Tysiące osób zgromadziły się w niedzielę w stolicach regionów Czech w obronie mediów publicznych. Protestowano przeciwko projektowi ustawy, która zdaniem krytyków przez zmianę w finansowaniu tych mediów zagrozi ich rzetelności i uzależni je od rządu.


Ulicami Brna, Ostrawy i innych miast przeszły demonstracje z hasłami „Wolność dla mediów”, „Jesteśmy z wami”.
Niektóre z haseł bezpośrednio nawiązywały do ministra kultury Oty Klempirza, który pilotuje projekt zmian w funkcjonowaniu mediów publicznych.
W kwietniu minister zaprezentował projekt ustawy, który ma trafić pod obrady koalicji rządowej, a następnie gabinetu. Klempirz chce zmienić sposób finansowania mediów publicznych - wpływy z abonamentu zastępując środkami z budżetu państwa - oraz zmniejszyć ilość pieniędzy do dyspozycji tych mediów. W Czechach ściągalność opłaty abonamentowej jest bardzo wysoka i stanowi istotną część przychodów mediów publicznych.
W ocenie krytyków projektu Klempirz dąży do scentralizowania struktur publicznego radia (CR) i telewizji (CT), co ich zdaniem zagrozi prężnie działającym dotąd ich oddziałom regionalnym. Uczestnicy demonstracji ostrzegali w niedzielę przed osłabieniem regionalnych programów publicystycznych i informacyjnych.

W Brnie, drugim największym mieście Czech, w demonstracji udział wzięło około 3 tys. osób. Od kilkuset do 1 tys. osób protestowało w Czeskich Budziejowicach, podobnie jak w Hradcu Kralove, Pardubicach, Libercu, Uściu nad Łabą, Igławie, Ołomuńcu. Wiece organizowano przy siedzibach regionalnych publicznych stacji radiowych i telewizyjnych. Zebrani dziękowali pracownikom i dziennikarzom za ich zaangażowanie.
Centralny protest w obronie mediów publicznych odbył się 5 maja w Pradze. Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt tysięcy osób. Organizatorzy z inicjatywy Milion Chwil dla Demokracji zapowiadają kolejną demonstrację. W niedzielę 24 maja przed siedzibą rządu w Pradze ma przejść obywatelski protest.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ akl/































































