REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wartość nieruchomości może zmniejszyć się o połowę

2008-09-24 06:01
publikacja
2008-09-24 06:01
W mojej opinii ceny nieruchomości spadają i będą spadać, a realna wartość w niektórych przypadkach może od ubiegłorocznego szczytu może zmniejszyć się nawet o połowę - uważa analityk Bankier.pl Michał Macierzyński.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~Jazda bez trzymanki
nie wiem jak bujną wyobraźnię należy mieć, aby wierzyć w bajki, że ceny nieruchomości będą rosnąć... wyobraźnię przedszkolaka chyba... zastanówcie się i ratujcie póki macie czas!!!

w ciągu roku z rynków finansowych wyparowały dziesiątki bilionów dolarów,
ogłupianie na rynku akcji trwało rok, sprzedawali Ci co wiedzieli
nie wiem jak bujną wyobraźnię należy mieć, aby wierzyć w bajki, że ceny nieruchomości będą rosnąć... wyobraźnię przedszkolaka chyba... zastanówcie się i ratujcie póki macie czas!!!

w ciągu roku z rynków finansowych wyparowały dziesiątki bilionów dolarów,
ogłupianie na rynku akcji trwało rok, sprzedawali Ci co wiedzieli co się święci, kupowali naiwni liczący na rychłe odbicie od dna... prawdę mówiąc jak słyszałem koło czerwca o wsparciach WIG-u kolo 2400pkt, to mi się słabo robiło, przecież te wsparcia były jakby patykiem na wodzie pisane;

ogłupianie na rynku nieruchomości trwa też już rok, sprzedali wszyscy cwani, kupili tylko delikatnie nierozsądni albo Ci co musieli kupić, bo np. nie mają gdzie mieszkać (im poważnie współczuję)...
w tej chwili PLN się bardzo osłabi i to co widzimy to dopiero początek tego co się będzie działo, szansa na umocnienie PLN jest ale dopiero jak rynki finansowe się uspokoją, kiedy się uspokoją? miało to nastąpić kilka miesięcy temu (ale tak twierdzili analitycy),
zamykanie pozycji przez fundusze na rynkach wschodzących to będzie znacznie szybszy proces niż otwieranie tych pozycji, które trwało w sumie kilka lat (stąd wzięło się umocnienie PLN), realizacja zysków i tyle, muszą przewalutować zyski z PLN na USD i inne waluty, uciekają z tonącego statku, więc PLN się osłabia :(
PLN traci na wartości, obcokrajowcy zaraz zaczną sprzedawać nieruchomości, bo nie będzie im się opłacało ich trzymać przez następne kilka lat czekając na wątpliwy zarobek, lepszy wróbel w garści niż ...,

A TERAZ POMYŚLCIE o wartości nieruchomości liczonej we CHF przez obcokrajowca, uuuups, kredyt ma, np. na 200tys. CHF, a jego nieruchomość szybko może być warta tylko 120tys CHF, wystarczy, że cena nieruchomości spadnie o około 20% i wartość PLN spadnie o około 20%, hmm...
część tego procesu już za nami, spadek cen minimalny, spadek wartości waluty w ostatnich dniach ogromny,
pomyślcie też o wszystkich złotówkach z polskiego rynku wymienianych po sprzedaży nieruchomości na inne waluty...

ktoś nam głupot naopowiadał, że to Polacy z Wysp tak złotówkę wzmocnili, nikt raczej nie mówił, że to waluty wymieniane na złotówkę w celu zakupu nieruchomości się do tego przyczyniły...
wymienione zjawiska spowodują naprawdę dużą redukcję cen...
heeeh... ale tego niektórzy słuchać nie chcą, są widać za bardzo zasłuchani w opinie pseudo doradców finansowych (opłacanych od ilości ogłupionych klientów) albo innych niewyedukowanych forumowiczów,

na koniec życzę nam aby moje przemyślenia okazały się stertą bzdur, heeeh...

as
~mati
Jasne, że spadają i będą spadać.Wiedzą o tym normalnie i trzeźwo oceniający politykę finansową. Obecna cena czy nawet ich wzrost ,to pobożne życzenie jajogłowych, kombinatorów i krzykaczy ,którzy myślą (myślą to za dużo powiedziane)-którzy próbują z
zagłuszyć swoim szczekaniem realia, liczą na naiwnych(może znajdzie się frajer
Jasne, że spadają i będą spadać.Wiedzą o tym normalnie i trzeźwo oceniający politykę finansową. Obecna cena czy nawet ich wzrost ,to pobożne życzenie jajogłowych, kombinatorów i krzykaczy ,którzy myślą (myślą to za dużo powiedziane)-którzy próbują z
zagłuszyć swoim szczekaniem realia, liczą na naiwnych(może znajdzie się frajer który kupi)
i obrażają inteligencję ludzi (bo oni są najwyżej na granicy normy i upośledzenia umysłowego-ci z odrobiną pokory, reszta zaś to cwaniaczki i frajerzy z upośledzeniem umysłowym w stopniu różnym.
~Andy
Bardzo madry i na czasie artykul.Choc jeden madry czlowiek,pozdrawiam:)
~dana
Kto tu nagania na spadki.
Cana wybudowaniaTBS ( z przetargów: materiały +robocizna stan wykończenia z podłogami,glazurami na gotowo) nie przekracza 3tys.zł./m2
W np. Przemyślu za m2 nowego mieszkania w stanie dewel. trzeba zapłacić 2800-3000zł
I taka jest realna cena za jaką można kupować mieszkania dając sprzedawcom godziwy
Kto tu nagania na spadki.
Cana wybudowaniaTBS ( z przetargów: materiały +robocizna stan wykończenia z podłogami,glazurami na gotowo) nie przekracza 3tys.zł./m2
W np. Przemyślu za m2 nowego mieszkania w stanie dewel. trzeba zapłacić 2800-3000zł
I taka jest realna cena za jaką można kupować mieszkania dając sprzedawcom godziwy zarobek.
Nie dajcie wrobić się w ceny z sufitu.
Aktualnie ceny wielu matriałów budowlanych znacznie spadły i czekają na nabywcę

I
~agent
Patrze na to z zewnatrz a zajmuje sie nieruchomosciami zawodowo. Dziwilem sie ze ceny nieruchomosci w Polsce przekroczyly ceny w Europie Zachodniej czy w Ameryce Polnocnej przy stosunkowo niskich zarobkach wiekszosci obywateli. Dotyczy to zreszta nie tylko mieszkan ale tez samochodow, ubran, zywnosci itp. Widze to raczej jako slabosc Patrze na to z zewnatrz a zajmuje sie nieruchomosciami zawodowo. Dziwilem sie ze ceny nieruchomosci w Polsce przekroczyly ceny w Europie Zachodniej czy w Ameryce Polnocnej przy stosunkowo niskich zarobkach wiekszosci obywateli. Dotyczy to zreszta nie tylko mieszkan ale tez samochodow, ubran, zywnosci itp. Widze to raczej jako slabosc rynku a nie jego sile. Silna konkurencja i dobra logistyka wymusza sprzedaz towaru z nizszymi marzami.
Jesli chodzi o mieszkania to podaz rosla a przez kilkadzieisiat rynek nie istnial. Ludzie nie doswiadczyli jescze cyklicznosci rynku nieruchomosci. Z zalozenia jest to rynek skazany na wzrosty i spadki. Tworzenie infrastruktury drogi, media itp moze byc duzo kosztowniejsze niz sama budowa. Developer musi patrzyc w dluzszym horyzoncie czasowym skazany jest wiec na podejmowanie ryzyka z kilkuletnim okresem niepewnosci co do warunkow rynkowych.

