O 5.52 rano sonda wysłała ostatni sygnał informujący o prawidłowym przebiegu wydarzeń. Podczas lądowania sonda kilka razy wysyłała sygnał do centrum dowodzenia lotem w Pasadena, ale dopiero ostatni „znak życia" pozwolił naukowcom odetchnąć z ulgą.
Robot „Spirit", podobnie jak wiele innych sond, którym jednak nie udało się przejść pomyślnie lądowania na powierzchni Czerwonej Planety, ma za zadanie poszukiwanie śladów życia na Marsie. Sonda wyposażona jest w kamery, a także w laboratoria biologiczne i geologiczne.
Krater Gusiewa, który jest obiektem badań robota „Spirit" leży na południe od marsjańskiego równika i ma średnicę liczącą 160 km.
24 stycznia na Marsie, ale po przeciwnej stronie niż „Spirit", ma wylądować jego bliźniaczy brat – "Opportunity".
Wylądowanie sondy „Spirit" na Marsie jest wielkim sukcesem, gdyż jak pokazała przeszłość Czerwona Planeta to miejsce niezwykle trudne do lądowania. Niedawno nie udało się to europejskiemu "Beagle II", z którym do dziś nie ma kontaktu.
Źródło:CentrumPrasowe.net






















































