Za kryzys finansowy powinniśmy obwiniać niezrozumienie, że rynki finansowe są niezbędne, ale nie pracują idealnie. Jakiś stopień ingerencji państwa jest potrzebny - twierdzi Roman Frydman, ekonomista, profesor na Uniwersytecie Nowojorskim. - Teoria ekonomiczna, która panowała od jakiegoś czasu sugerowała, że się rynku nie powinno regulować. W momencie, gdy rynki zostały zderegulowane okazało się, że że są w pewnym sensie nieidealne. To nie kapitalizm zawiódł. To zawiodło myślenie o kapitalizmie.