Obserwowalem z niedowierzaniem Londyn, Miami czy Californie gdzie ludzie zatracili poczucie realnosci. Dwa lata temu bylem w Nevadzie i rozmawialem ze znajomym ktory kupil dom w nowym kompleksie domow. Wielu ludzi kupowalo kilka domow liczac na szybko zarobek bez wiekszego wysilku. Chetnych na zakup bylo 2 razy wiecej niz domow. Rozwiazanie losowanie. Pierwsza osoba ktora zostala wylosowana wybierala sobie dzialke sposrod kilkudziesieciu, nastepne mialy wybor coraz mniejszy a kilkadziesiat jak teraz widzimy szczesciarzy odeszlo z niczym. W tej sytuacji oczywiscie wszyscy placili pelna cene, ktora nie miala sie nijak do kosztow. Jesli do tego dodac taniosc i dostepnosc kredytu to jest to gwarantowany przepis na szybki wzrost cen ktory zakonczy sie gwaltownym spadkiem. Moi znajomi Niemcy maja szereg nieruchomosci w polnocnych i poludniowych Niemczech ktorych wartosc od 20 lat stagnuje i ten scenariusz jest bardzo mozliwy w Polsce. Polska starzeje sie i popyt nie bedzie wzrastal wiecznie. Model francuski z wymaganiem od pozydzkobiorcy posiadania 20% wartosci oraz odpowiednio wysokich zarobkow powoduje ze wzrosty i spadki sa duzo mniejsze ale wzrost gospodarczy jest mizerny. Panstwo moze ingerowac w rynek bezposrednio (ulgi podatkowe, tanie kredyty) oraz posrednio mieszkania komunalne. I tu wkraczamy w sfere ideologii gdzie prawa ekonomiczne sa na drugim miejscu. Przed ekonomia mozna uciekac ale wczesniej czy pozniej i tak trzeba sie jej podporzadkowac.
~FG
BaRDZO SENSOWNE ARGUMENTY - LECIMY W DÓŁ !!!
~Bud Fox
Jest to bardzo realny scenariusz, że ceny nieruchomości spadną od 30%-50%, ponieważ rynek nieruchomości na całym świecie został sztucznie "napompowany" przez ostatnie kilkanaście lat dzięki taniemu pieniądzowi, który nie pochodził z zarobku na rynku: produkacja, handel, usługi, tylko pochodził z instytucji fiansowych. Dzięki Jest to bardzo realny scenariusz, że ceny nieruchomości spadną od 30%-50%, ponieważ rynek nieruchomości na całym świecie został sztucznie "napompowany" przez ostatnie kilkanaście lat dzięki taniemu pieniądzowi, który nie pochodził z zarobku na rynku: produkacja, handel, usługi, tylko pochodził z instytucji fiansowych. Dzięki tym "łatwym" pieniądzom znaczna częśc wartości aktywów na rynku jest/była wirtualna i to musi być skorygowane do realnej wartości. Proszę zauważyć, że również w Polsce mamy doczynienia z tą sytuacją. Dochodzą jeszcze takie czynniki jak mania na temat nieruchomości - wszyscy na ten temat rozmawiali, wszyscy kupowali, prognozowali dalsze wzrosty. Tylko że w pewnym momencie łańcuszek się kończy i nie ma już chętnych do kupowania po wyższych cenach, to są te same mechanizmy jak na GPW, ale bardziej rozwlekłe w czasie. Wzrost cen nieruchomości w Polsce przez ostatnie 2-3 lata dokonał się w znacznej mierze dzięki: spekulacji międzynarodowego kapitału, krańcowej chciwości sprzedających i kupujących oraz akceptacji przez kupujących każdej ceny nie myśląc czy to jest uzasadnione ekonomicznie. Weźmy np. Wrocław, na "górce" ceny za 1m2 mieszkania to 7-8 k PLN - bardzo drogo, dla mnie nie do zaakceptowania w polskich realiach. Według mnie realna cena to ok. 4-5 k PLN, czyli od "górki" ok. -40%, myślę że tak się stanie, czyli można się zgodzić z prognozą autora artykułu.
~dziad
Dobrze gada. Zna sie na rzeczy, nie jest owładnięty ideologią.
~andy85
Niestety, nie da się windować cen siłą woli lub jak kto woli krytykowaniem wszystkich, którzy mają trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.
Rok, a może półtora roku temu nie było szans na kupienie mieszkania u dewelopera. Wszystko szło na pniu. Przed kilkoma dniami obdzwoniłem kilku i .... miła niespodzianka. Mieszkania stoją i czekają
Niestety, nie da się windować cen siłą woli lub jak kto woli krytykowaniem wszystkich, którzy mają trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.
Rok, a może półtora roku temu nie było szans na kupienie mieszkania u dewelopera. Wszystko szło na pniu. Przed kilkoma dniami obdzwoniłem kilku i .... miła niespodzianka. Mieszkania stoją i czekają na klienta. Przypuszczam, że są wśród nich i te, których nie było przed rokiem.
Nie można oszukać rynku. Można ludzi zrobić w wała i pociągnąć cenę do granic przyzwoitości, ale wcześniej czy później mechanizmy rynkowe dadzą znać o sobie i wszystko wróci do normy. Nieważne czy to będzie 50%, czy 20, ale walnąć musi.
Na pewno rynek nieruchomości to nie giełda i nie ma tu tyle gorącego pieniądza, który szybko ucieknie zostawiając po sobie ruiny i zgliszcza, ale wystarczy zahamowanie popytu i utrzymywanie cen na obecnym poziomie możliwe będzie tylko i wyłącznie z adnotacją "do negocjacji". Takie jest życie, jednych to cieszy innych wk....ia. Inaczej być nie może.
~znawca
Ja sie zgadzam z Panem Macierzynskim w 100%,zastanowcie sie?.W krajach o wiele bardziej rozwinietych gospodarczo gdzie ludzie zarabiaja kilkakrotnie razy wiecej,ceny nieruchomosci sa nizsze .Niestety nasz kraj jest pelen spekulantow,zlodzieji,i to jest tylko sztuczne windowanie tych chorych cen,"bedzie jeszcze gorzej jak w Ameryce Ja sie zgadzam z Panem Macierzynskim w 100%,zastanowcie sie?.W krajach o wiele bardziej rozwinietych gospodarczo gdzie ludzie zarabiaja kilkakrotnie razy wiecej,ceny nieruchomosci sa nizsze .Niestety nasz kraj jest pelen spekulantow,zlodzieji,i to jest tylko sztuczne windowanie tych chorych cen,"bedzie jeszcze gorzej jak w Ameryce jak sie zacznie wszystko walic".

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki