Właścicielom mieszkań i domów grozi mandat 500 zł za śmieci

2020-06-29 06:26
publikacja
2020-06-29 06:26
fot. iStockphoto / iStockphoto

Strażnik miejski będzie mógł ukarać osobę uchylającą się od regulowania rachunków za odpady - właścicielom domów i mieszkań grozi mandat 500 zł - pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita" w materiale o pracach nad projektem nowelizacji przepisów.

Gazeta podała, że co najmniej 5 mln Polaków wymiguje się od obowiązku wnoszenia opłat za wywóz śmieci i obecnie trudno ich ukarać, a nad zmianą przepisów, by było to możliwe pracuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W projekcie nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykroczeń, które uprawnia strażników straży gminnych do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego przewiduje się, że strażnik miejski albo gminny będzie mógł nałożyć mandat do 500 zł na osobę, która nie złożyła deklaracji, na podstawie której ustala się wysokość opłaty za wywóz śmieci - podała "Rz".

Zgodnie z projektem taka sama kara ma czekać tego, kto podał nieprawdę w tej deklaracji - np. zaniżył liczbę domowników, przez co płaci mniej za śmieci, czy nie segreguje odpadów - wynika z artykułu.

Gazeta podała też, że strażnik będzie miał prawo ukarać mandatem osobę, która zadeklarowała, że założy kompostownik, chcąc płacić mniej za wywóz śmieci, a w rzeczywistości była to pusta obietnica albo choć ma kompostownik, to w praktyce z niego nie korzysta.(PAP)

ago/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (3)

dodaj komentarz
degrengolada
karać surowo najsłabszych, a obok wielkie zakłady przemysłowe robią co chcą
ajmagik
W przeszłości sprzedażą butelek i makulatury zarabialiśmy na wakacje. Ciężko było zdobyć karton, zbierało się stare zeszyty, każdą torebkę po cukrze. Dziś skrzynki pełne papieru, niepożądanego, sklepy wydają książki instruktażowe w wielu języka, czekoladki się pakuje w wielkich pudłach, urzędnicy kopiują W przeszłości sprzedażą butelek i makulatury zarabialiśmy na wakacje. Ciężko było zdobyć karton, zbierało się stare zeszyty, każdą torebkę po cukrze. Dziś skrzynki pełne papieru, niepożądanego, sklepy wydają książki instruktażowe w wielu języka, czekoladki się pakuje w wielkich pudłach, urzędnicy kopiują prawo z internetu, wklejają do listów i wysyłają epistoły, a spróbuj zawrzeć umowę z operatorem jakimś, albo bankiem, to masz stosy papieru. Za to wszystko płacimy, niszczone są lasy, zużywa się komputery, tusze, farby, płaci pensje tym psujom środowiska i na koniec musimy płacić krocie za to, że ktoś to weźmie i wykorzysta? Bo przecież butelki pcv, papier nie idą do utylizacji? To jest normalny kraj?
mjwhite
Dodał bym do tego jeszcze całe stosy ulotek ze sklepów w skrzynce pocztowej. Wciskane nam na siłę a później wmawia się że to nasze śmieci.

Powiązane: Śmieci - segregacja, recykling

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki