Niemal kompletne wyniki głosowania potwierdziły, że niedzielne wybory parlamentarne w Grecji wygrała Nowa Demokracja premiera Kyriakosa Micotakisa. Wszystko jednak wskazuje na to, że za nieco ponad miesiąc Grecy znów pójdą do urn. Frekwencja wyborcza wyniosła 61 proc.


Po przeliczeniu niemal 100 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych Nowa Demokracja poprawiła nieco swój wynik z 2019 roku, kiedy zdobyła blisko 40 proc.
Również wynik centrolewicowego ugrupowania PASOK, który zdobył prawie 11,5 proc., jest uważany za dobry, zarówno przez komentatorów, jak i przez samo kierownictwo partii.
Największym rozczarowaniem okazał się rezultat największej partii opozycyjnej Syriza, która dostała nieco ponad 20 proc., choć w przedwyborczych sondażach dawano jej około 30 proc.
Były premier, lider Syrizy Aleksis Cipras, uznał wynik za „skrajnie negatywny”. Podkreślił on, że partia musi ocenić przyczyny porażki i przygotować się do następnych wyborów, które mogą odbyć się pod koniec czerwca lub na początku lipca.

Wynoszący 3 proc. próg wyborczy udało się przekroczyć również Komunistycznej Partii Grecji (KKE), która otrzymała 7,2 proc., oraz prawicowej i eurosceptycznej partii Greckie Rozwiązanie (4,5 proc.).
Bardzo dobry wynik Nowej Demokracji przekłada się na 146 mandatów w 300-osobowej izbie. Syriza będzie mogła liczyć na 71 miejsca, a trzeci PASOK na 41 mandaty. Komuniści zdobyli 26 miejsc, a Greckie Rozwiązanie – 16.
Prócz historycznego wyniku Nowej Demokracji, media zwracają uwagę na dobry wynik Komunistycznej Partii Grecji, która w porównaniu do wyborów z 2019 roku poprawiła swój wynik o około 2 proc.
Frekwencja wyborcza wyniosła 61 proc.
Analityk: zwycięstwo Micotakisa to kontynuacja stanowczego wsparcia dla Ukrainy
W kwestii pomocy dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy zwycięstwo Kyriakosa Micotakisa w niedzielnych wyborach parlamentarnych oznacza stanowcze i konsekwentne wsparcie dla Kijowa – ocenił w rozmowie z PAP Maciej Pawłowski, analityk zajmujący się Grecją, autor książki „Państwo notorycznego kryzysu”.
Micotakis prowadził aktywną politykę wsparcia Ukrainy w odpieraniu rosyjskiej agresji przekazując broń dla Kijowa. Zdaniem Pawłowskiego w przypadku zwycięstwa lewicowej Syrizy byłego premiera Aleksisa Ciprasa to wsparcie mogłoby być zagrożone.
Pod koniec października Cipras zdecydowanie skrytykował politykę Micotakisa w sprawie Ukrainy. Według niego zdecydowana postawa premiera była wychodzeniem przed szereg, a wysyłka broni na Ukrainę sprawiła, że „Grecja stała się aktywną graczem w tej wojnie”.
W ocenie Pawłowskiego zdecydowane zwycięstwo Nowej Demokracji premiera Micotakisa ma kilka przyczyn. „Sprawnie poradził sobie z pandemią koronawirusa tworząc rozwiązania podziwiane przez świat, jak na przykład otrzymywanie przepustek przez wiadomość SMS” – stwierdził analityk.
Wskaźniki ekonomiczne Grecji pokazują, że po kilkunastu latach kraj zaczyna wychodzić z kryzysu gospodarczego – dodał.
Ponadto według analityka Nowa Demokracja była lepiej przygotowana do przyspieszonych wyborów, dobrze przeprowadzając kampanię wyborczą. Z kolei wyborcy nie do końca uwierzyli w populistyczne obietnice Syrizy.
„W dobie globalnych problemów z inflacją obietnice Syrizy polegające na podwyżce wynagrodzeń i świadczeń socjalnych, nie przekonały wyborców. Część z nich przestraszyła się ze takie działania tylko dodatkowo pobudza inflację” – stwierdził Pawłowski.
Po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych w niedzielę premier Kyriakos Micotakis stwierdził, że społeczeństwo oczekuje samodzielnej władzy Nowej Demokracji przez najbliższe cztery lata.
W związku z tym najprawdopodobniej pod koniec czerwca albo na początku lipca zostaną rozpisane nowe wybory z zastosowaniem innego systemu przeliczania głosów, który nagradza zwycięzcę dodatkowymi mandatami.
Z Aten Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ jm/




























































