Posłowie PiS zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby, które - według nich - wywierają presję na prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, by dopuścił czterech sędziów TK do orzekania.


Od dwóch miesięcy trwa spór o powołanie sześciorga nowych sędziów Trybunału, których Sejm wybrał 13 marca br. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje z tych wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”; ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Markiewicz informował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Poseł Marcin Warchoł (PiS) podkreślił na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że „koalicja rządząca na podstawie decyzji politycznej wmówiła grupce osób, że są pełnoprawnymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego”. Według niego, wywierana jest dziś „bezprawna presja, szantaż i groźby na prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, żeby dopuścił tę grupkę osób do orzekania”. Jak dodał, wykorzystywany jest do tego Europejski Trybunał Praw Człowieka.
- Wmanewrowywany jest ETPCz, który wydaje postanowienie o zabezpieczeniu, również wywierając presję na prezesa TK - podkreślił poseł PiS. - W tym momencie musi wkroczyć prokuratura. Trzeba sprawdzić, kto w jakim celu, po co, na jakiej podstawie wywiera bezpodstawną presję, dopuszcza się szantażu, gróźb, grozi odpowiedzialnością karną, konsekwencjami przed Trybunałem Stanu prezydentowi, prezesowi Święczkowskiemu - podkreślił Warchoł.
- Dlatego składamy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez osoby, które grożą prezydentowi, prezesowi TK, wywierają presję, by dopuścić grupkę osób do orzekania, którzy nie są pełnoprawnymi sędziami TK. Gdyby prezes Święczkowski to zrobił, sam złamałby prawo, przekroczyłby uprawnienia - argumentował Warchoł.
Według niego, kluczowe jest to, że nie było ślubowania tych sędziów wobec prezydenta. - Ci sędziowie nie są pełnoprawnymi sędziami, którzy mogą sprawować swoje obowiązki - dodał poseł PiS.
W minionym tygodniu Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję o zabezpieczeniu, nakazującą Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez sędziów TK wybranych w marcu br. oraz wyznaczył termin do 20 maja na przekazanie przez rząd polski informacji o sytuacji sędziów TK. Decyzja ta była pokłosiem wniosku czworga wybranych i niedopuszczonych do orzekania sędziów z 30 kwietnia br. złożonego w ETPCz. Sędziowie ci mają czas do 2 czerwca br. na złożenie pełnej skargi w europejskim trybunale.
We wtorek - po wniosku posłów PiS - TK pod przewodnictwem prezesa Święczkowskiego orzekł, że przepis ustawy o statusie sędziów TK, rozumiany w ten sposób, że wyznacza prezydentowi obowiązek odebrania ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału, jest niezgodny z konstytucją.
Do Trybunału skierowany został ponadto jeszcze jeden wniosek: prezydenta Nawrockiego ws. sporu kompetencyjnego dotyczący ślubowania sędziów TK w Sejmie. Zapowiadany był on przez szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego w początkach kwietnia. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”. Wniosek ten czeka na rozpoznanie.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Justyn Piskorski i uczestniczący w czwartkowym spotkaniu Jarosław Wyrembak - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. (PAP)
ero/ par/




























































