REKLAMA
PILNE

Mężczyzna jadący na hulajnodze uderzył w tramwaj

2019-09-13 22:28
publikacja
2019-09-13 22:28

W centrum Wrocławia mężczyzna jadący na hulajnodze uderzył w tramwaj. Odniósł obrażenia, ale jego stan nie jest ciężki i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – podała policja.

fot. / / YAY Foto

Jak poinformował PAP oficer dyżurny policji we Wrocławiu, po godz. 20 w centrum Wrocławia w rejonie ulic Powstańców Śląskich i Zaolziańskiej doszło do zderzenia jadącego na elektrycznej hulajnodze mężczyzny z tramwajem.

Mężczyzna odniósł obrażenia, ale jego stan nie jest ciężki i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Służby wyjaśniają okoliczności tego wypadku.

Zaledwie dwa dni temu, w czwartek we Wrocławiu doszło do tragicznego wypadku na ul. Legnickiej. Samochód śmiertelnie potrącił tam mężczyznę jadącego na hulajnodze. (PAP)

autor: Roman Skiba

ros/ wus/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jkendy
Ja bym nie powiedział, że "Samochód śmiertelnie potrącił tam mężczyznę jadącego na hulajnodze" napisał bym - człowiek na hulajnodze wjechał pod jadący samochód.
markust71
Zgadzam się. Trochę się kręcę po mieście, autem, rowerem, pieszo, hulajnogami nawet, i jeszcze nie widziałem policjanta czy strażnika miejskiego, co by się zainteresował matołami jadącymi hulajnogami w dwie osoby, rozpychających pieszych na chodnikach, czy przejeżdżających przejścia dla pieszych, gdzie nie ma ścieżek Zgadzam się. Trochę się kręcę po mieście, autem, rowerem, pieszo, hulajnogami nawet, i jeszcze nie widziałem policjanta czy strażnika miejskiego, co by się zainteresował matołami jadącymi hulajnogami w dwie osoby, rozpychających pieszych na chodnikach, czy przejeżdżających przejścia dla pieszych, gdzie nie ma ścieżek rowerowych. Za to w krzakach, z "suszarkami", przesiadują regularnie. Co do kolejnego incydentu zapytałbym jeszcze, jakie są straty po stronie tramwaju? Lubię wrocławskie MPK i wcale mi się nie podoba jeździć autobusem z wgnieceniami w karoserii czy tramwajem z pękniętą szybą w drzwiach. Może by zacząć wymagać od tych bezmyślnych przygłupów naprawiania szkód, które wyrządzają? Może jakieś obowiązkowe ubezpieczenie OC dla ochrony majątku, z którego mnóstwo ludzi korzysta? Nawiasem mówiąc rowerzystom też by takie ubezpieczenie nie zaszkodziło. Zwłaszcza krzykaczom nie znającym w najmniejszym stopniu prawa o ruchu drogowym, uznającym ścieżki rowerowe za swoje wyłączne terytorium.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki