Dzisiaj nie jest możliwe, aby prezydent podpisał ustawę likwidującą Radę Mediów Narodowych. Korzystamy więc z narzędzi, które mamy - powiedział PAP wiceprzewodniczący sejmowej komisji kultury i wiceszef klubu KO Wojciech Król o wniosku KO ws. odwołania z RMN Krzysztofa Czabańskiego.


Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli w poniedziałek wniosek o odwołanie z RMN Krzysztofa Czabańskiego, który pełni też funkcję przewodniczącego. Czabański to były poseł PiS i był kandydatem klubu PiS do RMN. Wniosek rozpatrywany będzie w czwartek na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
W środę "Dziennik Gazeta Prawna" podał, że na miejsce Czabańskiego ma zostać zgłoszony poseł KO, wiceprzewodniczący klubu Wojciech Król. Król w rozmowie z PAP nie potwierdził, że będzie kandydatem.
Poseł pytany był, czy KO zamierza zgłosić kogoś na miejsce Czabańskiego w RMN, czy może koalicja rządząca chce zostawić to miejsce puste. Jego zdaniem, pozostawienie miejsca Czabańskiego nieobsadzonego nie ma sensu. "Nie możemy udawać, że w porządku prawnym nie funkcjonuje Rada Mediów Narodowych, bo ona funkcjonuje, chociażby powołuje członków rad programowych mediów publicznych" - powiedział. "Natomiast należy zadać sobie również pytanie, jak długo będzie kontynuowana likwidacja TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej" - mówił.
Jego zdaniem "po zmianie członka Rada Mediów Narodowych będzie mieć trochę większe znaczenie". "Teraz jej rola jest dość mocno ograniczona ze względu na to, że w spółkach są likwidatorzy" - powiedział.

Obecnie w RMN zasiadają: zgłoszeni przez klub PiS posłowie tego klubu - Joanna Lichocka i Piotr Babinetz oraz Czabański; oprócz nich w RMN są dwie osoby wyznaczone przez prezydenta - to związani z Lewicą Marek Rutka i Robert Kwiatkowski. Zgodnie z ustawą o RMN prezydent powołuje członków Rady spośród kandydatów zgłoszonych przez kluby parlamentarne lub poselskie tworzone przez ugrupowania, których przedstawiciele nie wchodzą w skład Rady Ministrów. Rutka i Kwiatkowski zostali powołani w czasie, gdy rządziło PiS.
Powołanie na miejsce Czabańskiego kandydata zgłoszonego przez obecną koalicję rządzącą zupełnie zmieni rozkład sił w Radzie Mediów Narodowych - trójka członków związanych z PiS straci w niej większość.
Król pytany, czy powołanie nowego członka RMN rozwiąże problem mediów publicznych postawionych w stan likwidacji w celu zmiany ich władz, odpowiedział, że były różne koncepcje, a decyzje, aby postawić spółki w stan likwidacji podjął właściciel, czyli ministerstwo kultury. "Można powiedzieć, że zlikwidowaliśmy propagandę i nienawiść, która sączyła się przez publiczne media ze szczególnym uwzględnieniem telewizji publicznej". "Natomiast dzisiaj funkcjonujemy w takiej rzeczywistości, w której ta Rada Mediów Narodowych ma bardzo ograniczone kompetencje, również ze względu na likwidację mediów publicznych" - powiedział.
Likwidację Rady Mediów Narodowych zakłada projektowana ustawa medialna, która powstaje na podstawie założeń implementacji Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA) do polskiego prawodawstwa, co zapowiedział 20 września w Sejmie podsekretarz stanu w MKiDN Sławomir Rogowski.
Król pytany przez PAP, czy powołanie do RMN osoby związanej z koalicją rządzącą może powstrzymać likwidację RMN, odpowiedział, że "co do tego, że chcemy zlikwidować Radę Mediów Narodowych w tym kształcie, jesteśmy przekonani. Niemniej do tego potrzebujemy też współpracy z prezydentem, bo wymaga tego zmiana ustawy" - powiedział.
Podkreślił, że "dzisiaj nie jest możliwe, aby prezydent podpisał ustawę likwidującą RMN". "Korzystamy więc z narzędzi, które mamy" - dodał.
Rada Mediów Narodowych to powołany za rządów PiS organ, który powołuje zarządy i rady nadzorcze między innymi TVP, PAP i Polskiego Radia.
Z uzasadnienia wniosku o odwołanie Czabańskiego z RMN wynika, że miał on złamać zakaz łączenia funkcji szefa RMN z uczestniczeniem "w podmiocie będącym dostawcą usługi medialnej lub producentem radiowym i telewizyjnym". Czabański zasiada w Radzie Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, przez co "ma pośredni wpływ na działalność spółek zależnych, w tym Srebrnej sp. z.o.o. i Srebrnej-Media sp. z.o.o., a dalej na spółki Geranium, Forum S.A., Słowo Niezależne i Telewizję Republika" - wskazano. Opinię prawną na ten temat stworzył mec. Krzysztof Ślesicki. Komisja kultury zamówiła dwie dodatkowe opinie autorstwa prof. Michała Romanowskiego i prof. Huberta Izdebskiego.(PAP)
Autor: Olga Łozińska
oloz/ itm/ mhr/





























































