,4 proc.

Nowe oszczędności zasiliły przede wszystkim lokaty bankowe. Polacy kupowali także akcje oraz jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. W odwrocie znalazły się papiery dłużne, z których wycofano ponad 4 mld zł.

Popyt na kredyty i pożyczki nadal nie wykazuje oznak ożywienia. Transakcje związane z zaciąganiem zobowiązań przez gospodarstwa domowe zamknęły się w I kwartale kwotą 7,7 mld zł. To zaledwie trzy czwarte tego, co zrealizowano rok wcześniej – podkreślają eksperci NBP.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~ifka
A skąd taka statystyka??? No to teraz widać czarno na białym jak to z nią jest. CHODZI o STATYSTYKĘ.
Może małe wyjaśnienie dla niezorientowanego (statystyka mówi i koniec dyskusji!!!) i niestety, dyktatorskiego rządu: rosną wynagrodzenia tych, którzy już mają o wiele za wiele, a lecą na łeb, na szyję wydatki tych, którzy nie
A skąd taka statystyka??? No to teraz widać czarno na białym jak to z nią jest. CHODZI o STATYSTYKĘ.
Może małe wyjaśnienie dla niezorientowanego (statystyka mówi i koniec dyskusji!!!) i niestety, dyktatorskiego rządu: rosną wynagrodzenia tych, którzy już mają o wiele za wiele, a lecą na łeb, na szyję wydatki tych, którzy nie mają czego wydawać i przestali kupować leki (Mucha jest zadowolona, bo przestali korzystać z przyjemności zawracania lekarzom głowy), ZACZĘLI UBÓSTWIAĆ SZCZAW, a koniec końców - zemrze im się szybciej i będzie na kolejne podwyżki.
TAK TRZYMAĆ!!
pawlacz34
a u mnie wręcz przeciwnie, z roku na rok ulegają obniżce. więc powinieneś się cieszyć, że twoje zarobki stoją w miejscu .
~thx
Co za "bezedury"!!! jak zwykle zabawa statystyką i tyle. Jak włożymy jedną nogę do wrzątku druga do wody z lodem to średnia temperatura jest do przyjęcia - prawda?

Niektórym może i rosną wynagrodzenia... proszę zrobić szersze rozeznanie a nie wypisywać statystyczne głupoty.
~rt
Najbardziej dynamicznie i z zadziwiającą regularnością rosną pensje pracowników wysokiego szczebla (prezesi banków, korporacji, przedsiębiorstw) oraz wyższego szczebla kierowniczego (dyrektorzy itp.). Nie ma się co dziwić że przyrosty tam po kilkanaście lub kilkadziesiąt procent rokrocznie tak wysokich stawek powodują zamieszanie Najbardziej dynamicznie i z zadziwiającą regularnością rosną pensje pracowników wysokiego szczebla (prezesi banków, korporacji, przedsiębiorstw) oraz wyższego szczebla kierowniczego (dyrektorzy itp.). Nie ma się co dziwić że przyrosty tam po kilkanaście lub kilkadziesiąt procent rokrocznie tak wysokich stawek powodują zamieszanie w statystykach, które GUS pokazuje że wszystkim urosło troszeczkę, a prawda jak większość wie z własnego doświadczenia i portfela jest zupełnie inna.
~ptasiek
Czytałem na tym forum kilka dni temu, że zarobki menadżerów wzrosły ostatnio o 80%, oni też maja rodziny, zatem wzrosło statystycznie nam wszystkim. Ale średnia płaca pozostałych nie rośnie, a nawet spada. Nie ma kasy nie ma wydatków! Oto i proste wytłumaczenie, po co do tego jakieś karkoło0mne analizy.
~krystek
Pytanie kto zarabia więcej,bo od 2 lat nie mam podwyżki pensji.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki