Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk powiedział w czwartek wieczorem, że na rzekach przepływających przez miasto sytuacja jest stabilna i nigdzie woda nie przelewa się przez koronę wałów.


IMGW: woda we Wrocławiu opada
Obserwujemy spadek poziomu wody o 10 cm we Wrocławiu – powiedział dyrektor IMGW Robert Czerniawski podczas piątkowego powodziowego sztabu kryzysowego z udziałem m.in. premiera Donalda Tuska we Wrocławiu.
"Brzeg Dolny, tam jeszcze delikatnie następuje wzrost do maksimum, powinno się podwyższyć do 10 cm, ale jest tam duży zapas na wale. Malczyce – dochodzimy do stanu maksymalnego dzisiaj wieczorem. Ze względu na wąskie koryto rzeki należy zwrócić uwagę na Głogów i później na Krosno Odrzańskie, ze względu na charakter morfologiczny koryta, które jest tam dość wąskie" – powiedziała dyrektor IMGW.
Podczas wieczornego posiedzenia sztabu kryzysowego - z udziałem m.in. premiera i przedstawicieli służb Sutryk powiedział, że na żadnej z rzek woda nie przelewa się przez koronę wałów. "Biorąc pod uwagę tę falę, która idzie przez Wrocław, rzeczywiście obserwujemy na wszystkich rzekach sytuację stabilną, niższe stany (wody)" - powiedział Sutryk.
#Wrocław Zdjęcia zrobione ok 23.30 od wczoraj na szczęście brak większych zmian…1 Most Milenijny 2 kanał przy uniwersytecie 3 tyły urzędu Wojewódzkiego pic.twitter.com/mghhGp02If
— Artur🦧 (@KrukarArtur) September 19, 2024
Dodał, że szczególną troską otoczony jest teraz zakład produkcji wody. "W tej chwili sprawdzamy i na bieżąco badamy jej parametry, zastanawiamy się, czy uda się je utrzymać na dotychczasowym poziomie. Gdyby tak miało nie być, to po pierwsze będziemy o tym informować, a po drugie będziemy też prosić ewentualnie o jakąś dodatkową pomoc. Chociaż robimy wszystko, aby nawet gdyby ta umowna kranówka nie była zdatna do picia bezpośredniego, to żeby była zdatna do picia po przegotowaniu" - powiedział Sutryk.
Zaznaczył, że niektóre mosty i ulice zostały zamknięte w związku ze zwiększonymi przepływami wody.
Nadbrygadier Michał Kamieniecki, który od środy przejął zarządzanie kryzysowe w Lądku-Zdroju i Stroniu Śląskim powiedział, że największy problem jest z kanalizacją, która nie jest drożna. Podkreślił, że ta kanalizacja miejscami jest całkowicie zniszczona i ten system trzeba będzie odbudować. Również - jak mówił - oczyszczalnie ścieków też będą wymagały odbudowy.

‼️🚨INFO 🚨‼️
— Tomasz Duszkiewicz (@TDuszkiewicz) September 19, 2024
Wroclaw na ta chwile
Wysoki stan wody
•Odra (Trestno) - 639 cm, bez zmian, trwa fala kulminacyjna
•Odra (Oława) - 735 cm, trend malający, trwa fala kulminacyjna
•Odra (Brzeg Dolny) - 909 cm, trend rosnący, nadchodzi fala kulminacyjna#powodz #wroclaw… pic.twitter.com/zEh2I4RF4f
Kamieniecki dodał, że systematycznie usuwany jest gruz z dróg i mostów, ale część mostów jest uszkodzona i jeden ze zniszczonych mostów będzie mógł być zastąpiony mostem tymczasowym. Przekazał, że w piątek zostanie skierowane do szefa MON pismo w tej sprawie.
Kamieniecki zwrócił uwagę też, że występowały problemy z łącznością, ale już powstaje tymczasowy maszt sieci komórkowej i ma zostać uruchomiony w piątek. Dodał, że stopniowo uruchomiane są za pośrednictwem mediów społecznościowym kanały informacyjne dla mieszkańców.
Nadbrygadier przekazał, że służby docierają do wsi poza miastami gminnymi, w których nie ma m.in. zaopatrzenia w wodę. Zapowiedział, że od piątku specjalna firma będzie zajmowała w tych miejscowościach uzdatnianiem studni w poszczególnych gospodarstwach.
Kamieniecki podkreślił, że na zalanych terenach najbardziej potrzebne są agregaty, osuszacze, kuchenki gazowe, łopaty, miotły czy taczki. (PAP)
kos/ mt/ mhr/


























































