Negatywne sygnały dobiegały też z Europy - irlandzkie swapy wzrosły w piątek aż o 38 punktów bazowych do 428,3 punktu na wieść o tym, że Irlandia może potrzebować zewnętrznej pomocy w razie utrzymywania się strat sektora finansowego. Sektor bankowy zareagował spadkami - akcje AIB spadły o 17% a Banku Irlandii o 9,4%. Z kolei japońskie 10-latki zdrożały najbardziej od 10 miesięcy na wieść o wygraniu wyborów partyjnych przez Naoto Kana, który tym samym utrzyma urząd premiera i z którym wiążą się nadzieje inwestorów na zmniejszenie olbrzymiego zadłużenia Japonii.
Dzisiejszą sesję należy rozpatrywać bez uwzględniania sesji piątkowej, jednak należy wziąć pod uwagę, że psychologiczny opór kwietniowo-sierpniowych szczytów wciąż nie został przez WIG20 pokonany. Co więcej, już w czwartek STS na wykresie dziennym wygenerował sygnał sprzedaży, opuszczając strefę wykupienia, zaś S&P500 i Dow Jones również od jakiegoś czasu nie mogą pokonać swoich sierpniowych szczytów. Ponieważ w kalendarzu makro jest dziś posucha, inwestorzy zapewne wstrzymają się od gwałtownych ruchów przynajmniej do jutra, kiedy poznamy sierpniowe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości i decyzję FOMC ws. stóp procentowych.
Marcin Bielicki
Makler Papierów Wartościowych
Dom Maklerski FIO




























































