REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

AI wciskane na siłę. Pracownicy korzystają, bo firma wymaga

2026-05-18 09:30
publikacja
2026-05-18 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Pracownicy Amazona przyznają, że często korzystają z narzędzi AI nie dlatego, że realnie usprawniają pracę, ale po to, by poprawić statystyki wykorzystania sztucznej inteligencji w firmie. Według nich wynika to z silnej presji ze strony menedżerów i obawy, że brak aktywności w obszarze sztucznej inteligencji może negatywnie wpłynąć na ich ocenę - podaje „Financial Times”.

AI wciskane na siłę. Pracownicy korzystają, bo firma wymaga
AI wciskane na siłę. Pracownicy korzystają, bo firma wymaga
fot. McSleepy / / Shutterstock

Jak opisuje „Financial Times”, Amazon zaczął szeroko wdrażać wewnętrzne narzędzie o nazwie MeshClaw. System pozwala tworzyć agentów AI, którzy integrują się z firmowym oprogramowaniem i wykonują zadania w imieniu użytkownika. Oficjalnie ma to zwiększać efektywność, ale część pracowników wykorzystuje narzędzie głównie do automatyzowania mało istotnych czynności, by pokazać wysoką aktywność w korzystaniu z tego narzędzia.

Bardziej liczy się użycie AI niż rzeczywista produktywność?

Według źródeł cytowanych przez „Financial Times” Amazon wyznaczył cele zakładające, że ponad 80 proc. programistów ma korzystać z AI co tydzień. Dodatkowo firma zaczęła śledzić wykorzystanie tokenów w wewnętrznych rankingach. W praktyce ma to prowadzić do sytuacji, w której liczy się przede wszystkim skala używania AI, a nie faktyczna jakość czy sens wdrożeń. Zdaniem pracowników, presja na korzystanie z tych narzędzi jest ogromna.

Choć Amazon deklaruje, że dane dotyczące użycia AI nie są wykorzystywane przy ocenach pracowniczych, wiele osób uważa, że menedżerowie i tak analizują te wskaźniki i porównują zespoły pod kątem tej aktywności. Zatrudnione tam osoby mają przez to poczucie, że bardziej liczy się samo używanie AI niż rzeczywista produktywność, bezpieczeństwo czy jakość pracy.

Firmy inwestują w AI, więc chcą efektów

Według „Financial Times” cała sytuacja pokazuje szerszy problem widoczny dziś w branży technologicznej. Firmy inwestujące miliardy dolarów w AI próbują udowodnić skuteczność tych wydatków, dlatego wdrażają sztuczną inteligencję praktycznie wszędzie - często szybciej, niż wynika to z realnych potrzeb biznesowych. W efekcie menedżerowie dostają cele związane z wdrażaniem nowych narzędzi, więc naciskają zespoły, by z nich korzystały, nawet gdy rozwiązania są niedopracowane lub generują ryzyko błędów.

Wakacje na giełdzie

Tymczasem część pracowników ostrzega przed ryzykiem bezpieczeństwa. Ich zdaniem, agent AI działający w imieniu użytkownika może popełnić błąd lub wykonać niezamierzoną akcję, co przy szerokim dostępie do firmowych systemów może prowadzić do poważnych problemów.

200 mld dolarów na AI

Amazon planuje przeznaczyć w tym roku około 200 mld dolarów na inwestycje związane głównie z AI i infrastrukturą centrów danych. Stosowany tam MeshClaw potrafi m.in. wdrażać kod, sortować e-maile czy obsługiwać aplikacje takie jak Slack i WhatsApp. Firma podkreśla, że narzędzie pomogło już tysiącom pracowników automatyzować powtarzalne zadania.

KW

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
yaro800
Socjalizm czy kapitalizm jeden pies. Schematy dokładnie takie same, tylko opakowanie inne. I rezultaty ostatecznie też będą takie same.
shk7421
Co w tym dziwnego, korporacje zainwestowały miliardy i teraz chcą by wszyscy tego używali.
bha
Oby tylko nie kosztem kolejnych nie małych zwolnień ludzi na Globie.
pstrzezek
Presja w tym temacie jest praktycznie w każdej firmie. Wciskanie AI na siłę kolanem do gardła nawet jak chcesz iść do kibla to zaprogramuj agenta który usprawni twoje wypróżnianie. Wiecie dlaczego? By nauczyć system jak działać bez ciebie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki