Oczywiście gospodarka internetowa to nie tylko handel on-line, ale z lektury raportu jasno wynika, że ten sektor będzie się szczególnie rozwijał – wzrośnie liczba e-sklepów, a także liczba kupujących w sieci. Zakupy w sieci stanowią 2,9% całego handlu detalicznego w Polsce. Pod tym względem reprezentujemy mniej więcej ten sam poziom co Hiszpania i Włochy. Co ciekawe, jeżeli pod uwagę weźmie się ilość transakcji zainicjowanych w sieci, ale dokończonych w tradycyjny sposób (towar znaleziony i zamówiony w sieci, ale odbiór i zapłata w siedzibie sklepu) to okazuje się, że internet kształtuje ok. 9% handlu detalicznego w Polsce.
Wraz z rozwojem handlu internetowego zwiększa się znaczenie zakupów grupowych. W teorii umożliwiają kupno "okazji" - od taniej wycieczki do domku w Bułgarii, kolację w japońskiej restauracji czy wizytę w studio tatuażu. Obecnie ciekawą ofertę prezentują przynajmniej trzy portale Groupon.pl. Citeam.pl oraz Snuper.pl, a rynek ciąglę się rozwjia. Czy Polacy przekonują się do zakupów grupowych, jaka jest ich przyszłość oraz kto na tym traci, a kto zyskuje? Specjalnie dla Bankier.pl na ty pytania odpowiedział ekspert Marcin Bobruk, członek Zarządu Snuper.pl.
Łukasz Piechowiak: Czy Polacy przekonują się do zakupów grupowych, jaka jest ich przyszłość?
Marcin Bobruk: Ostatni rok to bum i ogromny wzrost popularności takiej formy kupowania w Polsce. Zauważamy ostatnio większą liczbę negatywnych opinii i wyrazów niezadowolenia klientów z poziomu obsługi. Są to w mojej ocenie wciąż choroby wieku dziecięcego, rynek jest młody i wszyscy jego uczestnicy wciąż się go uczą. W najbliższej przyszłości możemy spodziewać się dojrzewania rynku, klienci nauczą się jak wybierać dobre oferty, a firmy wraz ze zdobytym doświadczeniem będą coraz skuteczniej konstruować promocje, tak aby przynosił one korzyści, a nie kłopoty. W Polsce powstało bardzo dużo portali zakupów grupowych, a to nie jest łatwy biznes, w związku z tym w mojej ocenie kolejne 24 miesiące to również etap konsolidacji rynku.
Ł.P.:Jak wygląda konkurencja na rynku zakupów grupowych, czy w ogóle ona istnieje?
M.B.:Obecnie w snuper.pl agregujemy ponad 30 serwisów, więc zdecydowanie konkurencja jest. Niektóre serwisy są horyzontalne i można na nich znaleźć oferty wszelkiego typu, inne zaś wertykalne specjalizujące się np. w ofercie turystycznej. Głównymi obszarami konkurencji jest, jak to bywa w internecie zasięg i skuteczność w dotarciu do jak największej grupy klientów. Drugim istotnym elementem konkurencji jest prowizja jaką musi zapłacić firma sprzedająca kupony serwisowi zakupów grupowych. I tutaj rozbieżność potrafi być bardzo duża od kilkunastu procent to nawet 50%.
Ł.P.: Mówi się, że na zakupach grupowych korzystają wszyscy – firmy wystawijący deale, serwisy a także ludzie kupujący konkretne kupony. Wydaje się jednak, że sprzedanie oferty z 90 proc. Rabatem nie jest szczególnie intratnym biznesem. W czym tkwi odpowiedź na tę zagadkę?
![]() Marcin Bobruk, snuper.pl |
Ł.P.:Zatem korzyścią dla przedsiębiorcy jest po pierwsze skuteczna reklama i dotarcie do potencjalnych klientów, możliwość wykorzystania niezagospodarowanych zasobów – w tym przypadku czasu pracy pracowników oraz urządzeń, wygenerowanie obrotów pozwalających przynajmniej na pokrycie kosztów stałych.
M.B.:Korzyści dla klienta końcowego są oczywiste – oszczędności i zakup usług bądź towarów w wyjątkowo atrakcyjnych cenach. Natomiast serwisy zakupów grupowych zarabiają na pobieranej od oferentów prowizji za obsługę deali.b
Ł.P.:W jakim stopniu dla firm i marek serwisy zakupów grupowych są kolejnym kanałem sprzedaży a w jakim narzędziem promocyjnym?
M.B.:Jak wskazałem wcześniej, często deale są realizowane przez przedsiębiorców na granicy opłacalności, zatem nie traktowałbym ich jako kanału sprzedaży, który można wykorzystywać długofalowo. Bez wątpienia jeżeli wykorzystać je rozsądnie są doskonałym narzędziem promocyjnym. Podkreślam, że ważne jest aby oferta w ramach zakupów grupowych była rozsądnie skonstruowana i wykorzystana, gdyż złe określenie stawek lub ilości klientów których możemy obsłużyć w rozsądnym czasie prowadzi do wypaczeń tej formy zakupów, zniechęca klientów i wpędza przedsiębiorców w kłopoty. Dobra oferta plus dobry marketing ze strony serwisów zakupów grupowych to niemalże gwarancja sukcesu. Serwisy zakupów grupowych pomagają w opisaniu oferty, robią to profesjonalnie co pomaga skutecznie przyciągnąć klientów. Ważne aby na etapie realizacji kuponu nie zniechęcić klienta, a tak dobrze się zareklamować, aby chciał przyjść do firmy kolejny raz i skorzystać z oferty na normalnych cennikowych zasadach.
Ł.P.:Czy taka „reklama“ poprzez zakupy grupowe jest relatywnie tania w stosunku do reklamy np. Banerowej w internecie?
M.B.:Po pierwsze jest to inna forma dotarcia do konsumentów. Poprzez zakupy grupowe firmy nadzwyczaj skutecznie docierają do potencjalnych klientów. Aby z taką skutecznością dotrzeć do klientów za pomocą kampanii w internecie musimy wykazać się doskonałą znajomością tego medium reklamowego, najnowszych narzędzi takich jak na przykład targetowanie behawioralne oraz być w stanie stworzyć taki przekaz, który przyciągnie internautę do naszej firmy. Użytkownicy portali zakupów grupowych to specyficzna grupa użytkowników Internetu, skłonna wydawać pieniądze i szukająca ku temu dobrych okazji. Trudno tak skutecznie dotrzeć do nich za pomocą konwencjonalnej promocji internetowej. Poza tym portale zakupów grupowych doradzają swoim klientom, pomagają konstruować ofertę i jej opis, co jest dodatkowym wsparciem dla przedsiębiorcy.
Ł.P.:Ale zakupy grupowe to także szansa na wyprzedanie nadwyżek w magazynie?
M.B.:Jest to oczywiście jakiś pomysł, ale coraz trudniej znaleźć na rynku produkty, które po uwzględnieniu wszystkich kosztów promocji za pomocą zakupów grupowych będą nadal rentowne. Pamiętajmy, że oferta musi się składać z kilkudziesięcioprocentowego rabatu dla klienta oraz z prowizji dla serwisu ZG. Mówiąc krótko jest to jakiś pomysł na promocję, ale dużą sztuką będzie zarobić, a przynajmniej nie stracić na takim wietrzeniu magazynu.
Ł.P.:Kto kupuje? Jak charakteryzujecie grupę docelową - korzystających z ofert zakupów grupowych. Czy to ludzie biedniejsi, czy wprost przeciwnie?
M.B.:My w Snuperze klientów korzystających z zakupów grupowych nazywamy „smart shopperami”. Kim jest taki smart shopper? Jest to osoba dysponująca wolnymi środkami i szukająca okazji, aby je sprytnie wydać. Tego typu klient nie kupuje bo ma potrzebę, on kupuje bo ma poczucie, że to dobra okazja i robi na tym dobry interes. Zakupy grupowe stały swoistą inspiracją i kopalnią pomysłów co zrobić z wolnym czasem i wolną gotówką. Oczywiście, nie oznacza to, że wśród klientów nie ma osób szukających oszczędności, dla których jest ona głównym celem. Z naszych analiz wynika, że użytkownik snuper.pl to osoba aktywna zawodowo bądź student, mieszkaniec miasta powyżej 50 tysięcy mieszkańców, w wieku powyżej 23 lat. Większą część tej grupy stanowią kobiety.
Ł.P.:Czy z serwisów zakupowych mogą korzystać firmy – w znaczeniu robić na nich zakupy na „fakturę“?
M.B.:Ostatnie tygodnie to początek tego segment – czyli ofert zakupów grupowych dla firm. Dotychczas nie było przeciwwskazań aby firmy korzystały z ofert, które dotychczas pojawiały się na serwisach zakupów grupowych, ale zwyczajnie nie były one do nich skierowane. Możemy sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś kupuje kupon do restauracji, aby zabrać tam swojego partnera biznesowego, ale raczej jest to mało prawdopodobne. Od niedawna firmy mogą odnaleźć oferty dedykowane dla nich, takie jak: stworzenie strony www, obsługa kampanii promocyjnej w wyszukiwarkach czy też druk wizytówek. Sądzę, że to dopiero początek i w ciągu najbliższych 6 miesięcy będziemy obserwować wysyp ofert i serwisów działających w tym segmencie.
Ł.P.:Pojawiają się coraz częściej oferty ekskluzywne. Np. Drogie samochody czy nieruchomości. Czy kupując za 10 tysięcy zł kupon o wartości 100 tys. np. na zakup domu – realnie oszczędzamy na podatku, czy też istnieje obowiązek podatkowy w odniesieniu do uzyskanej wartości 90 tys zł?
M.B.:Należy pamiętać, że w przypadku zakupów grupowych przedmiotem obrotu gospodarczego jest kupon o określonej wartości uprawniający do skorzystania z danej usługi, otrzymania jakiegoś produktu lub też nabycia czegoś z określonej cenie. Nie ma zatem możliwości aby pojawiły się jakiekolwiek obowiązki podatkowe z tytułu uzyskanej przez klienta korzyści w postaci bardzo wysokiej zniżki. Uzyskany rabat nie jest formą darowizny, od której należałoby uiścić podatek. Przedsiębiorca sprzedający nam coś taniej uzyskuje niższy przychód, przez co osiąga niższe zyski i w konsekwencji płaci niższe podatki.
Z Panem Marcinem Bobrukiem rozmawiał Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Koniec roku upłynie pod znakiem wzrostu bezrobocia
» Nie ma szans na mniejsze koszty pracy
» Polska w buszu czyli po co powstają szkoły- “krzaki”
» Koniec roku upłynie pod znakiem wzrostu bezrobocia
» Nie ma szans na mniejsze koszty pracy
» Polska w buszu czyli po co powstają szkoły- “krzaki”
































































