REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wykuć sukces: Kowalstwo szansą na dochodowy biznes

2005-07-27 07:39
publikacja
2005-07-27 07:39
Każdy jest kowalem swojego losu. Dla niektórych to porzekadło ma znaczenie dosłowne. Kowalstwo dzisiaj to zawód wielce obiecujący i rozwojowy. Już dawno przestał kojarzyć się z kuciem podków. Teraz oferta wyrobów kowalskich jest znacznie bogatsza. Niektóre z nich to dzieła sztuki.

Towar eksportowy

W zakładzie kowalstwa artystycznego Jana Jaskuły, który prowadzi już od prawie 10 lat, wyrabiane są m.in. kraty, ogrodzenia i balustrady. Klienci natomiast pochodzą z różnych stron Polski i Europy: Niemiec, Danii, Litwy. Co miesiąc do Wielkiej Brytanii wyjeżdża tir wypełniony kutymi stolikami do tamtejszych pubów, natomiast z Francji płyną zamówienia na okucia do chomąt. – Najwidoczniej odpowiada im cena i jakość naszych usług – ocenia Jaskuła. – Poza tym, czy ktoś tam jeszcze zajmuje kowalstwem? – zastanawia się.

Jak przyznaje Jan Jaskuła, w swoim zakładzie miał już różne zamówienia: wykonanie krzyża na wieżę kościoła na Starołęce, kute stoły, krzesła i ławki, półki oraz łóżka. Obecnie wraz z konserwatorem zabytków stara się przywrócić do dawnej świetności XIX-wieczną bramę. Jednak zdecydowanie największy popyt jest na ogrodzenia. Przykładowe wykonanie płotu na średniej wielkości działce zajmuje około 6 tygodni. Natomiast w okresie od listopada do marca, gdy pogoda nie pozwala na zewnętrzne prace, w zakładzie kowalskim wyrabiane są przede wszystkim meble i różne elementy kute.

Artysta z krzepą

Technika i metody pracy w zakładzie kowalskim nie zmieniły się od setek lat. Nadal w kuźni potrzebny jest młotek, kowadło oraz piec. Ale i tu wkrada się nowoczesność. Stosowane są maszyny do obróbki metalu, a nadmuch ręczny przy kuźni zastąpił wentylator. Dobrą kondycję kowalstwa dostrzegają także młodzi, którzy chcą się do tego zawodu przyuczać. A jakie umiejętności są potrzebne? – Do tej pracy nadają się osoby posiadające sprawność wykuwania i zmysł artystyczny, bo kowalstwa jako takiego i kowalstwa artystycznego nie da się rozdzielić – objaśnia Jaskuła. – Można wykuć jeden pręt, ale wykucie wielu i skomponowanie ich w całość składa się na formę artystyczną – dodaje.

Zdaniem Jana Jaskuły markety oferujące gotowe elementy kute nie są poważną konkurencją dla zakładów kowalskich. – Klienci wybierają kowali, bo przynajmniej mają gwarancję, że sąsiedzi nie urządzą się podobnie. Poza tym niektóre wyroby to niemalże dzieła sztuki – zaznacza. A wyroby innych zakładów kowalskich? – Jest duża konkurencja, ale decydują klienci. Zadowolony klient poleci następnego – podkreśla Jaskuła.

Gazeta Poznańska
Elżbieta SOBAŃSKA
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Dotacje unijne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki