Według brytyjskiego dziennika "Times" gabinet premiera Keira Starmera zamierza nałożyć sankcje na dwóch ministrów izraelskiego rządu reprezentujących ortodoksyjnych żydów: szefa resortu bezpieczeństwa Itamara Ben Gwira i stojącego na czele ministerstwa finansów Becalela Smotricza.


Ben Gwir to zarazem lider nacjonalistycznej partii Żydowska Siła, a Smotricz stoi na czele ugrupowania Religijny Syjonizm. "Times" napisał, że rząd w Londynie zamierza zakazać im wjazdu na terytorium Wielkiej Brytanii oraz zamrozić ich aktywa w brytyjskich bankach. Nie poinformowano, kiedy sankcje zostaną nałożone.
Smotriczowi zarzucono m.in. zgodę na rozbudowę żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu oraz wypowiedzi o charakterze rasistowskim, w tym z ubiegłego miesiąca, że "Gaza zostanie całkowicie zniszczona". Objęcie sankcjami Ben Gwira uzasadniono m.in. wypowiedzią o budowie synagogi w miejscu meczetu Al-Aksa w Jerozolimie oraz stwierdzeniem, że "nie ma potrzeby dostarczania pomocy do Strefy Gazy. Mają jej wystarczająco dużo".
Obaj politycy sprzeciwiają się też łagodzeniu izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy, która - według deklaracji gabinetu premiera Benjamina Netanjahu - ma doprowadzić do uwolnienia zakładników porwanych na początku października 2023 r. oraz do całkowitego zniszczenia Hamasu. Według izraelskiej armii w Strefie Gazy pozostaje jeszcze 15 zakładników oraz ciała 35 kolejnych.
W wyniku trwającej ponad półtora roku ofensywy izraelskiej armii Strefa Gazy jest niemal zrujnowana. W połowie maja Izrael zezwolił na wznowienie pomocy humanitarnej, ale organizacje, które ją świadczą, alarmują, że jest dalece niewystarczająca. (PAP)

piu/ mms/






























































