Islandia w obawie przed zapaścią rozważa wejście do UE
Tydzień temu islandzki rząd znacjonalizował Glitner Bank – trzecią co do wielkości instytucję kredytową na wyspie. Dzisiaj podobny los spotkał Landsbanki Islands – bank numer dwa na islandzkim rynku. Największy - Kaupthing Bank – otrzymał 500 mln euro pożyczki od banku centralnego.
Widząc ogromne kłopoty małego kraju na rynkach finansowych zaczęto otwierać krótkie pozycji na islandzkiej koronie. W rezultacie kurs tej waluty względem euro tylko dzisiaj spadł o 15% - za jedno euro żądano aż 200 koron. W odpowiedzi bank centralny Islandii przywiązał kurs swojej waluty do euro, wyznaczając kurs wymiany na 131 koron za euro. Według danych islandzkich banków o godzinie 14:00 kurs EUR/ISK spadł do poziomu 150 koron za euro.
„Istnieje realne niebezpieczeństwo, że gospodarka Islandii wraz z bankami zostanie wciągnięta pod wodę, zaś kraj stanie się bankrutem” – powiedział islandzki premier Geir Haarde.
Aby uchronić finanse kraju przed załamaniem Islandia negocjuje pożyczenie od Rosji 4 mld euro. Pożyczka ta ma być przeznaczona na obronę kursu walutowego.
Agencja Standard & Poor’s obniżyła długoterminowy rating dla Islandii w walucie obcej z A+ do BBB. Ekonomiści S&P spodziewają się znacznie „gwałtowniejszego niż się wcześniej spodziewano” spadku PKB. W pierwszym kwartale dynamika PKB Islandii wyniosła –3,7% kw/kw i 1,1% r/r.
K.K.



























































