REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyglądamy jutra na rodzimym rynku ubezpieczeń

2009-11-26 05:53
publikacja
2009-11-26 05:53
Polski rynek ubezpieczeń cechuje duża różnorodność. Z jednej strony przewidywalny, zachowawczy, grający ceną i prowizjami, z drugiej zaś zaskakujący rozwiązaniami, które w Europie mogą być oceniane jako zbyt ryzykowne.

Co przed nami?

Po pierwsze w dalszym ciągu polska branża ubezpieczeń pozostanie rynkiem pośrednika, tzn. większość transakcji zawierana będzie poprzez agentów. Bez wątpienia rynek ten ulega ciągłemu rozwojowi i rośnie jego znaczenie. Powoli, jednak skutecznie, rozrastać się będą sieci wyłączne, które generują jakościowo lepsze polisy niż wielopoziomowe struktury agencyjne.

Z kolei multiagencje poszerzą swoją działalność o produkty komplementarne do ubezpieczeń, czyli inne usługi finansowe (kredyty, leasing). Sprzyjać temu będzie rozwój technologii i narzędzi online. Stare druki zostaną zastąpione polisami dostępnymi na centralnym serwerze. Takie rozwiązania z jednej strony umożliwią przygotowanie dokumentów bezpośrednio u klienta, z drugiej zaś agent będzie mógł prowadzić rozliczenia oraz automatycznie obsługiwać wznowienia umów.

Warto również zauważyć, że firmy ubezpieczeniowe zmuszone będą do modyfikacji swoich procesów likwidacji szkód. Najprostszym tego sposobem jest rzetelna wycena i jak najszybsza wypłata świadczenia czy odszkodowania. Szkody komunikacyjne powinny być likwidowane w kilka dni, niezależnie od zakresu posiadanego ubezpieczenia. Tymczasem średni okres takiego postępowania przekracza czas ustalony w kodeksie cywilnym. Wydaje się zatem, że przy rosnących oczekiwaniach klientów to proces likwidacji szkód będzie elementem decydującym o wyborze ubezpieczyciela.

Ceny ubezpieczeń

Jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym lecz mało zamożnym. „Kupujemy ceną”, co oznacza, że nic bardziej nie przekonuje nas o wyborze usługi niż jej niska cena. Być może więc firmy ubezpieczeniowe powinny pójść w innym kierunku niż dotychczas i zaprojektować podstawowe produkty ubezpieczeniowe oparte na bazowych ryzykach, sprzedając je z możliwością rozszerzenia o ryzyka ekskluzywne i drogie. Teoretycznie produkty takie istnieją od zawsze. Jednak w praktyce nie można kupić ubezpieczenia AC podstawowego, a więc i tańszego zawierającego na przykład ryzyka uszkodzenia podwozia z możliwością rozszerzenia o uszkodzenie świateł.

Marek Mozer, Dyrektora Biura Sprzedaży Kompleksowej
Grupa Concordia
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki