REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Większość spółek budowlanych zanotowała pogorszenie wyników finansowych

2001-03-08 11:35
publikacja
2001-03-08 11:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Słaby 2000 r. dla budownictwa

WIĘKSZOŚĆ SPÓŁEK BUDOWLANYCH ZANOTOWAŁA POGORSZENIE WYNIKÓW FINANSOWYCH  

Przyczyną gorszej koniunktury w sektorze budowlanym jest spowolnienie rozwoju gospodarczego, spowodowane przede wszystkim utrzymującymi się na wysokim poziomie stopami procentowymi. Przedsiębiorcy narzekają także na wzrost konkurencji.

Poprzedni rok nie był udany dla spółek z branży budowlanej, na co w dużym stopniu miała wpływ sytuacja makroekonomiczna. Pogarszająca się koniunktura w tym sektorze, a także zaostrzająca się konkurencja ze strony zarówno krajowych jak i zagranicznych podmiotów (bariera, którą najczęściej wymieniają przedsiębiorcy) wpłynęła na pogorszenie wyników finansowych firm. Chociaż należy zaznaczyć, że firmy zagraniczne nie mają dużego udziału w rynku budowlanym. Zdaniem Rafała Jankowskiego, analityka CDM Pekao, obecność podmiotów zagranicznych wpływa na wzrost konkurencji w branży głównie poprzez ich zaangażowanie kapitałowe w polskich spółkach. Po pozyskaniu inwestora strategicznego firmy polskie są gruntownie restrukturyzowane, dzięki czemu zwiększają swój udział w rynku przy kurczącym się popycie i przez to wpływają na wzrost konkurencji. Podmioty zagraniczne wykonują w Polsce przede wszystkim duże kontrakty (głównie w charakterze generalnych wykonawców), wymagające znaczących środków pieniężnych na finansowanie lub roboty wysoko specjalistyczne.

Utrzymywanie się trudnej sytuacji w budownictwie potwierdza spadek produkcji budowlano-montażowej w poprzednim roku o ponad 1 proc. Niekorzystnie na kondycję finansową przedsiębiorstw wpłynęło schłodzenie polskiej gospodarki, notowane szczególnie w drugiej połowie roku (PKB w 2000 r. wzrósł o 4,2 proc.). Miało to bardzo istotny wpływ na spadek inwestycji, a co za tym idzie zmniejszenie się wartości popytu na usługi budowlane. Bardzo istotny jest spadek nakładów na inwestycje ze strony sektora publicznego. Samorządy są znaczącym zleceniodawcą robót budowlanych związanych przede wszystkim z rozbudową infrastruktury drogowej, a także obiektami użyteczności publicznej oraz ochrony środowiska - powiedział Rafał Jankowski.

"Budowlanka" jest silnie skorelowana ze wzrostem gospodarczym. Dotyczy to szczególnie segmentu budownictwa przemysłowego, który w ub.r. przeżywał osłabienie na skutek zmniejszonych inwestycji. Negatywny wpływ na wyniki finansowe miały także utrzymujące się na wysokim poziomie stopy procentowe. W konsekwencji osłabiały one popyt na usługi budowlane (wzrost kosztów kredytów często wykorzystywanych przy finansowaniu inwestycji) oraz obniżenie rentowności działalności spółek spowodowane wzrostem kosztów finansowych. Sytuacja w branży budowlanej przełożyła się na silną presję na ograniczanie kosztów działalności. Zauważyć można coraz silniejszą tendencję polegającą na wyłanianiu się najefektywniejszych spółek i przyszłych liderów. Zdobywają oni coraz większy udział w rynku, a realizowane przez nich kontrakty charakteryzują się wyższą rentownością w porównaniu z konkurentami. Przedsiębiorstwa nieefektywne, które nie przeprowadziły restrukturyzacji i nie przeorientowały swoich strategii, mają coraz większe trudności z utrzymaniem się na rynku, czego najlepszym dowodem mogą być uzyskane w 2000 r. wyniki finansowe. Pierwszym symptomem tych zmian mogą być kłopoty finansowe Beton Stalu oraz Euro Bud Investu. Zdaniem osób związanych z branżą, podmioty, które w najbliższym czasie nie będą w stanie nawiązać skutecznej walki z konkurencją, mogą zostać wyparte z rynku.

Prawie połowa spółek zanotowała w ub.r. spadek przychodów ze sprzedaży. Mimo to zagregowane przychody netto budowlanych spółek giełdowych wyniosły 7,34 mld zł, co oznacza wzrost w porównaniu z wcześniejszym rokiem o 7,8 proc., kiedy to łączne obroty wyniosły 6,81 mld zł. Było to możliwe dzięki zwiększeniu przychodów przez firmy, które są najefektywniejsze i charakteryzują się najlepszą konkurencyjnością. Aż w dziesięciu przypadkach spółki uzyskały straty netto. Dla porównania: w roku poprzedzającym takich spółek było jedynie cztery. Największe straty ze wszystkich spółek z branży zanotowały Exbud (103,5 mln zł), Beton Stal (87,4 mln zł) i Mostostal Warszawa (54 mln zł). Dodatkowo 12 spółek pogorszyło wyniki finansowe w porównaniu z 1999 r. Znacznie obniżyła się rentowność prowadzonej działalności obserwowana wśród większości spółek budowlanych.

Spółki uzyskały gorsze  

wyniki skonsolidowane

W 2000 r. dobre wyniki finansowe uzyskał Budimex. Przychody spółki wyniosły 600,6 mln zł, natomiast zysk netto sięgnął 56,3 mln zł. W 1999 r. przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 537,1 mln zł Budimex wypracował zysk netto wynoszący 24,8 mln zł. Gorzej natomiast spółka zaprezentowała się w wynikach skonsolidowanych. Mimo prawie dwukrotnego zwiększenia przychodów ze sprzedaży z 1,37 mld zł w 1999 r. do 2,42 mld zł w 2000 r., zysk netto ukształtował się na poziomie 33 mln zł (spadek o prawie 7 mln zł w porównaniu z 1999 r.). Przyczyną słabszych wyników była zarówno trudna sytuacja w branży jak i konieczność ponoszenia kosztów restrukturyzacji oraz działań zmierzających do porządkowania grupy kapitałowej. Budimex w ramach tej strategii sprzedaje także niektóre aktywa, m.in. udziały w Budmieksie Rzeszów za prawie 10 mln zł.

Korzystnie zaprezentował się także Mostostal Export. Spółka przy przychodach ze sprzedaży wynoszących 436 mln zł wypracowała zysk netto na poziomie 56 mln zł. Dla porównania, w 1999 r. przychody ze sprzedaży spółki wyniosły 388,1 mln zł, natomiast zysk netto osiągnął wartość netto na poziomie 31,4 mln zł. Poprawa wyników finansowych spółki była możliwa dzięki strategii zakładającej angażowanie się w najbardziej dochodową obecnie działalność, jaką jest deweloperka. Jednak i w tym przypadku wyniki skonsolidowane okazały się już znacznie gorsze niż wyniki spółki-matki. Znaczący wpływ na wynik skonsolidowany Mostostalu miało wyłączenie niezrealizowanych zysków z działalności deweloperskiej (21 mln zł). Zostaną one uwzględnione w przyszłorocznych wynikach przy sprzedaży inwestorowi lub inwestorom zewnętrznym. Ponadto zostały utworzone rezerwy na odprawy jubileuszowe i urlopy (4 mln zł), a także rezerwy na utratę wartości aktywów (11 mln zł).

W poprzednim roku bardzo dobrze zaprezentowały się także dwie spółki, których głównym akcjonariuszem jest Michał Sołowow - Echo Investment (52,1 mln zł zysku netto), zajmujące się działalnością deweloperską, oraz Mitex (39,7 mln zł zysku netto, z czego 8 mln zł pochodziło z dywidendy od spółki zależnej), którym udaje się pozyskiwać intratne kontrakty. Inwestorów mogły rozczarować natomiast wyniki Exbudu. Mimo, że spółka pozyskała inwestora strategicznego (Skanską), spadły przychody ze sprzedaży z 651,7 mln zł w 1999 r. do 610,5 mln zł w 2000 r. Strata netto spółki-matki wyniosła 103,5 mln zł. Strata skonsolidowana netto okazała się jeszcze większa. Analitycy uważają, że Exbud posiada zbyt wiele małych podmiotów w swojej grupie kapitałowej, co powoduje trudności w prowadzeniu skutecznego zarządzania. Ponadto mają one większe trudności z pozyskiwaniem nowych kontraktów. Dodatkowo Exbud poniósł koszty związane z pozyskaniem inwestora strategicznego (wynagrodzenie dla Nomury), koszty restrukturyzacyjne prowadzone w grupie oraz rezerwy na majątek trwały spółek zależnych - powiedział PG Tomasz Ćwintal, analityk BM BPH. Ponadto inwestor strategiczny wolał utworzyć więcej rezerw jeszcze w 2000 r. Poniżej oczekiwań wypadł także Mostostal Warszawa, który zanotował w 2000 r. stratę netto w wysokości 54 mln zł. Znaczący wpływ na wyniki finansowe spółki miało utworzenie rezerw na należności w wysokości 20 mln zł od firmy Inter Commerce, która realizowała budowę supermarketu Carrfour. Innym powodem takich wyników były nietrafione inwestycje realizowane z niewielką rentownością lub nawet ze stratą. Ponadto z powodu istnienia sporu w akcjonariacie udziałowcy nie mogli się porozumieć w sprawie spójnej polityki dotyczącej strategii dalszego rozwoju i restrukturyzacji.

Głównym problemem  

spółek są zatory płatnicze

Słaba koniunktura w branży budowlanej miała znaczący wpływ na wskaźniki ekonomiczne przedsiębiorstw. Zauważyć można obniżenie się płynności bieżącej, szybkiej oraz poziomu kapitałów pracujących. Podstawowym problemem sektora są występujące znaczące zatory płatnicze. Spółki mają problemy z egzekwowaniem należności za wykonane roboty, jak również dostarczone materiały. Wiele przedsiębiorstw zwleka ze spłatami zadłużenia, co w konsekwencji powoduje problemy z płynnością finansową lub nawet jej utratę u dostawców i podwykonawców. Zatory pieniężne są konsekwencją zarówno problemów finansowych przedsiębiorstw budowlanych (niekiedy bankrutujących); zdarzają się również przypadki nieuczciwości. Zdaniem Rafała Jankowskiego, głównymi przyczynami pogorszenia się płynności finansowej są znacznie mniejsze zyski realizowane przez firmy budowlane (lub w wielu przypadkach nawet straty) oraz odraczanie terminów płatności, będące m.in. konsekwencją zaostrzającej się konkurencji w branży.

Zaobserwować można także wzrost zadłużenia budowlanych spółek giełdowych. Jest to także konsekwencja zatorów płatniczych, jak również dłuższych okresów rozliczeń za wykonane roboty, będących rezultatem zaostrzającej się konkurencji. Chociaż należy podkreślić, że małe przedsiębiorstwa mają znacznie większe problemy z pozyskaniem niezbędnych do realizacji dużych kontraktów środków pieniężnych z kredytów bankowych niż podmioty o ugruntowanej pozycji na rynku.

Najlepsze wyniki  

uzyskali deweloperzy

Zdecydowanie najlepszą koniunkturę w ub.r. obserwować można było w budownictwie mieszkaniowym, co tłumaczy również większe zainteresowanie tym segmentem ze strony coraz większej liczby podmiotów. Wpłynął na to m.in. wzrost liczby nowo oddanych do użytku mieszkań z 82 tys. w 1999 r. do 87,7 tys. w 2000 r. Liczba oddanych mieszkań wzrasta corocznie od 1996 r., (oddano wtedy 62,1 tys. lokali). Mimo utrzymywania się tego wzrostu popyt na mieszkania jest w dalszym ciągu duży. Działalność w tym sektorze charakteryzowała się dosyć dużą rentowność na tle innych segmentów budownictwa, co widać było w wynikach finansowych i wskaźnikach ekonomicznych uzyskanych przez spółki budowlane (Echo Investment czy Mostostal Export). Na wysoką opłacalność wpływa m.in. fakt, że nowi właściciele częściowo finansują inwestycje. Jednak wzrost zainteresowania budownictwem mieszkaniowym ze strony spółek budowlanych może wpłynąć w najbliższym czasie na zaostrzenie się walki w tym segmencie i w konsekwencji spowoduje spadek uzyskiwanych marż, jeżeli w najbliższym czasie znacznie nie wzrośnie popyt na usługi. Chodzi tu przede wszystkim o obniżenie stóp procentowych (tańsze kredyty oraz szybszy wzrost gospodarczy).

Znacznie gorszy klimat panował w segmencie budownictwa przemysłowego. Wynika to z faktu, że jest on najsilniej skorelowany ze wzrostem gospodarczym oraz koniunkturą w przemyśle (a ta nie była najlepsza). Schłodzenie gospodarcze spowodowało zmniejszenie nakładów przedsiębiorstw na inwestycje, w tym również środków na budownictwo przemysłowe. Gorsza koniunktura w znaczący sposób odbiła się na wynikach finansowych spółek związanych z tym segmentem, m.in. Mostostalu Zabrze (spadek przychodów z 441,2 mln zł w 1999 r. do 327,3 mln zł w 2000 r. oraz obniżenie w tym okresie zysku netto). Spółka stara się zrekompensować to poprzez budowę obiektów użyteczności publicznej.

Segment budownictwa komercyjnego staje się coraz bardziej nasycony, a popyt na powierzchnię biurową stopniowo spada (szczególnie obserwowane jest to w Warszawie na biurowce klasy A). Zdaniem Tomasza Ćwintala, oprócz działalności deweloperskiej dobre perspektywy mają: drogownictwo, budowa mostów oraz obiektów użyteczności publicznej.  

Przychody budowlanych spółek giełdowych generowane były w większości na terenie kraju. Znaczenie eksportu było niewielkie, a w niektórych przypadkach marginalne. Poza Mostostalem Siedlce (prawie połowa przychodów pochodzi z działalności eksportowej) i Mostostalu Zabrze (18-proc. udział eksportu) w przypadku większości spółek giełdowych udział eksportu nie przekracza 10 proc. przychodów netto.

Nadal trwa konsolidacja

w sektorze budowlanym

Polski sektor budowlany należy do bardzo rozdrobnionych, o czym świadczy liczba działających podmiotów sięgająca 200 tys. Udział w rynku nawet największych spółek budowlanych nie przekracza kilku procent. W ub.r. miały miejsce procesy związane z konsolidacją w branży; obserwowano również stopniowe powiększenie zaangażowania w Polsce budowlanych koncernów zagranicznych (Ilbau, NCC, Bouyogues, Holzmann Bilfinger und Berger, Hochtief itd.). Inwestorów strategicznych pozyskały także największe budowlane spółki giełdowe: inwestorem Budimeksu został Ferrovial (aktualnie Hiszpanie kontrolują prawie 50 proc. kapitału akcyjnego i głosów na WZA), natomiast Exbudu - Skanska (obecnie posiada 94 proc. kapitału akcyjnego i głosów na WZA). Z kolei Mostostal Warszawa kontrolowany jest przez Accionę, która po powodzeniu ostatniego wezwania posiada 49 proc. głosów na WZA, a Hydrobudowa najprawdopodobniej pozyska inwestora, którym będzie szwedzkie NCC Polska (Szwedzi ogłosili wezwanie do sprzedaży 75 proc. kapitału akcyjnego. W ramach procesów konsolidacyjnych dokonana została w 2000 r. fuzja Budimeksu z Mostostalem Kraków oraz planowane jest połączenie Mostostalu Zabrze (budownictwo przemysłowe) z PIA Piaseckim (budownictwo mieszkaniowe, głównie w centrum kraju). Niewykluczone, że i w tym roku kolejne spółki pozyskają inwestorów branżowych.

W 2000 r. wiele spółek budowlanych zakończyło przeprowadzanie procesów restrukturyzacyjnych lub są już na ostatnich etapach ich realizacji. Modernizacja struktury Budimeksu wpłynęła na wyniki finansowe jeszcze w ub.r. Znaczący wpływ na wyniki finansowe Mostostalu Export miała strategia, polegająca na koncentracji na działalności deweloperskiej oraz zbywanie aktywów nie związanych z budownictwem (sprzedaż udziałów w Compensie). W trakcie przeprowadzanej restrukturyzacji jest także grupa Exbudu.

Koniunktura w branży

odbiła się na kursach akcji

Gorsza koniunktura występująca w sektorze budowlanym odbiła się negatywnie na notowaniach spółek na warszawskim parkiecie. Kursy walorów większości z nich od 30 grudnia 2000 r. do chwili obecnej znacznie straciły na wartości, natomiast indeks WIG-BUDOW obniżył swoją wartość o 24,43 proc. W tym samym okresie WIG i WIG 20 straciły na wartości odpowiednio 14,69 proc. i 17,03 proc. Najwięcej zainwestowanych pieniędzy stracili posiadacze akcji Beton Stalu. Od 29 grudnia 1999 r. papiery spółki zniżkowały aż o 93,04 proc. do 1,74 zł. Również zakup papierów Euro Bud Invest nie był dobrą inwestycją. Akcje spółki w tym samym okresie zanotowały spadek aż o 82,61 proc. Notowania tych spółek nie są jednak wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę ich sytuację finansową. Inwestorzy kierowali się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych przede wszystkim kryteriami fundamentalnymi. Najlepiej wypadły akcje Espebepe. Ich posiadacze zyskali od początku 2000 r. 73,21 proc. Zadowoleni mogą czuć się także akcjonariusze Instalu Kraków, Miteksu, Hydrobudowy Gdańsk, Echo Investment oraz Mostostalu Export i PIA Piaseckiego. Papiery tych spółek zyskały na wartości odpowiednio 52,54 proc., 39,86 proc., 30,15 proc., 16,28 proc., 5,57 proc. i 1,8 proc. Gracze, którzy zainwestowali pieniądze w akcje innych spółek jedynie tracili swoje pieniędze. Na początku br. akcje spółek budowlanych przez pewien czas znalazły się w polu zainteresowań graczy giełdowych. Jednak ogólne pogorszenie koniunktury na parkiecie ostudziło zapał inwestorów, a papiery spółek budowlanych wróciły do wcześniejszego rytmu.

MIROSŁAW BUDZICKI

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budownictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki