By usprawnić wydawanie orzeczeń, sądy rejonowe będą rozpoznawać sprawy o wartości do 150 tys. zł. To kolejny etap udrożnienia coraz bardziej niewydolnych sądów okręgowych, nad którym pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości - czytamy w piątkowym wydaniu „Rzeczpospolitej".


„W oczekiwaniu na dużą reformę kodeksu postępowania cywilnego, która ma co prawda zwiększyć standardy orzekania, ale raczej doprowadzi do spowolnienia działania sądów niż ich przyspieszenia, MS pracuje nad szybkimi zmianami w k.p.c., które nie są aż tak kontrowersyjne. Mają one usprawnić funkcjonowanie sądów poprzez bardziej równomierne obłożenie sprawami poszczególnych szczebli oraz odciążyć sędziów" - pisze gazeta.
Wskazuje, że chodzi przede wszystkim o podniesienie wartości przedmiotu sporu (w.p.s.), która decyduje o rozpoznaniu sprawy przez sąd okręgowy jako właściwy rzeczowo w pierwszej instancji. Dziś sprawy o w.p.s. do 100 tys. zł rozpoznają sądy rejonowe, a powyżej tej kwoty – okręgowe. Już cztery lata temu poprzednie kierownictwo MS zamierzało podnieść ówczesną granicę z 75 tys. zł od razu do 150 tys. zł, ale wówczas ustawodawca uznał to rozwiązanie za zbyt daleko idące. Dlatego od 1 lipca 2023 r. obowiązuje obecny limit.
Cytowany przez „Rz" sędzia Rafał Wagner, wiceprezes SO w Warszawie ocenia, że to dobra wiadomość, zwłaszcza w kontekście ostatniej decyzji prezydenta, który zawetował ustawę wprowadzającą możliwość uzyskania rozwodu w urzędach stanu cywilnego przez małżonków nieposiadających małoletnich dzieci. Odciążyłoby to sądy okręgowe od rozpoznawania spraw rozwodowych bez orzekania o winie.
„Podwyższenie progów właściwości rzeczowej byłoby dobrym krokiem i adekwatnym do sytuacji gospodarczej" – mówi gazecie sędzia Olimpia Barańska-Małuszek. Podkreśla, że nie ma różnicy w rozpoznaniu sprawy o wartości przedmiotu sporu 50 tys., a 150 tys. Różnice polegają na kategoriach rozpoznawanych spraw. (PAP)

lm/ zm/




























































