[Aktualizacja 9.07; 19:08] W Hamburgu, gdzie przy okazji odbywającego się tam szczytu G20
dochodziło do starć policji z awanturującymi się chuliganami, rannych
zostało w sumie 476 funkcjonariuszy - podała w niedzielę niemiecka
policja.
fot. Pawel Kopczynski / / Reuters
Wieczorem w dzielnicy St. Pauli rozpoczęła się kolejna demonstracja stanowiąca zdaniem policji zagrożenie dla bezpieczeństwa w mieście. Około 1000 uczestników zjawiło się na wiecu zorganizowanym pod hasłem "Rewolucyjna demonstracja antyG20" - podała agencja dpa.
Dewizą uczestników jest "Opanować G20 - zatopić kapitalizm". "Przeniesiemy na ulicę naszą wściekłość na ten system" - powiedział jeden z uczestników. Na ulicach w pobliżu wiecu płoną wzniesione przez demonstrantów stosy z ławek, elementów drewnianych i innych łatwopalnych materiałów.
fot. Pawel Kopczynski / / Reuters
G20 zakończony, zamieszki trwają
W Hamburgu w nocy z soboty na niedzielę ponownie doszło do
interwencji policji przeciwko awanturującym się chuliganom. W dzielnicy
Schanzenviertel wznoszone są barykady, doszło też do plądrowania
sklepów - podało radio Deutschlandfunk.
Na placu Pferdemarkt, jednym z centralnych punktów
dzielnicy, agresywny tłum obrzuca policjantów kamieniami i butelkami.
Funkcjonariusze ostrzeliwani są też metalowymi kulkami wystrzeliwanymi z
procy. Policja skierowała do akcji armatki wodne, by rozpędzić liczące
kilkaset osób zgromadzenie.
Siły porządkowe obawiają się, że podobnie jak poprzedniej nocy, na
dachach okolicznych domów mogą się ukrywać ekstremiści uzbrojeni w płyty
chodnikowe i koktajle mołotowa.
Agencja dpa podała, że w jednym z banków wybito szyby. Na miejscu zajść jest obecna jednostka antyterrorystyczna.
W sumie do pilnowania porządku i bezpieczeństwa na ulicach Hamburga
podczas szczytu, który odbył się w piątek i sobotę, zmobilizowano ponad
20 tys. policjantów.
Prezydent Niemiec: Jestem zaszokowany i zasmucony żądzą zniszczenia
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier i burmistrz Hamburga Olaf
Scholz złożyli w niedzielę wizyty w szpitalach, gdzie przebywają ranni
policjanci. Steinmeier powiedział, że jest "zaszokowany i zasmucony
żądzą zniszczenia, którą demonstrujący okazali wobec policji i
prywatnego majątku obywateli".
"Jako demokraci musimy zadać sobie pytanie, czy kilku brutalnych
protestujących może powstrzymać taki kraj jak Niemcy od organizowania
takich międzynarodowych spotkań" - dodał prezydent.
Scholz podziękował policjantom, chwaląc ich bohaterstwo, a także
wyraził wdzięczność mieszkańcom Hamburga, którzy przynieśli kwiaty do
szpitala wojskowego, gdzie przyjęto wielu rannych funkcjonariuszy.
Obiecał odszkodowania tym osobom, które poniosły straty materialne na
skutek wandalizmu chuliganów.
Burmistrz odrzucił krytykę wyrażaną przez niektóre osoby biorące
udział w pokojowych protestach przy okazji G20, że policja nadużyła siły
wobec stosujących przemoc demonstrantów. Powiedział, że była to
"największa od czasów wojny operacja policji" i wezwał do wymierzenia
uczestnikom zamieszek wyroków długiego pozbawienia wolności.
Policja zlikwidowała blokadę ulicy w Hamburgu
Niemiecka policja zlikwidowała w nocy z piątku na sobotę
zorganizowaną przez lewicowych ekstremistów blokadę jednej z ulic w
dzielnicy Hamburga Schanzenviertel. Podczas akcji zatrzymano ponad 100
osób. Protestujący zdemolowali okoliczne sklepy i splądrowali
supermarket.
Kilkuset awanturników wzniosło na ulicy Schulterblatt
barykady i podpaliło je. Część z nich, uzbrojona w płyty betonowe,
koktajle Mołotowa i proce, przyczaiła się w okolicznych domach. Miejsce
konfrontacji znajdowało się niedaleko okupowanego od lat teatru "Rote
Flora" - ikony środowisk skrajnie lewicowych.
Przybyli na miejsce policjanci zostali obrzuceni kamieniami,
butelkami i deskami. Próby rozpędzenia demonstrantów za pomocą armatek
wodnych nie powiodły się.
Po północy do akcji wkroczyła jednostka antyterrorystyczna.
Uzbrojenie funkcjonariusze przeczesywali dom po domu w poszukiwaniu
sprawców zamieszek. Policyjne spychacze zlikwidowały barykady.
Rzecznik policji Tima Zill powiedział, że zatrzymano ponad 100 osób.
Podczas zamieszek splądrowano okoliczne sklepy, w tym jeden z
supermarketów. Uszkodzone zostały bankomaty, powybijano szyby w lokalach
znajdujących się na parterze. "Okolica wygląda jak podczas wojny
domowej" - ocenił komentator telewizji N24.
Od godz. 6 rano służby miejskie rozpoczęły usuwanie skutków
zamieszek. Około 60 pracowników hamburskich zakładów oczyszczania miasta
sprząta okolicę. Przywrócony został ruch metra.
Klasyk mówi: "wszyscy wszystko o G20 wiedzieli" Kto placi za rozruchy, kto ( nazwiska, organizacje i adresy), bedzie militarnie zorganizowane ataki na policje i mieszkanców wykonywal
Wnioski w zach. Europie > winna policja, powinna stawiac na de-eskalacje "nie denerwowac Klasyk mówi: "wszyscy wszystko o G20 wiedzieli" Kto placi za rozruchy, kto ( nazwiska, organizacje i adresy), bedzie militarnie zorganizowane ataki na policje i mieszkanców wykonywal
Wnioski w zach. Europie > winna policja, powinna stawiac na de-eskalacje "nie denerwowac terrorystów"
Jeszcze o G20: Widzieliście jak serdecznie przywitali się Prezydenci Trump i Putin. A nasz Tusk rozpaczliwie uczepił się rękawa Trumpa w idiotycznym uśmiechu a powinien próbować zagadać z Putinem, była świetna okazja. Tak ale my chcemy pokazać USA że jesteśmy bardziej „srodzy” do Rosji jak nawet USA od nas wymaga. W całych tych Jeszcze o G20: Widzieliście jak serdecznie przywitali się Prezydenci Trump i Putin. A nasz Tusk rozpaczliwie uczepił się rękawa Trumpa w idiotycznym uśmiechu a powinien próbować zagadać z Putinem, była świetna okazja. Tak ale my chcemy pokazać USA że jesteśmy bardziej „srodzy” do Rosji jak nawet USA od nas wymaga. W całych tych stosunkach z Rosją to wyglądamy jak byśmy sobie skoczyli główką w dół do zbiornika w miejskim zakładzie oczyszczania ścieków. Albo ustawili kupkę gnoju przed nami i w nią wdepnęli. Masakra - z polityki zagranicznej (stopień niedostateczny – 1). I nic nie rokuje abyśmy znaleźli prawdziwego rozsądnego lidera.
W tym pouczającym innych,bogatym kraju rodzą się niebezpieczne tendencje..przy biernej postawie zniewieściałego lewactwa.Czy rok 1914 i 1939 został zapomniany?