Przedsiębiorcy, którzy swoją ofertę kierują do konsumentów, powinni sprawdzić, czy ich wzory umów i regulaminy sprzedaży nie zawierają tzw. niedozwolonych postanowień umownych. Coraz więcej stowarzyszeń i fundacji analizuje takie wzory i w razie wykrycia niedozwolonych zapisów składa pozwy przeciwko przedsiębiorcom do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kary może też nałożyć Prezes UOKiK.
Zapisy, które nie wiążą konsumenta
Przepisy o niedozwolonych klauzulach mają na celu ochronę konsumentów jako słabszej strony umowy. Z reguły nie mają oni możliwości negocjowania przedstawionych im wzorów umów czy regulaminów - jeśli ich nie akceptują, nie dochodzi do zawarcia umowy. W wielu przypadkach konsumenci w ogóle ich nie czytają. To powoduje, że spora część przedsiębiorców wprowadza do stosowanych przez siebie wzorów zapisy jak najkorzystniejsze dla siebie, np. ograniczające własną odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy.
Postanowienia niedozwolone nie wiążą konsumenta (art. 3851 K.c.). W razie sporu przed sądem konsument będzie mógł powoływać się na to, że nie jest związany konkretnymi zapisami umowy.

Niedozwolone klauzule umowne
Klauzule niedozwolone to postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione i które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przykładowy katalog takich zapisów zawarty jest w art. 3853 Kodeksu cywilnego.
Konsument to osoba fizyczna zawierająca umowę w celu niezwiązanym bezpośrednio z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową.
Nieprawidłowe postanowienie sporo kosztuje
W celu wyeliminowania stosowania niedozwolonych postanowień powstał rejestr klauzul niedozwolonych, prowadzony przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jest do niego wpisanych już ponad 2.000 zapisów z umów i regulaminów. Liczba ta z każdym miesiącem rośnie. Do rejestru dodawane są bowiem zapisy uznane za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To efekt masowego pozywania przedsiębiorców do tego Sądu przez różne stowarzyszenia, które w swoich celach statutowych mają wpisaną ochronę konsumentów. Pozwy składają też indywidualni konsumenci i Prezes UOKiK. Ponieważ podmioty składające pozwy o uznanie postanowień za niedozwolone klauzule umowne są zwolnione od ponoszenia kosztów sądowych, więc w złożenie pozwu nie muszą wiele inwestować. W razie wygrania sprawy na rzecz powoda zasądzany jest zwrot kosztów zastępstwa procesowego (360 zł), czyli wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego, który go reprezentuje. Dla przegrywającej firmy koszty są jednak znacznie większe. Musi bowiem zapłacić Skarbowi Państwa 600 zł kosztów procesu oraz opłatę za publikację wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (0,70 zł za jeden znak; średnio 500-1.500 zł za wyrok). Częstą praktyką stosowaną przez stowarzyszenia jest składanie osobnych pozwów na każdą kwestionowaną klauzulę, co tylko potęguje koszty ponoszone przez przegrywające firmy.
Skutki kopiowania cudzych regulaminów
Nieprawidłowości w treści umów i regulaminów to często efekt oszczędności na profesjonalnej pomocy prawnej i samodzielnego tworzenia przez przedsiębiorców umów i regulaminów. Z reguły odbywa się to albo poprzez przerobienie znalezionej na stronie innej firmy umowy lub regulaminu, albo skompilowanie własnej wersji z kilku różnych wzorów. W ten sposób powielane są cudze błędy.
Stosowane przez siebie wzory umów i regulaminy powinny przejrzeć przede wszystkim te firmy, które zamieszczają je na swoich stronach internetowych (np. sklepy internetowe). Stowarzyszenia specjalizujące się w pozywaniu przedsiębiorców stosujących niedozwolone zapisy "typują" firmy do pozwania głównie poprzez analizę zapisów umieszczonych na ich stronach internetowych.
Kary nakładane przez UOKiK
Niezależnie od konsekwencji związanych ze sprawą sądową o uznanie zapisów za niedozwolone, przedsiębiorcy stosujący klauzule niedozwolone muszą liczyć się z możliwością nałożenia na nich kar pieniężnych przez Prezesa UOKiK. Stosowanie w relacjach z konsumentami postanowień umownych wpisanych prawomocnie do tego rejestru stanowi bowiem naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, za co grozi kara nawet do 10% przychodów z roku poprzedniego. Zgodnie z wytycznymi wydanymi przez UOKiK, za każde niedozwolone postanowienie umowne kwota bazowa kary, w zależności od stopnia jego szkodliwości dla interesów konsumentów, wynosi od 0,02% do 0,1% przychodu przedsiębiorcy z roku poprzedniego.
Osobne wzory dla firm i konsumentów
Przepisy o niedozwolonych klauzulach odnoszą się tylko do klientów będących konsumentami, nie mają natomiast zastosowania do umów zawieranych między przedsiębiorcami.
Postanowienia niedopuszczalne w relacjach z konsumentami (np. przewidujące, że spory będzie rozstrzygał sąd właściwy ze względu na siedzibę sprzedającego) są jak najbardziej dopuszczalne we wzorach umów przeznaczonych dla kontrahentów niebędących konsumentami. Dlatego zalecanym rozwiązaniem jest stosowanie dwóch różnych wzorów umów: jednego dla konsumentów, zweryfikowanego pod kątem występowania niedozwolonych klauzul umownych, drugiego dla przedsiębiorców.
|
Najczęstsze nieprawidłowe zapisy w regulaminach sklepów: » "Sprzedawca zastrzega sobie prawo do zmiany niniejszego regulaminu". » "Zmienione zapisy regulaminu są wiążące od momentu ich opublikowania w witrynie sklepu." » "Wszelkie spory wynikające z umowy, zamówienia lub innych warunków rozstrzygać będzie sąd właściwy dla siedziby sklepu". » "Mimo wszelkich starań sklep zastrzega sobie możliwość błędów w opisie produktów. Zdjęcia produktów są jedynie przykładowe". |
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.)
Ustawa z dnia 16.02.2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. nr 50, poz. 331 ze zm.)
autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa nr 35 (763) z dnia 2011-05-02
Rozrachunki z właścicielami i wspólnikami. Wszystko na ten temat w poradniku na GOFIN.pl
» Kiedy sprzedawca musi zwrócić pieniądze za towar wraz z odsetkami?
» Kupując w internecie, nie zawsze można zwrócić towar w ciągu 10 dni
» Raport Bankier.pl: Płacę w sieci































































