Franczyzobiorcy Intermarche nie poddają się w staraniach mających pomóc im ominąć zakaz handlu w niedzielę. Tym razem postawiono na nową/starą metodę „na ochroniarza”. Właściciel sklepu rozwiesił plakaty, które jasno mają tłumaczyć, że jego zdaniem jest to działanie zgodne z prawem.


Intermarche Go – tak nazwał swój sklep jeden z franczyzobiorców sieci z Tarnowa, który zdecydował się otwierać placówkę przez cały tydzień – informuje serwis wiadomoscihandlowe.pl. Na plakatach reklamujących nowe godziny otwarcia właściciel podkreśla, że jest to działanie zgodne z obowiązującym prawem.
Na potwierdzenie legalności tej decyzji ma wpłynąć fakt, że w sklepie nie będą pracować kasjerzy, zajmujący się obsługą klienta, a jedynie ochroniarz. Tym samym takie funkcjonowanie wpisuje się w przepisy ograniczające pracę w niedzielę niehandlową, bo te bowiem dotyczą właśnie sprzedawców i zakazują, z kilkoma wyjątkami, właścicielom sklepów korzystania z ich usług w niedziele.
Jednak metoda „na ochroniarza”, choć znana z okresu przed nowelizacją ustawy o zakazie handlu, ma też swoje ograniczenia. Z plakatów rozwieszonych wokół sklepu można się dowiedzieć, że zakupy w niedzielę będą możliwe tylko przy skorzystaniu z kas samoobsługowych i przy płatności kartą. Maszyny mają również dokładne instrukcje tak, aby klienci sami mogli poradzić sobie z ich obsługą, bez korzystania z pomocy ochroniarza. Wykluczone jest też zakupienie alkoholu oraz wyrobów tytoniowych, ponieważ nie będzie pracownika, który mógłby sprawdzić wiek klienta.
Franczyzobiorcy Intermarche nie pierwszy raz starają się znaleźć nową furtkę na ominięcie obowiązujących przepisów. Tuż po ostatniej nowelizacji z 1 lutego br., która wprowadziła utrudnienia dla „placówek pocztowych”, sklepy francuskiej sieci otworzyły się m.in. jako dworzec autobusowy oraz biblioteka.

Alan Bartman





























































