Recesja sprzyja fuzjom i przejęciom w sektorze wydobywczym. Aktywnym graczem na tym polu są państwowe koncerny z Chin oraz prywatne koncerny notowane w Londynie. Niedawno BHP Billiton oraz Rio Tinto zadecydowały o powołaniu joint-venture, które przejmie wydobycie rudy żelaza prowadzone przez oba koncerny.
Teraz Xstrata proponuje zarządowi Anglo American fuzję na równych prawach. Zdaniem szefostwa Xstraty transakcja ta przyniesie oszczędności po stronie kosztowej (przez analityków szacowane na ok. 700 mln $ rocznie) oraz zwiększy wartość dla akcjonariuszy obu korporacji. Xstrata liczy na znaczący efekt synergii, a nowopowstały podmiot dysponowałby zdywersyfikowanym produktowo i geograficznie profilem działalności.
W poniedziałek rano na giełdzie w Londynie akcje Anglo American drożały o blisko 10%, zaś kurs Xstraty zniżkował o 3%. Kapitalizacja tej pierwszej spółki osiągnęła wartość 25,5 mld funtów, zaś Xstrata była wyceniana na 19,4 mld funtów. Pomimo trwającej bessy przez ostatnie pięć lat akcjonariusze Xstraty zarobili 100%, zaś posiadacze walorów Anglo American wzbogacili się o 60%.
Jednakże zdaniem analityków prawdziwym powodem planowanej fuzji jest słaba kondycja finansowa Xstraty. Spółka, która w ostatnich latach intensywnie inwestowała w nowe kopalnie i przejmowała konkurentów, jest zadłużona na kwotę 12,6 mld $. Zupełnie inaczej jest postrzegany Anglo American.
„Anglo ma wysokiej jakości i długoterminowe aktywa, znaczący potencjał wzrostu oraz spore szanse na zwiększenie zysków. Uważamy, że Anglo jest bardzo atrakcyjne, a poza tym jest tanie” – tak spółkę ocenił Anwar Wagner, analityk z Old Mutual Investment Group cytowany przez agencję Bloomberga.
K.K.



























































