Na polskim rynku kolejowym jest zastój w podpisywaniu nowych kontraktów - ocenił prezes ZUE Wiesław Nowak podczas środowej konferencji. Dodał, że grupa szuka możliwości dywersyfikacji na rynku rumuńskim i łotewskim.


"Obecny jest zastój w podpisywaniu nowych umów, co odczuwają zarówno producenci, jak i wykonawcy działający na naszym rynku. Mając świadomość, że taka sytuacja może się zdarzyć, poszukaliśmy dywersyfikacji, w związku z powyższym weszliśmy na rynek rumuński” – powiedział podczas konferencji Wiesław Nowak, prezes ZUE.
Grupa ocenia rynek rumuński jako perspektywiczny.
„Rynek rumuński jest, biorąc pod uwagę wielkość państwa i wielkość sieci kolejowej rynkiem, który w naszej ocenie jest perspektywiczny” – powiedział prezes Nowak.
„Nie traktujemy tego zadania jako jednostkowe. Traktujemy to raczej jako próbę pozostania na tym rynku i pozyskiwania nowych zadań. Środki z rumuńskiego KPO są dość spore i możliwości pozyskiwania zleceń w konsekwencji również są duże” – dodał.

Zarząd spółki poinformował, że realizowany obecnie w Rumunii kontrakt jest dwuletni. Po jego zakończeniu grupa chce płynnie przejść do następnego.
Jak podano w komunikacie prasowym, coraz większa część przychodów ZUE będzie pochodziła z zagranicznych rynków, tj. przede wszystkim z Rumunii. Wspólnie z partnerem grupa ZUE realizuje w Rumunii umowy o wartości ok. 966 mln zł, z czego połowa przypada na ZUE. Z kolei w lipcu tego roku spółka podpisała umowę na Łotwie o wartości miliona euro w obszarze infrastruktury tramwajowej.
Prezes dodał, że grupa ZUE po wejściu na rynek łotewski poznaje zasady, które na nim obowiązują.
„Również w pewien sposób sygnalny weszliśmy na rynek łotewski (...), traktujemy to również jako rozpoznanie tego rynku i poznanie zasad, które na tym rynku obowiązują” – powiedział prezes ZUE.
„Rynek europejski, po którym się rozglądamy, jest bogaty w zlecenia inwestycyjne z zakresu infrastruktury. Otwiera się również rynek niemiecki (...), ten rynek otwiera się na firmy polskie, co jest dobrym sygnałem dla takich podmiotów jak nasz” – dodał. (PAP Biznes)
gaw/ osz/


























































